



Malwina pisze:Clotrimazol w maści jest podobno bez recepty, tak mi lekarz powiedział


agnieszka19 pisze:No i mnie też to dopadło...
W pierwszej ciąży było ok, a teraz lipa... Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale zaczęło się jak przeszłam na luteine dowcipną...
Byłam u 2 ginekologów, żaden infekcji nie widzi. Z resztą ja też nie widzę takich standardowych objawów. martula_87 pisze:Mnie ominęło na szczęście a też brałam Luteine dopochwowo.

Audiolka pisze:początkowo byłam przerażona, no bo jak to, przecież dbam o siebie
niesia2708 pisze:niby takie swędzenia mogą się pojawiać w ciąży co jednak nie zmienia faktu,że momentami doprowadzają mnie do szału....

Bian pisze:O to to. Niestety całą ciążę się z tym borykałam. Stosowałam Pimafucin (krem), Clotrimazol (krem), Feminellę w globulkach i Nystatynę w globulkach. I tak przeszło dopiero po ciąży
niesia2708 pisze:że jako takiej grzybicy ja nie widzę więc staram się przeczekać.....

martula_87 pisze:Mnie ominęło na szczęście a też brałam Luteine dopochwowo.

martula_87 pisze:Mnie ominęło na szczęście a też brałam Luteine dopochwowo.





mnie równieżEmi pisze:Mnie ominęło na szczęście
dobrze, że dzisiaj lekarz to może mi znajdzie jakieś ekspresowe leczenie tego dziadostwa... (mam nadzieję, że to tylko grzybica jak coś a nie bakterie jakieś)
Zadzwoniłam do gina i jadę jutro na wymaz.niesia2708 pisze:A w Łodzi mogę polecić mikrobiologa Barbarę Nowacką. Przyjmuje w Der-Med na Placu Wolności.
Plus do tego niestety gronkowiec Staphylococcus haemolyticus
Dostałam Macmiror
Fatalnie ,bo nie wiem kiedy wizytę uda mi się umówić . Mam w domu clotrimazol to do poniedziałku może uda mi się przetrwać . A myślałam , że mnie ominie 
Wróć do Dolegliwości i badania "ciężarówek"
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości