Strona 1 z 1
Gdy puchnę....

:
03 sty 2013, 11:26
autor: lmyszka
Pamiętam w pierwszej ciąży jak puchły mi pod koniec nogi. Mogłam nosić tylko luźne botki, klapki. A rodziłam w czerwcu więc nie było jeszcze mega upałów.
Jak wy radziłyście sobie z puchnięciem, czy można temu zapobiec?
Re: Gdy puchnę....

:
03 sty 2013, 11:54
autor: martula_87
Ja też miałam szczęscie że rodziłam na początku maja więc tych dni takich z upałem było niewiele ale wtedy ratowały mnie tylko klapki, nogi w górze i moczenie ich w chłodnej wodzie.
Re: Gdy puchnę....

:
03 sty 2013, 11:56
autor: szaraczarownica
Nogi w wiadrze z chłodną wodą.
Ale ja nie puchłam do gigantycznych rozmiarów pomimo przechodzenia w ciąży całego lata.
Re: Gdy puchnę....

:
03 sty 2013, 21:02
autor: Malwina
Doraźnie pomagało włożenie nóg do miski z zimną wodą.
Wszystko minęło po porodzie, jak zeszła ze mnie woda.
Re: Gdy puchnę....

:
03 sty 2013, 21:42
autor: misia-misia
Oj temat dla mnie...
Ja puchłam strasznie! W zasadzie puchły mi nogi. Miałam straszne baniaki! Miałam wrażenie, że mi skórę rozerwie. Gdy urodziłam problem od razu nie minął bo jeszcze ok 3 tyg borykałam się z tym problemem. Nawet odwiedzająca położna stwierdziła, że jeśli nie minie muszę się zgłosić do nefrologa.
Ale minęło.
Pamiętam, że bardzo długo chodziłam w balerinkach... mimo grudnia! Jedyne buty wchodzące mi na stopy. Dopiero kiedy wychodząc z pracy zastał mnie śnieg - szybko na biegu kupiłam w tesco takie tanie wsuwane w stylu Emu.
Re: Gdy puchnę....

:
03 sty 2013, 21:44
autor: justine
Ja też puchłam i ponieważ miałam jeszcze wysokie ciśnienie to musiałam przejść na dietę surówkową 3 razy w tygodniu, pomogło

Re: Gdy puchnę....

:
04 sty 2013, 13:24
autor: Sybel
Na opuchliznę zalecono mi w szpitalu dietę warzywną. Tzn. należy jeść przez kilka dni tylko warzywa, niesolone (w ogóle unikać soli, bo zatrzymuje wodę), poza tym nogi w górze i chłodzić. Dieta surówkowa pomaga

Bo ja z powodu opuchlizny wylądowałam na patologii

Re: Gdy puchnę....

:
08 sty 2013, 12:05
autor: Marcka
puchłam pod koniec ciąży a po porodzie to już była masakra. Nie mogłam włożyc stóp w klapki- mnie doraźnie pomagało ponoszenie nóg wyżej niż ciało.
Re: Gdy puchnę....

:
11 sty 2013, 1:56
autor: Misiak
Ja po cc tak spuchłam, że na wyjście ze szpitala musiałam pożyczyć większe buty, bo stopa mi się nie mieściła w moich. Jak tylko wróciłam do domu opuchlizna zeszła, choć wcale jej nie pomagałam.
Re: Gdy puchnę....

:
11 sty 2013, 8:27
autor: szaraczarownica
O tak, po porodzie to była masakra. Mniej puchłam w ciąży niż spuchłam po samym porodzie. Co ciekawe głównie lewa noga. Prawa była do zniesienia, ale lewa jak baniak. Przeszło po kilku dniach, jak wróciłam do domu.
Re: Gdy puchnę....

:
13 sty 2013, 13:11
autor: kakonka
Misiak pisze:Ja po cc tak spuchłam
- nogi mi spuchły, bo siedząc na łóżku one wisiały w powietrzu- odkąd zaczęłam je opierać o "akwarium" albo o krzesło przestałam mieć problemy

w ciąży nogi delikatnie puchły mi wieczorem rano po opuchliźnie nie było śladu

Re: Gdy puchnę....

:
13 sty 2013, 13:20
autor: martula_87
Re: Gdy puchnę....

:
13 sty 2013, 13:22
autor: kari
o to, to aż się zdziwiłam jak usiadłam, że mam takie chude nogi i ręce też

Re: Gdy puchnę....

:
13 sty 2013, 15:11
autor: klarysa
Ja od wczoraj jestem spuchnięta, cała, wyglądam idiotycznie i ledwo się ruszam. Piję zieloną herbatę i dalej biorę suplement diety, w którym jest magnez. Spróbuję też diety surówkowej.
Na szczęście ciśnienie mam w normie, więc mam nadzieję, że nic złego się nie dzieje.
Re: Gdy puchnę....

