Strona 1 z 1

"Twardy brzuch"

Post: 31 paź 2013, 10:02
autor: Asia
Cześć Dziewczyny:)
Jestem w 30 tyg ciąży i ostatnio coraz bardziej doskwiera mi problem twardego, takiego napęczniałego brzucha ( nie jest to zbyt przyjemne uczucie). Praktycznie codziennie, najczęściej w drugiej połowie dnia. Wiemm, ze brzuszek twardnieje, jesli się zmęczymy, ale wczoraj specjalnie się cały dzień oszczęszałam i było to samo. Moze któraś z Was ma/ miała tak samo i mi coś poradzi.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 31 paź 2013, 10:20
autor: malaJu
Asia, ile trwa to twardnienie? kilkanaście sekund, czy dłużej?

poczytaj to:
viewtopic.php?f=91&t=769&p=75771&hilit=braxtona#p75771

Re: "Twardy brzuch"

Post: 31 paź 2013, 11:12
autor: sardynka
Asia, najlepiej skontroluj to u lekarza, bo mogą to być niegroźne B-H ale mogą to być też skurcze powodujące skracanie się szyjki, co już jest niebezpieczne...ginekolog na pewno skontroluje szyjkę i zaleci odpowiednie leczenie w razie czego ::)

Re: "Twardy brzuch"

Post: 01 lis 2013, 10:38
autor: Asia
Asia, ile trwa to twardnienie? kilkanaście sekund, czy dłużej?

malaJu, na ogól łapie mnie wieczorem i już tak do końca dnia. Dlatego myślałam, ze ze zmęczenia po całym dniu. Tylko, że na prawdę się oszczędzam.
niegroźne B-H

Sardynka, czy mogłabyś mi wytłumaczyc co to dokładnie jest?
Dzięki:)

Re: "Twardy brzuch"

Post: 01 lis 2013, 10:58
autor: malaJu
Asia, to są właśnie skurcze, które opisały dziewczyny w wątku, który wkleiłam, skurcze Braxtona-Hicksa.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 01 lis 2013, 11:01
autor: szaraczarownica
Asia, skurcze B-H, czyli Braxtona-Hicksa, to tak jakby trening na siłowni dla macicy. Są przez całą ciążę tyle, że nie wszystkie kobiety je czują (na przykład ja do końca ciąży nie poczułam ani jednego), zazwyczaj stają się odczuwalne w połowie ciąży i służą przygotowaniu mięśni macicy do porodu.
Poznać je można po tym, że znikają natychmiast po zmianie pozycji. Więc jak leżysz, to wystarczy wstać, jak stoisz usiąść itd.
Są nieregularne i zazwyczaj trwają krótko.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 01 lis 2013, 11:38
autor: niesia2708
Asia ja miałam twardniejacy brzuch.Jak dłużej chodziłam czy coś robiłam to brzuch się robił taki jakbym kamień nosiła. Nie powodowało to skracania szyjki. z czasem się do tego przyzwyczaiłam. O ile dobrze pamiętam to brałam magnez, nospe i luteine.Tyle że ją ten zestaw brałam prawie całą ciążę.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 01 lis 2013, 13:49
autor: sardynka
No dziewczyny już wyjaśniły :)

Ja miałam np. bardzo mocne twardnienia brzucha a szyjka trzymała bardzo dobrze (poród miałam wywoływany po terminie)... i chociaż brałam fenoterol to i tak niewiele mi dawał i twardnienia były...u mnie wynikało to raczej z tego (przynajmniej lekarz tak stwierdził), że miałam ogromny brzuch jak na swoją budowę ciała ;;)

No ale samemu ciężko ocenić co się dzieje, więc nadal zalecam kontakt z ginem :D

Re: "Twardy brzuch"

Post: 04 lis 2013, 7:18
autor: Asia
Dziewczyny, dziękuję za informacje:)

Re: "Twardy brzuch"

Post: 06 lis 2013, 20:44
autor: misiao1983
U nas niestety złe wieści, w sobotę brzuch mi się stawiał bardzo, we wtorek kontrola i co? szyjka się skróciła, główka podobno napiera, dostałam duphaston, nospę forte, nakaz polegiwania i w razie czego skierowanie do szpitala "zagrożenie porodem przedwczesnym" gdyby coś się działo, jeśli nie, w przyszły wtorek kolejna kontrola. Mam okropnego doła i się boję, to dopiero 26 tydzień!

