Strona 1 z 1

Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 13 lut 2014, 21:07
autor: szaraczarownica
Mam pytanie do mam, których dzieci miały powiększone UKMy lub same miedniczki - jak długo powiększenie schodziło? Czy się zatrzymało na jakimś etapie i już nie malało, czy może zeszło całkowicie?

Mamy 3 usg wykonane w odstępach mniej więcej pół roku każde, u tego samego lekarza (dr. Sokal), na tym samym sprzęcie. Na każdym z nich jest co raz mniejsze powiększenie UKM, przy jednoczesnym wzrastaniu nerek, co oczywiście jest dobrą wiadomością, ale schodzi to dosyć powoli. Np. w ciągu 6 miesięcy z 6 mm na 5, z 3mm na 2 itd. Czy to jest norma, czy powinno to zejść szybciej? Albo inaczej, bo "powinno" jest pewnie pojęciem względnym. W jakim tempie powiększenie zanikało u Waszych dzieci?

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 14 lut 2014, 14:32
autor: mietka
szaraczarownica, u Helenki się zmniejszało, najbardziej powiększone wychodziły na usg przy okazji zapalenia płuc (korzystając z tego, że już byłam w szpitalu to jej robiłam usg), potem chodziliśmy dość nieregularnie i za każdym razem było mniejsze i mniejsze a teraz już nie wiem.... cholera, chyba powinnam sprawdzić :)

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 14 lut 2014, 15:00
autor: milencja83
szaraczarownica bardzo dobry post, ja jestem początkująca w tym temacie. U nas Przemko ma powiększoną znacznie jedną miedniczkę. Byliśmy na wizycie w ICZMP u dr Jaskólskiej i powiedziała, że jak na razie mamy się nie martwić. Mam nadzieję, że się będą zmniejszać aż będzie wszystko dobrze. Następną wizytę mamy za 6 tygodni. Ciekawe co powie :|

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 14 lut 2014, 18:55
autor: szaraczarownica
mietka pisze:cholera, chyba powinnam sprawdzić

Mogłabyś, bo jestem ciekawa jak to wygląda u Heleny teraz :)

Nie ukrywam, że liczyłam na Twoją odpowiedź w tym temacie :)

milencja83 pisze:U nas Przemko ma powiększoną znacznie jedną miedniczkę

A jak dużą ma? Robiliście usg tylko w jednym miejscu?
U nas u 3 różnych lekarzy, w 3 różnych miejscach w krótkim odstępie czasu wyszły wyniki w cały kosmos. Napiszę Ci jakie dostawaliśmy wymiary później, gdzieś przed 21, bo chwilowo nie mam dostępu do teczki medycznej Stasia.

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 14 lut 2014, 22:00
autor: szaraczarownica
No dobra, to uzupełniam wymiary:

19.11.2012 dr. Gałdecka (Red-Med) Brak info o powiększonym UKMie. Tylko powiększona miedniczka NL 19x10x6 mm (komentarz nefrolog, że powiększenie ogromne, więc dostaliśmy skierowanie na kolejne usg)

03.01.2013 dr. Sokal (Luxmed) Obustronne UKMy: NP kielichy 2-3 mm, miedniczka 6mm; NL kielichy 4 mm, miedniczka 7 mm (tu już komentarz, że tragedii nie ma)

29.01.2013 dr. Raczyński (ICZMP) Brak powiększonych UKMów, miedniczka NL 6mm (komentarz lekarki z oddziału nefrologii w ICZMP, że to jest błahostka)

07.05.2013 dr. Sokal (Luxmed) NP kielichy 1,5 mm, miedniczka 3,5 mm; NL kielichy 3 mm, miedniczka 6 mm

13.02.2014 dr. Sokal (Luxmed) NP kielichy 1,5 mm, miedniczka 2 mm; NL kielichy 2 mm, miedniczka 5 mm


I po pierwszych trzech badaniach złapałam się za głowę. Rozstrzał straszny. W ICZMP uznawali tylko i wyłącznie usg zrobione przez nich (zlecenie z oddziału), bo to ponoć specjalista jest. Z kolei dr. Sokal jest specjalistą od usg na Spornej (ja nie weryfikowałam tego, ale kasia_m85 spotkała się z nim na Spornej). Więc jest tu usg dwóch specjalistów, każdy z innego szpitala. Ponieważ mamy stały dostęp do usg u dr. Sokala, to to badanie traktuję jako wiążące.

Muszę w sumie zapytać skąd może być to powiększenie, zwłaszcza, że w ciąży nie było o nim mowy, a z tego co pamiętam u Heleny wtedy je odkryto. Na początku u nas była mowa o zastawce cewki tylnej i z tego względu Stanisław miał wykonany CUM, ale po badaniu, w którym wyszło, że wszystko jest ok ja już zapomniałam zapytać. Mam sama dla siebie taką teorię, że skoro kolki były u nas tak dotkliwe, że Staś miał problem z oddawaniem moczu, to stąd wziął się powiększony UKM.