:
14 sty 2013, 21:34
autor: kochecka
mi zaczęły coś dłonie puchnąć. Musiałam zdjąć obrączkę i pierścionek bo mnie bardzo uwierały.
Re: Gdy puchnę....

:
20 sty 2013, 10:47
autor: yuna
Ja na szczęście jakiś strasznych problemów z puchnięciem nie miałam, ale jak juz mi kostki puchły to tylko luźne klapki, najlepiej zero chodzenia i nogi albo na płasko albo w górze... No i koniecznie chłodne pomieszczenie.
Re: Gdy puchnę....

:
20 sty 2013, 16:53
autor: tulipan87
Mnie pod koniec ciąży zaczęły puchnąć stopy i to niestety dość pokaźnie.
Pamiętam, że kiedy zgłosiłam się do szpitala i położyłam się już na swoim łóżku, mąż zwrócił uwagę, że mam "normalne" stopy. Nie wiem czy był to objaw zbliżającego się porodu, który zaczął się kilka godzin później, ale potem już nie miałam żadnych problemów z opuchlizną.
Re: Gdy puchnę....

:
23 lut 2013, 7:09
autor: kochecka
od tygodnia dość mocno puchną mi dłonie i stopy. Zazwyczaj opuchlizna mijała po nocy a dzisiaj nie minęła

okropnie to wygląda i zastanawiam się czy nie zadzwonić do mojego lekarza

dziewczyny a czy Wam ta opuchlizna schodziła po nocy? czy trwała raczej cały dzień?
Re: Gdy puchnę....

:
23 lut 2013, 9:27
autor: lmyszka
kochecka, a jak ciśnienie? masz dobre?
Re: Gdy puchnę....

:
23 lut 2013, 9:46
autor: kochecka
tak ciśnienie ok, 110/70.
Jak wstaję, chwilę pochodzę to zaraz się pogarsza opuchlizna. A lekarz nie odbiera.
Re: Gdy puchnę....

:
23 lut 2013, 9:48
autor: lmyszka
kochecka, to może jedź do szpitala żeby spojrzeli?
Re: Gdy puchnę....

:
23 lut 2013, 10:01
autor: kochecka
no właśnie się szykuję. Przed chwilką oddzwonił mój lekarz. Niestety własnie siedzi na lotnisku więc mnie nie przyjmie ale kazał mi na wszelki wypadek przyjąć się na oddział

powiedział, że najwyżej jesli badania wyjdą ok to mnie jeszcze wypuszczą.
Re: Gdy puchnę....

:
09 cze 2014, 20:02
autor: Fuente
No to mnie właśnie dopadło... Z Amelką tego problemu w ogóle nie było. Natomiast teraz od kilku dni (zapewne kwestia upałów) puchną mi nogi, głównie stopy w okolicach przy kostkach, może nie jakoś bardzo, ale dziś np. sandałek nie mogłam dopiąć bo bardzo mnie uwierały...
Re: Gdy puchnę....

:
09 cze 2014, 20:10
autor: martula_87
Fuente, wcześnie Cię dopadło... ale w ten skwar co się dziwić obserwuj czy schodzi opuchlizna bo jak nie to będziesz musiała się skonsultować z lekarzem.
Ja puchłam na sam koniec ale zawsze opuchlizna schodziła wieczorem jak nogi trochę poleżakowały wyżej...
Re: Gdy puchnę....

:
09 cze 2014, 20:36
autor: sardynka
Fuente, może spróbuj pić pokrzywę, ale dobrze skonsultować to puchnięcie z lekarzem, vo faktycznie dość wcześnie...
Re: Gdy puchnę....

:
09 cze 2014, 20:46
autor: Fuente
Dzięki Dziewczyny za rady

Generalnie na początku się przeraziłam - bo moja pierwsza myśl to coś z nerkami, a na tym punkcie jestem przewrażliwiona z racji mojej choroby... Wyniki moczu mam jednak idealne a ponieważ opuchlizna znika jak poleżę, a rano w ogóle jej nie ma, to przestałam się niepokoić. Tym bardziej ze zaczęło się wraz z upałami... Nie mniej napomknę o tym Skoczylasowi na najbliższej wizycie

Re: Gdy puchnę....

:
09 cze 2014, 20:55
autor: szaraczarownica
sardynka pisze:faktycznie dość wcześnie
Ja zaczęłam puchnąć jeszcze wcześniej. Już w 20 tygodniu, jak zaczęły się upały.
Ale rano po opuchliźnie nie było śladu i znikała, jak wymoczyłam nogi w chłodnej wodzie, więc się nie przejmowałam.