Re: "Twardy brzuch"

Post: 06 lis 2013, 20:48
autor: kasia_m85
misiao1983 zaciskaj nogi, w miarę możliwości wypoczywaj i będzie dobrze.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 06 lis 2013, 20:48
autor: kari
misiao1983, trzymaj się kochana, a młode niech siedzi w brzuchu

Re: "Twardy brzuch"

Post: 06 lis 2013, 20:51
autor: kakonka
kari pisze:misiao1983, trzymaj się kochana, a młode niech siedzi w brzuchu

i czeka na swój czas.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 06 lis 2013, 20:55
autor: niesia2708
misiao1983, trzymaj się!! Oby jak najdłużej w dwupaku!

Re: "Twardy brzuch"

Post: 06 lis 2013, 20:58
autor: Bian
misiao1983 trzymaj się! Odpoczywaj ile się da, chociaż wiem, że to nie jest łatwe. I nie strasz mnie kochana, bo u mnie ostatnio brzuch dość często mocno twardnieje, a nawet pojawiły się bolesne skurcze. A tu kontrola dopiero 20 listopada :/

Re: "Twardy brzuch"

Post: 06 lis 2013, 21:12
autor: Deco-Ania
misiao1983, trzymaj się. Wszystko będzie dobrze - tylko odpoczywaj ile się da, chociaz to nie łatwe. Wiem - bo sama powinnam "polegiwać" a nic z tego nie wychodzi (za co pewnie na wizycie za tydzień mi się mocno oberwie).
A na pocieszenie dodam, że z Antosiem raz wylądowałam w szpitalu z "zagrożeniem przedwczesnego porodu" - a ostatecznie musieliśmy na Niego jeszcze 10 dni po terminie poczekać.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 06 lis 2013, 21:13
autor: martula_87
misiao1983, no to trzymam mocno kciuki. Odpoczywaj ile możesz bo rzeczywiście zdecydowanie za wcześnie na poród.
Coś Ci Twoi synkowie śpieszą się na ten świat niech tylko młodszy synuś weźmie przykład ze starszego brata i zaczeka do tego 37 tygodnia.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 06 lis 2013, 21:46
autor: ava
misiao1983, pewnie przy Adasiu to nie jest łatwe, ale odpoczywaj ile możesz!

misiao1983 pisze:Mam okropnego doła i się boję, to dopiero 26 tydzień!
Skądś to znam, ja taką diagnozę usłyszałam ok. 23 tc, zestaw leków miałam właściwie ten sam, bo zamiast duphastonu miałam luteinę. Z tego co słyszę i czytam ten problem dotyczy coraz większej ilości ciężarnych. Jednak często mimo zagrożenia przedwczesnym porodem kończy się tak, że maluch każe na siebie czekać ;;) Także misiao1983 nie załamuj się, staraj się myśleć pozytywnie, musi być dobrze!

Re: "Twardy brzuch"

Post: 07 lis 2013, 5:25
autor: Misiak
misiao1983, dacie radę, trzymam kciuki. U nas jak pamiętasz było to samo, a donosilam do 38tc. W razie czego dadzą Ci pewnie Fenoterol. Niestety lezenie plackiem jak najwięcej to mus...

