Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Wszystko, co wiąże się z tym wyjątkowym czasem - objawy, przebieg i opieka poporodowa

Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: kochecka » 05 sty 2013, 9:24

Miałyście? Od którego tygodnia ciąży się zaczęły? Jak często się pojawiały? jak się objawiały?

Mam wrażenie, że się zaczęły ale nie jestem do końca przekonana czy to to. Brzuch się spina, robi twardy na jakieś 30sek do minuty. Nie boli.
Awatar użytkownika
kochecka
SuperMama
 
Posty: 3432
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:03
Lokalizacja: Zd-Wola
Has thanked: 43 times
Been thanked: 42 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: martula_87 » 05 sty 2013, 11:14

kochecka, ja cos takiego miałam na tydzień przed porodem. brzuch się spinał i robił twardy ale nie bolało.
Wcześniej też się zdarzało, ale to były pojedyńcze i sporadyczne przypadki więc nawet nie zwracała na to uwagi.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: malaJu » 05 sty 2013, 21:18

kochecka pisze:Brzuch się spina, robi twardy na jakieś 30sek do minuty. Nie boli.
z mojego doświadczenia to wlasnie to. A masz przed czy po (nie pamiętam sama :-\ ) taką falę gorąca? Bo ja miałam.
A brzuch się śmiesznie spinał - jakby otaczał całe dziecko. taka twarda piłka.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: szaraczarownica » 05 sty 2013, 21:25

Ponoć wszystkie kobiety je mają, ale nie wszystkie czują. Ja nie czułam, za to ze względu na tendencję do koszmarnych skurczów (pod koniec ciąży brałam 6 tabletek magnezu dziennie + to co w centrum Materna + 6 litrów Muszynianki) B-H wywoływały u mnie punktowe skurcze mięśni brzucha. Wiec zawsze wiedziałam po fakcie, że B-H mnie łapały ;) U mnie pojawiły się chyba około połowy ciąży.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15020
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: kochecka » 05 sty 2013, 21:42

malaJu pisze:A masz przed czy po (nie pamiętam sama :-\ ) taką falę gorąca?

nie mam wcale
Awatar użytkownika
kochecka
SuperMama
 
Posty: 3432
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:03
Lokalizacja: Zd-Wola
Has thanked: 43 times
Been thanked: 42 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: lmyszka » 06 sty 2013, 9:10

Kurde niby rodziłam juz jedno dziecko ale nie pamiętam od kiedy miałam, bo mieć na pewno miałam.
<3 Wiktor <3 14.06.2009
<3 Kacper <3 14.08.2013
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 11434
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 78 times
Been thanked: 108 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Patrycja11 » 06 sty 2013, 9:19

szaraczarownica pisze:Ponoć wszystkie kobiety je mają, ale nie wszystkie czują. Ja nie czułam
a być może nie wiedziałam że to to.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Sybel » 09 sty 2013, 15:22

Ja chyba koło 7. miesiąca miałam pierwsze, jeden mnie obudził aż, bo się ruszyć nie mogłam, jak mi brzuch stwardniał. No i zwykle wieczorem, chyba ze zmęczenia po całym dniu, nie bolało, po prostu brzuch twardniał.
Sybel
 

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: kari » 09 sty 2013, 15:26

a ja nie wiem czy miałam, jakoś nie kojarzę, żeby mi brzuch twardniał czy coś się działo, więc pewnie był ale ja nie czułam
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 10435
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 64 times
Been thanked: 149 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Emi » 09 sty 2013, 21:14

W pierwszej ciąży nie miałam, w drugiej miałam od mniej więcej połowy ciąży. Po 30 tygodniu były dość często.
ObrazekObrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Emi
Administrator
 
Posty: 3346
Rejestracja: 28 paź 2012, 9:18
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 19 times
Been thanked: 41 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Misiak » 10 sty 2013, 5:26

U mnie B-H przekształciły się w niemal chroniczne stawianie się brzucha od 29 tygodnia. Później skurcze były tak mocne, że jak zostałam skurczy porodowych dwa dni przed cesarką to nie odróżniłam ich od wcześniejszych...
Aha- nigdy mnie nie bolały.
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4202
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: kochecka » 10 sty 2013, 9:44

ja w sumie nie wiem jakie skurcze mam...dostałam leki rozkurczowe na wszelki wypadek bo mój lekarz boi się po wcześniejszych przygodach żeby Laura za szybko sie nie rozpakowała. No i leżę. Szyjka w porządku. W sobotę idę na kontrolę.
Awatar użytkownika
kochecka
SuperMama
 
Posty: 3432
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:03
Lokalizacja: Zd-Wola
Has thanked: 43 times
Been thanked: 42 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: semper » 01 kwie 2013, 10:21