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 14 lut 2014, 23:08
autor: Karola5
szaraczarownica, nie wiem jak to wygląda u dzieci, ale po swoich USG wiem, że I USG wskazało jeden duży kamień, II - jeden kamień o połowę mniejszy, III - dwa kamienie wielkości jak na II, jak się zsumuje dawały wielkość z I. Z tego co rozmawiałam z lekarzami, to oni widzą tylko jakieś cienie i zrobienie dobrego USG nerek jest baaardzo trudne. Także rozjazdy w pomiarach mnie nie dziwią jakoś szczególnie.

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 15 lut 2014, 18:31
autor: mietka
szaraczarownica pisze:że w ciąży nie było o nim mowy, a z tego co pamiętam u Heleny wtedy je odkryto.


dokładnie tak :)

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 27 mar 2014, 10:13
autor: milencja83
Byliśmy na wizycie u urologa w ICZMP i trochę jestem przerażona ::(. Staram nie dopuszczać złych myśli, ale z tymi miedniczkami będzie jednak u nas dłuższa historia... Dokładnie Doktor nie powiedziała mi ile mm są powiększone obie ::( stwierdziła, że podejmie decyzję na kolejnej wizycie jak Mały spokojnie skończy 3 miesiące. A chodzi o decyzję w sprawie cystografii czy mocz nie cofa się do nerek. Oczywiście kolejną wizytę z powodu dużej ilości pacjentów do doktor mam 13.05 (a powinnam w ciągu 4-6 tygodni) mam nadzieję, że nic się w tym czasie nie wydarzy. Może któraś z Was słyszała bądź miała do czynienia z tym zabiegiem? W ogóle co dalej po tym ? Ja się tak zdenerwowałam na wizycie, że nie wiedziałam o co pytać ::( . Z drugiej strony myślę, że jakby było bardzo źle to chyba by Doktor nie czekała...

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 27 mar 2014, 10:33
autor: szaraczarownica
milencja83, to jest właśnie CUM - cysto(uro)grafia mikcyjna. Też się bałam, ale badanie jest spoko. Wkładają cewnik z kontrastem, wypełniają pęcherz, szybko wyjmują i robią zdjęcie, bo dziecko natychmiast siusia. I tak kilka razy, w tym raz na boku. Staś płakał tylko pod koniec, bo już go wkurzało unieruchomienie.
Do jakiego lekarza chodzicie?

Jakbyś się chciała więcej dowiedzieć o badaniu, to daj znać, podam Ci numer na pw, to Ci opowiem wszystko co pamiętam.

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 27 mar 2014, 11:10
autor: milencja83

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 27 mar 2014, 12:32
autor: szaraczarownica
milencja83, dopiero teraz zauważyłam, że Wy chodzicie do urologa, a my do nefrologa. Pytałam, bo pomyślałam, że może to ta lekarka, która się nami na oddziale zajmowała, ale skoro tak, to nie. Normalnie chodzimy do dr. Spadło w Luxmedzie, a kto się nami opiekował na oddziale to Ci nie powiem teraz, bo musiałabym trochę pohałasować, żeby papiery wyjąć, a Staś śpi.

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 13 sty 2015, 22:36
autor: szaraczarownica
Po dzisiejszej kontroli, która była 11 miesięcy po ostatnim usg mam postęp. Kielichy już w normie, miedniczki NL=3,5 mm (ostatnio 5) NP=2 mm (bez zmian).

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 18 sty 2015, 22:55
autor: Szizel
Czy te UKMy wykryto już Waszych milusińskich w brzuszku na USG. Podczas mojego ostatniego USG, które wykonywał prof. Szaflik i w opisie możemy przeczytać:
"Obie nerki w typowym położeniu. Nerka prawa w całości o wym. 22x13mm, UKM nerki prawej szer. 4,0mm. Nerka lewa o wym 19x12 mm, UKM nerki lewej szer. 2,3mm.
Wnioski:
Grav. 19,5 hbd. Eutrophia
Pylectasis dx.
Może coś szerzej mi powiecie?