Re: "Twardy brzuch"

Post: 07 lis 2013, 7:19
autor: kakonka
ava pisze:misiao1983, pewnie przy Adasiu to nie jest łatwe, ale odpoczywaj ile możesz!

misiao1983 pisze:Mam okropnego doła i się boję, to dopiero 26 tydzień!
Skądś to znam, ja taką diagnozę usłyszałam
w 20 tc. tyle że u u mnie wystąpiło silne plamienie.

zaciskami kciuki

Re: "Twardy brzuch"

Post: 07 lis 2013, 10:54
autor: misiao1983
Dziewczyny, dziękuję za słowa wsparcia. Ja cały czas latałam, robiłam wszystko, sprzątałam, no bo przecież ciąża to nie choroba, a tu zonk, teraz mi wyszło że jednak trzeba się oszczędzać, dopiero to dociera do człowieka, jak osobiście to dotyka, brzuch się spinał, ale w 1 wszej ciąży też tak miałam i było ok,więc się nie przejmowałam, no to teraz mam. W tej chwili jesteśmy 3 dni u teściów, teściowa szybko kończy pracę i potem bawi się z młodym, więc ja leżę ile mogę, w weekend przywozimy moją mamę, żeby mi pomogła, o ile we wtorek po kontroli i tak nie trafię do szpitala. A dla mnie pobyt w szpitalu to kosmos, byłam w swoim życiu RAZ, jak rodziłam Adasia, więc nawet nie wiem czego się spodziewać, jakich badań, ile tam miałabym leżeć...Wczoraj poczytałam na innym forum o mamach wcześniaków i sobie myślę, że choćby nie wiem co, to do tego minimum 30tego tygodnia muszę spinać nogi. No po prostu jakby mi się coś zaczęło dziać, a mam lęk po pierwszym porodzie, że nagle mi wody odejdą i poczuję strużkę wody na nodze, to bym wpadła w taki szok, że bym chyba kazała chyba lekarzom wpychać dziecko we mnie, bo ja nie mogę teraz urodzić :( Wiem, zamartwiam się niepotrzebnie. A jeszcze mam pytanie, w jakim przypadku zakłada się ten szew (pessar?), w przypadku gdy jest rozwarcie?, czy jak skrócona szyjka to też? I na czym polega zakładanie tego szwu?.A i czy skoro szyjka mi się skróciła, to istnieje taka szansa, że wróci do normy, czy to już pozostaje skrócona do końca ciąży?

Re: "Twardy brzuch"

Post: 07 lis 2013, 11:43
autor: kasia_m85
misiao1983 pisze:w jakim przypadku zakłada się ten szew (pessar?), w przypadku gdy jest rozwarcie?, czy jak skrócona szyjka to też? I na czym polega zakładanie tego szwu?.A i czy skoro szyjka mi się skróciła, to istnieje taka szansa, że wróci do normy, czy to już pozostaje skrócona do końca ciąży?
misiao1983 jak jest rozwarcie to już jest za późno. Ja wprawdzie nie miałam szwu, bo moja gin jest przeciwniczką i generalnie się od tego odchodzi, ale miałam pessar a oba mają to samo zadanie. Zakłada się jak się skraca szyjka i skróci na tyle,że grozi faktycznie przedwczesnym porodem. Ja miałam założoną ze względu na bliźnięta, bo przy pojedynczej ciąży długość szyjki byłaby ok. Z tego co wiem szew zakładają tylko do któregoś tc, potem już pessar. Nic nie boli (założenie trwa minutę), potem nic nie czujesz i można funkcjonować normalnie (piszę o krążku, bo szew zakłada się pod znieczuleniem). Także to nic strasznego i gdyby miało to pomóc to bym się nie zastanawiała (ale mam nadzieję,że nie będzie Ci potrzebne). A czy szyjka może się wydłużyć to nie wiem.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 07 lis 2013, 11:59
autor: Deco-Ania
misiao1983 pisze:Ja cały czas latałam, robiłam wszystko, sprzątałam, no bo przecież ciąża to nie choroba, a tu zonk, teraz mi wyszło że jednak trzeba się oszczędzać, dopiero to dociera do człowieka, jak osobiście to dotyka
Mam dokładnie to samo. Do początków 6 m-ca nie miałam czasu na ciążę. Dostałam nieźle w kość w 23tc - wtedy zbyt intensywny tydzień i ... przesadziłam. Tyle, że nadal nie bardzo mam jak leżeć, ale pracę odpuściłam. Trudno.