Dziewczyny, ja wiem, że to może głupie pytanie, ale już trochę świruję... :-(
Jak odróżnić skurcze przepowiadające od porodowych? Niby czytam dużo mądrych książek i teorię znam, ale moje skurcze bh, które pojawiły się w 7 miesiącu, teraz - choć nadal nieregularne - zrobiły się częstsze, szczególnie w nocy, czasem nawet co kilka minut. Ale jak wstaję to niby przechodzą. A jak się położę to od nowa polska ludowa...Tyle, że są praktycznie bezbolesne... Jak się odczuwa te prawdziwe??? Czy są dużo mocniejsze, dużo bardziej bolesne? I co w zasadzie wtedy boli - cały brzuch, podbrzusze czy co? Wiem, że to może naiwne pytania, ale kolejna zarwana noc za mną i coraz większy bałagan w głowie :-(:-(
Obrazek
Awatar użytkownika
semper
 
Posty: 149
Rejestracja: 15 lut 2013, 13:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: martula_87 » 01 kwie 2013, 10:33

semper, skurcze przepowiadające mnie nie bolały i przy zmianie pozycji przechodził, dzień przed porodem już łapały mnie co chwila ale nadal nie bolało i zmiana pozycji je przerywała.Natomiast skurzcze porodowe od razu wiedziałam że to to bo bolało od krzyża przez podbrzusze i z każdą godziną było coraz gorzej no i już żadna zmiana pozycji ich nie przerywała.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: grafitowa » 01 kwie 2013, 10:33

Niestety nie pomogę za duzo, bo u mnie przepowiadające też zaczęły się około 7 miesiąca i później się nasilały, z tym że ja miałam skurcze krzyżowe. Doszło do tego, że w 35 tygodniu były nie do zniesienia, już spać w nocy nie mogłam i gdy pojawiłam się w szpitalu, okazało się, że mam rozwarcie na 2 cm i mogę w każdej chwili urodzić. Wcześniej rozwarcia nie było, szyjka zamknięta itp. I w sumie do samego końca myślałam, że moje skurcze to przepowiadające, dopiero w szpitalu okazało się, że jednak zanosi się na poród. Z kolei typowe porodowe skurcze (już na bloku porodowym) wyglądały u mnie jak fala i były połączone niemalże z drgawkami, ale to już sama czułam, że jest już bardzo bardzo blisko i nic już nie mogłam zrobić.
Myślę, że tu nie ma zasady; jeśli Cię coś niepokoi, sprawdź, może skonsultuj się z lekarzem,może warto zrobić KTG, choć u mnie KTG dość długo nie pokazywało regularnej czynności skurczowej, dopiero w ostatnich godzinach.
Awatar użytkownika
grafitowa
SuperMama
 
Posty: 3696
Rejestracja: 25 lis 2012, 16:35
Has thanked: 22 times
Been thanked: 34 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: malaJu » 01 kwie 2013, 10:43

semper, te porodowe są dość regularne i nie pomaga na nie np. wzięcie prysznica.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: semper » 01 kwie 2013, 11:38

grafitowa pisze:z tym że ja miałam skurcze krzyżowe. Doszło do tego, że w 35 tygodniu były nie do zniesienia, już spać w nocy nie mogłam

i kolejne być może głupie pytanie - skurcze krzyżowe czyli jakie? od krzyża rozchodzące się na cały brzuch, czy tylko ból w okolicach krzyża??? pytam, bo ja mam ogólne problemy z kręgosłupem i ten odcinek akurat boli mnie od początku ciąży...;/

Jutro na szczęście mam usg, a więc obejrzy mnie lekarz. Powiem mu wszystko jak na spowiedzi, to może trochę mi rozwieje wątpliwości - w lewo albo w prawo, już mi wszystko jedno, byleby tylko dziecko było bezpieczne :(

No i dzięki dziewczyny! Jakby jeszcze ktoś coś miał do dodania, to baaaardzo poproszę!
Obrazek
Awatar użytkownika
semper
 
Posty: 149
Rejestracja: 15 lut 2013, 13:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: grafitowa » 01 kwie 2013, 12:19

semper, ja tych skurczy nie odczuwałam jako rozchodzących się na cały brzuch, tylko właśnie w okolicy krzyża, ale ból był tak silny, że w pewnym momencie stał się nie do zniesienia, że nie mogłam chodzić (wcześniej miałam bolesne okresy, więc miałam jakieś porównanie). Skurcze przeszły dopiero po podaniu fenoterolu w szpitalu, ale po odstawieniu kroplówki wróciły jeszcze z podwojoną mocą. Do tego miałam silny ból w pachwinach.
Awatar użytkownika
grafitowa
SuperMama
 
Posty: 3696
Rejestracja: 25 lis 2012, 16:35
Has thanked: 22 times
Been thanked: 34 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Malwina » 01 kwie 2013, 13:28

Ja w pierwszej ciąży nie miałam skurczów przepowiadających w ogóle.
W tej od jakiegoś czasu się już pojawiają i są czasem bezbolesne, a czasem bolesne.
Na razie nic się u mnie z szyjką nie dzieje.