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 19 sty 2015, 9:59
autor: milencja83
Szizel u mnie było już wiadomo na usg. Dr Dudarewicz pierwszy nam o tym powiedział na usg a później nasz lekarz prowadzący jeszcze potwierdził. Na początku kazano nam się nie przejmować i tak też robiliśmy. Nie wiem czy już pisałam ale u dzidziusia dziewczyny, z którą leżałam przed porodem też stwierdzono powiększone UKMy i po porodzie nie było po nich śladu - wchłonęły się jak dzidziuś się wysikał. U nas niestety nie ale jesteśmy na dobrej drodze do pozbycia się problemu - mam nadzieję... Co do wyniku nie pomogę. Ja starałam się aż tak nie wczytywać i nie nakręcać. Ważne jednak byś wszystkie te wyniki miała przy porodzie i najlepiej dać jej wcześniej jak będę przygotowywać Cię do porodu. Ja nie zdążyłam z powodu niespodziewanego porodu. Całe szczęście, że mnie coś tknęło i jak przyszła do mnie pediatra po porodzie dałam wszystkie te wynikli przez co Małego kompleksowo jeszcze przebadali.

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 19 sty 2015, 11:32
autor: szaraczarownica
U nas nie, ale nam UKMy najprawdopodobniej rozepchały kolki (jakby ktoś twierdził, że to tylko nieszkodliwa przypadłość niemowląt, to walę, a potem patrzę, czy powtórzyć).
Czekacie na dziewczynkę, czy chłopca?
Ilość wód płodowych w normie?

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 19 sty 2015, 12:51
autor: Fuente
Szizel, moja Amelka miała powiększoną jedna miedniczkę nerkową. Mieliśmy zalecenie, żeby skontrolować to na USG po porodzie. Jeszcze w szpitalu Amelka miała zrobione USG układu moczowego i tam właściwie wszystko było w normie, potem jeszcze jedna kontrola po dwóch miesiącach, też wszystko ok ;) Czasem w USG prenatalnym mogą wychodzić nieznaczne odchylenia :) Grunt to kontrola po porodzie\. Powodzenia

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 19 sty 2015, 14:42
autor: Szizel
szaraczarownica, nie znamy płci dziecka nie chcemy znać. Generalnie nie zamartwiam się na zapas jestem spokojna, tak zalecił prof nerki do obserwacji kolejne USG 19.02 zobaczymy.
Pozostałe parametry dzidziusia są w porządku.
Te nieprawidłowości z UKM nerek wyszły na połówkowym USG.

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 19 sty 2015, 14:57
autor: Fuente
Szizel,

U nas też na połówkowym. Potem na ostatnim USG też były nieco powiększone, ale mnie Dudarewicz uspokajał, że często w obrazie USG prenatlnym tak może wyjść, a potem po urodzeniu dziecka wszystko jest w porządku.


Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 19 sty 2015, 22:07
autor: Szizel
Fuente, dziękuje :)

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 19 sty 2015, 22:09
autor: szaraczarownica
Szizel, jeżeli wody są w normie, to może to rzeczywiście coś nieszkodliwego.
U chłopców powiększone UKMy w ciąży mogą świadczyć o zastawce cewki tylnej, ale wtedy może brakować wód (lub w ogóle może ich nie być, ale to przy całkowitym zarośnięciu, a nie częściowym). Dziewczynki na tę wadę zazwyczaj nie cierpią.

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 27 sty 2015, 20:33
autor: szaraczarownica

Re: Powiększone miedniczki/obustronne UKMy

Post: 14 mar 2017, 14:06
autor: szaraczarownica
Po ponad 2 latach odświeżam temat.
U Stasia była stagnacja. W pewnym momencie po prostu odpuściliśmy temat. Dlaczego? Bo dr Sokal przestał robić usg w Luxmedzie, a jak poszliśmy do nowego lekarza, to wyszły cuda w opisie. W tym duże zwapnienie w miąższu nerki. No i naprawdę spore UKMy. Gdzie byśmy nie poszli słyszeliśmy tylko "nie uznaję tego usg". A ponieważ ja nie mogłam w necie znaleźć gdzie przyjmuje dr Sokal, to odpuściłam. Teraz nowa pediatra nas trochę pogoniła. Zrobiliśmy znowu usg u tego lekarza w Luxmedzie i było jeszcze gorsze, niż poprzednie. Więc szybka diagnostyka krwi pod kątem zbyt dużych mikroelementów i witamin (między innymi wapń, witamina D, fosfor, magnez) i konsultacja nefrologiczna z kolejnym "nie uznaję, idźcie do Kobielskiego, ewentualnie Sokala". Ale tym razem nie było to na zasadzie "proszę szukać", tylko "przyjmuje tu i tu". Jesteśmy więc po usg układu moczowego u dr Sokala i jest wszystko ok. Kielichów już nie ma, miedniczki 2-3 mm, nerki ponad 7 cm, zwapnienia brak. Jak to lekarz ujął "wszystko w porządku".
A ja się dowiedziałam dlaczego już nie pracuje na Dowborczyków i dlaczego nie należy tam robić usg ;)

W każdym razie zapominamy o temacie. Oczywiście będziemy powtarzać usg co jakiś czas, ale już tylko i wyłącznie kontrolnie. To, co jest nie wymaga żadnego leczenia specjalistycznego.