Trzymaj się!

Re: "Twardy brzuch"

Post: 07 lis 2013, 11:59
autor: Fuente
misiao1983, Ja wiem, że przy Adasiu, nie jest latwo, ale musisz teraz wyjątkowo się oszczędzać.

Na pocieszenie, powiem tylko, że moja koleżanka miała podobnie. Też przed 30 tc zaczęła jej się skracać szyjka. Dużo leżała ( w domu, nie w szpitalu), dbała o siebie, nie przemęczała się i urodziła zdrową córeczkę bez żadnych komplikacji około 39 tc.

Tak więc spokojnie! Nie stresuj się nie potrzebnie, bo to bardziej szkodzi niż pomaga! Mocno trzymam za was kciuki :ymhug:

Re: "Twardy brzuch"

Post: 07 lis 2013, 12:11
autor: Misiak
misiao1983, wydłużyć to się chyba nie wydłuży, ale może być krótka resztę ciąży i nie będzie to problemem.

Strony o wcześniakach też przeglądałam... to było silniejsze ode mnie... próbowałam się nie nakręcać ale jestem panikarą.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 07 lis 2013, 13:05
autor: elinka3
z tego co mi gin mówiła (bo miałam też problemy z szyjką ) to taka graniczna wartość szyjki to 1,5 cm i wtedy zakładają szew lub pessar, w mnie czekali bo ja miałam szyjke 2 cm w 23 tygodniu (usg mi zrobili dopochwowe żeby ocenić szyjkę) i dostałam leki (duphaston, no-spa, fenoterol) oraz
- nakaz leżakowania w domu (choć wiem że to jest trudne bo zawsze coś jest co trzeba zrobić) ale udało mi się nie być w szpitalu
- obserwowana byłam cały czas ( częstsze kontrole, usg) tzn moja szyjka i jakoś dotrwałam - dziś zaczynam 38 tydzień co uważam za duży sukces :) bo cały czas byłam niemalże "straszona" i przygotowywana na wcześniejszy poród, widocznie podziałało.....teraz nawet to myśle że przenoszę Małego bo nic się nie zmienia od ponad miesiąca (szyjka 1 cm i rozwarcie 2 cm....)

trzymam za Ciebie misiao1983 kciuki żeby było wszystko ok

bardzo dobrze, że masz taką kochaną rodzinę, która Ci pomaga - to bardzo ważne, i aż zazdroszczę Ci trochę że masz tyle pomocy i oparcia w bliskich :)

Re: "Twardy brzuch"

Post: 14 lis 2013, 21:47
autor: Asia
misiao 1983, trzymam kciuki, że wszystko będzie dobrze:)
Bian pisze:misiao1983 trzymaj się! Odpoczywaj ile się da, chociaż wiem, że to nie jest łatwe. I nie strasz mnie kochana, bo u mnie ostatnio brzuch dość często mocno twardnieje, a nawet pojawiły się bolesne skurcze. A tu kontrola dopiero 20 listopada :/

Bian, ja tez ostatnio zaczełam mieć skurcze. Wizytę mam dopiero 25 listopada, ale w tę sobotę zaczynam szkołę rodzenia, to może uda mi się coś podpytać. Dam znać.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 14:53
autor: misiao1983
A tak apropo skracającej się szyjki i leków, słyszałyście że wycofano fenoterol? Ja jestem na duphastonie, ale gin mi mówiła, że wycofano fenoterol.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 17:09
autor: lmyszka
misiao1983, tak słyszałam, co lepsze wycofali Go z dnia na dzień nie informując o tym np. lekarzy że takie są plany i wiele pacjentek zostało z niczym. A jak nie będą go brały to mogą urodzić np. w 30 tygodniu. Paranoja.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 18:50
autor: agnieszka19
misiao1983 pisze:A tak apropo skracającej się szyjki i leków, słyszałyście że wycofano fenoterol? Ja jestem na duphastonie, ale gin mi mówiła, że wycofano fenoterol.