Bóle krzyżowe odczuwałam podczas pierwszego porodu jako silny, tępy ból w okolicach krzyża. Ciężko było mi się w ogóle ruszyć czy zmienić pozycję. Nie promieniował.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: semper » 01 kwie 2013, 13:57

Dzięki! To dla mnie ważne podpowiedzi! Będę się w siebie wsłuchiwać czy może raczej wczuwać...
Obrazek
Awatar użytkownika
semper
 
Posty: 149
Rejestracja: 15 lut 2013, 13:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: semper » 05 kwie 2013, 9:17

A zatem jest tak: po usg - dzidzia w normie, parametry bardzo dobre, ale niestety cały czas położenie miednicowe i coraz mniej czasu na obrót ;/ Po badaniu - ze mną trochę gorzej, tzn. szyjka luźna i lekko przykrótka, ale się trzyma, ale lekarz mówi, że na tym etapie to normalne. Tyle że przy takich skurczach i takim położeniu dziecka nie wolno mi niczego bagatelizować. Powiedział, że skurcze, które rozpoczynają akcję porodową wcale nie muszą być bolesne, a poznam je po regularności i wzmagającej się intensywności oraz po tym, że pomimo stosowania różnych metod nie przechodzą. No i pięknie, bo u mnie stres napędza dalszy stres i teraz wpadnę w paranoję licząc czas każdego skurczu, co sprawi, że będzie ich jeszcze więcej...;/
Ale powiedział też, że Młody jest już duży i w razie gdyby się urodził, to nie ma bidy. Tylko mam nie bać się w razie czego jechać do szpitala, nawet gdyby miał to być fałszywy alarm... No to piękny miesiąc przed nami ... ;P

Dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Trochę już wariuję ;) Ale to chyba w miarę normalne...prawda?
Obrazek
Awatar użytkownika
semper
 
Posty: 149
Rejestracja: 15 lut 2013, 13:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: martula_87 » 05 kwie 2013, 9:21

semper, No Dominik też się przekręcił w ostatniej chwili w 32 tyg było miednicowe ułożenie, w 36 tyg już był głowką w dół więc szczerze sądzę że już obrotu u Was nie będzie.
A Ty musisz teraz się nie stresowac każdy dzień jest teraz ważny, dobrze że chociaż jest spory to też jakieś pocieszenie że nawet jak się urodzi to będzie dobrze.Wdech ,wydech i pełen relaks.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Sybel » 05 kwie 2013, 9:24

Semper, wyluzuj, prędzej, czy później i tak się urodzi - oby później, ale jesteś pod opieką, więc co by się nie działo, wyjdzie na dobre :) Także spokojnie, gazetka, ksiązka, film, pełen chill, a mąż niech stopy masuje ;)
Sybel
 

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: semper » 05 kwie 2013, 9:40

martula_87 pisze:semper, w 36 tyg już był głowką w dół więc szczerze sądzę że już obrotu u Was nie będzie

no właśnie też się tego obawiam, choć bywa różnie...:/ U mojej szwagierki Młoda przekręcała się parę razy na dzień do 38 tygodnia, ale to przypadek dość rzadki i lekarze sami przecierali oczy ze zdziwienia ;)
Sybel pisze:Także spokojnie, gazetka, ksiązka, film, pełen chill, a mąż niech stopy masuje ;)

Eh, gdyby nie mój panikarski charakter to może byłoby to możliwe...;P Poza tym ścigamy się remontem i to też potęguje stresik, bo chciałabym wreszcie móc rozstawić łóżeczko, co by wiedzieć, że jak się Mały nieco pośpieszy to będzie miał gdzie spać .. ;)
Ale spoko, zaciskam kciuki i pośladki i postaram się wziąć dobre rady do serca :)
Obrazek
Awatar użytkownika
semper
 
Posty: 149
Rejestracja: 15 lut 2013, 13:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Sybel » 05 kwie 2013, 9:52

Semper, jak ja rodziłam,łóżeczko było w pudel, bo miałam 10 dni przed terminem. Mąż sobie poradził, rach ciach ciach złożył i było, jak wróciliśmy ze szpitala :)
Zresztą ja zaczęłam rodzić 4h po zwiedzaniu ostatniego z trzech mieszkań, bo szukaliśmy czegoś dla siebie. I tak potem kupiliśmy inne :D I teraz Dzieć ma prawie 10 miesięcy, a my tkwimy w remoncie po uszy - da się z tym żyć, może bez szału, ale da się. Nic się nie martw, będzie ok :)
Sybel
 

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: semper » 06 kwie 2013, 14:12

Sybel, Ok, będę dzielna i obiecuję ograniczyć narzekanie ;) A w takim razie - rozumiejąc jak męczący jest remont - życzę, by Wasz również przebiegł sprawnie ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
semper
 
Posty: 149
Rejestracja: 15 lut 2013, 13:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Fuente » 07 kwie 2013, 21:22

kochecka pisze: Brzuch się spina, robi twardy na jakieś 30sek do minuty. Nie boli.