A nospe nadal bierzesz?

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 20:13
autor: misiao1983
agnieszka19 pisze:A nospe nadal bierzesz?
Biorę.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 20:20
autor: Misiak
W szoku jestem z tym fenoterolem. Najgorsze, że nie ma substytutu (w szpitalu dostawałam papawerynę, ale to w kroplówce z relanium). Już czytałam że dziewczyny szukają kogoś kto odsprzeda im jak już nie potrzebuje. Nie powinni tak nagle wycofywać, ja bym chyba z takiego stresu jeszcze większego stawiania macicy dostała.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 20:34
autor: agnieszka19
misiao1983 pisze:
agnieszka19 pisze:A nospe nadal bierzesz?
Biorę.


Pytam bo moja lekarka z kolei nie pozwalała mi łykać nospy bo mówiła, że powoduje skracanie się szyjki...

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 21:10
autor: misiao1983
agnieszka19 pisze:Pytam bo moja lekarka z kolei nie pozwalała mi łykać nospy bo mówiła, że powoduje skracanie się szyjki...
wiem, widziałam w wątku o skurczach B-H że tak pisałaś, tylko nie wiem co myśleć, co lekarz to co innego...

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 21:15
autor: lmyszka
misiao1983, mnie lekarz też zakazał brania nospy bo skraca szyjkę i rozpulchnia ją

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 21:18
autor: Deco-Ania
misiao1983 pisze:A tak apropo skracającej się szyjki i leków, słyszałyście że wycofano fenoterol? Ja jestem na duphastonie, ale gin mi mówiła, że wycofano fenoterol.
Cos wpominała ostatnio moja. Podczas badania stwierdziła, ze dobrze, że macica się nie stawia, bo lek został wycofany (ale nie wymieniła nazwy) i nie ma zamiennika. Podobno jedyny dostępny to w formie kroplówki do podania w szpitalu.

Co do no-spy. Jak przegięłam z pracą we wrześniu i miałam bóle podbrzusza to miałam brać, ale jedynie doraźnie.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 18 lis 2013, 21:23
autor: Misiak
Mnie też dr nie kazał brać Nospy, tak samo w szpitalu nie dostawałam. Ale nie słyszałam od nikogo, że nie należy, po prostu mi jej nie przepisywano.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 20 lis 2013, 10:17
autor: misiao1983
Rozmawiałam wczoraj z gin. na temat nospy forte, przyrównała to do fenoterolu, który 40 lat pacjentki brały a teraz z dnia na dzień został wycofany, a ze względu na moje obawy (nie tylko co do skracania szyjki, ale także tego, że ponoć nospa może przyczyniać się później do obniżonego napięcia mięśniowego dziecka) mam obserwować organizm i jakby co brać ją tylko doraźnie (teraz brałam 2 dziennie), także wolę leżeć i dużo wypoczywać, aby brzuch się nie stawiał i nie brać leków (duphaston biorę nadal) niż latać i wspomagać się jeszcze nospą. Zaproponowała,że może mi zamiast nospy przepisać spasmolinę, ale że podobno część pacjentek źle ją znosi, a że w 1 ciąży też brałam doraźnie nospę, pozostałam przy nospie. KTG wyszło wczoraj ok, także trochę się pocieszam, że może do 2014 roku jednak doczekamy.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 20 lis 2013, 10:21
autor: Bian
misiao1983 a jak się czujesz? Brzuch się stawia cały czas czy jest lepiej?

misiao1983 pisze:trochę się pocieszam, że może do 2014 roku jednak doczekamy.

Nie może być inaczej!

Re: "Twardy brzuch"

Post: 20 lis 2013, 10:32
autor: misiao1983
Bian pisze:misiao1983 a jak się czujesz? Brzuch się stawia cały czas czy jest lepiej?
w sumie mogę powiedzieć, że teraz na duphastonie plus dużo leżenia, nie stawia się już wcale. Ale jak wstaję i pochodzę trochę dłużej, to odrazu się robi taki inny, także drepczę tyle co po domu trochę.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 21 lis 2013, 23:20
autor: Karola5
misiao1983, czytałam gdzieś niedawno wypowiedź lekarza odnośnie fenoterolu, że przeprowadzano badania i nie wskazały one istotnych różnic wobec ciężarnych z tym samym problemem nie biorących leku i że skoro nie ma efektów to są lekarze, którzy go nie przepisują. Może cię to troszkę pocieszy.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 22 lis 2013, 0:03
autor: agnieszka19
misiao1983 pisze:Zaproponowała,że może mi zamiast nospy przepisać spasmolinę,


Ja ją właśnie brałam... Nic złego się nie działo a żadnych skutków ubocznych nie było :)

Re: "Twardy brzuch"

Post: 27 lis 2013, 19:39
autor: misiao1983
agnieszka19 pisze:Ja ją właśnie brałam... Nic złego się nie działo a żadnych skutków ubocznych nie było :)
no to od wtorku jestem na spasmolinie, twardnienia brzucha nie czuję, ale niestety na ktg wyszly mi skurcze, mimo że ja kompletnie nic nie czułam... oby do stycznia dotrwać.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 27 lis 2013, 19:53
autor: Bian
misiao1983 pisze:no to od wtorku jestem na spasmolinie

misiao1983 witaj w klubie :) U mnie teraz żelazny zestaw to Spasmolina, Tardyferon i Polocard. Duże skurcze Ci wyszły?

Re: "Twardy brzuch"

Post: 27 lis 2013, 20:06
autor: misiao1983
Bian pisze:Duże skurcze Ci wyszły?
no właśnie nie wiem jak duże, bo na 1wszym ktg leżałam podłączona do aparatu gdzie było widać procentowo i na maszynie i na wykresie, że są małe czyli 6-10 %, a teraz na wykresie były duże skoki ale nie była zaznaczona miarka ile to %, gin mi tylko pow, że są dużo wieksze, ale ile % nie wiem. A u Ciebie?

Bian pisze: Spasmolina, Tardyferon i Polocard.
u mnie spasmolina 2-3 dziennie, duphaston 3 dziennie i jeszcze femibion vita ferr. no bo morfologia też słaba.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 27 lis 2013, 20:11
autor: Bian
No to u mnie praktycznie non stop na poziomie 15-20%, ale w zasadzie przy każdym zapisie skakały do 30, czasami nawet 40%. Ja w zasadzie nic nie czułam, dosłownie momentami. Obok mnie leżała dziewczyna po terminie, to ona miała zapis na poziomie 10-15% i się śmiała, że to niesprawiedliwe, że to ja powinnam mieć jej zapis, a ona mój.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 12 maja 2014, 11:22
autor: ola
Wytrwałam w łóżku 10 tygodni leżenia. Coś czuję że organizm się przyzwyczaił i urodzę w terminie :) dzisiaj wyszło że mam rozwarcie na 3 cm. Szyjki nie ma. Brzuch ciągle twardy.

Re: "Twardy brzuch"

Post: 12 maja 2014, 12:12
autor: caixa
ola, no to możesz rodzić. :) Idź na zakupy przynajmniej sobie odbijesz ;) .

Re: "Twardy brzuch"

Post: 12 maja 2014, 14:14
autor: niesia2708
ola pisze:Coś czuję że organizm się przyzwyczaił i urodzę w terminie

I trzymam za to kciuki!! Albo chociaż jeszcze 2 tygodnie!!