Właśnie tak to wyglądalo u mnie :) Pojawiły sie bliżej 30 tc i raczej nie byly częste... Średnio zauważalam raz w ciągu dnia, raz na kilka dni... Może byly częściej, ale ja ich nie zauważalam :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Misiak » 08 kwie 2013, 4:46

semper, witaj w klubie dzieci ułożonych miednicowo.;) Moja córa głową w górę leżała od 30 tygodnia do samego końca. Też miałam spinajacy się brzuch, krótką szyjkę a nawet rozwarcie i też siedzialam jak na szpilkach poniewaz lekarz powiedzial ze przy takim ułożeniu dziecka przy rozpoczynającej się akcji porodowej trzeba jak najszybciej udac sie do szpitala. Wpisalam do tepwfonu numer na porodówkę w razie czego by zadzwonić, że jadę i niech się szykują na cc, i czekalam. ;) ale na cięcie polozylam się w 38 tyg.
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4202
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: semper » 08 kwie 2013, 9:13

Misiak, :) No właśnie! Widzę, że doskonale mnie rozumiesz. Mnie lekarz powiedział dokładnie to samo przy tych samych objawach. A też i młodzieniec nasz chyba własnie jakoś tak od 30/31 tyg dryfuje sobą głową do góry...
Dlatego chyba zrobię tak jak Ty i wpiszę sobie ten numer ;) No chyba, że doczekam do terminu, ale trochę w to wątpię...
A jeśli wolno spytać - dlaczego w 38 tyg? Miałaś skurcze porodowe czy inny powód? :?: :?:
Obrazek
Awatar użytkownika
semper
 
Posty: 149
Rejestracja: 15 lut 2013, 13:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Misiak » 08 kwie 2013, 9:36

semper, od 35 tygodnia około młoda przestała tyć (dobiła do 2500), a skoro było wiadomo, że czeka mnie cesarka, lekarz zdecydował, że nie ma co głodzić dziecka w brzuchu, i utuczymy ją już "na zewnątrz".:)
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4202
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: semper » 08 kwie 2013, 10:17

Misiak, O! To ja nawet nie widziałam, że tak można :-D Mój lekarz mówi, że jak się nic nie zmieni i doczekamy do terminu, to kładzie mnie do szpitala na poczatku ostatniego tygodnia i kończymy sprawę w weekend majowy ;-) A gdyby faktycznie tak było, to bardzo jestem ciekawa, które święto lekarze wybiorą...:-P
Jak sama widzisz dodalaś mi otuchy ;-) dzięki!
Obrazek
Awatar użytkownika
semper
 
Posty: 149
Rejestracja: 15 lut 2013, 13:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: malulu » 09 maja 2013, 12:16

Skurcze miałam od 35 tc. Na początku były bezbolesne, później bolesne, ale zanikały.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malulu
SuperMama
 
Posty: 4265
Rejestracja: 22 sty 2013, 20:09
Lokalizacja: Łowicz
Has thanked: 7 times
Been thanked: 76 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: zbroziu » 04 cze 2013, 11:20

dziewczyny czyli te bóle Braxtona-Hicksa to tylko napinanie się brzucha? czy dochodzą do tego jeszcze jakieś bóle przypominające bóle miesiączkowe?
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3370
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 27 times
Been thanked: 37 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: malulu » 04 cze 2013, 16:35

czasem jest to zwykłe napięcie się brzucha, czasem lekki ból, ale jeśli pojawia się mocny ból to należy skontaktować się z lekarzem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malulu
SuperMama
 
Posty: 4265
Rejestracja: 22 sty 2013, 20:09
Lokalizacja: Łowicz
Has thanked: 7 times
Been thanked: 76 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: agunia » 04 cze 2013, 19:59

Mnie się już też chyba zaczęly,jest 35tc,ale odczuwam to jedynie jako napinanie się brzucha,bez żadnych dolegliwości bólowych
agunia
SuperMama
 
Posty: 5121
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 15 times
Been thanked: 93 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Weira » 12 cze 2013, 13:29

No dobra to i mnie chyba one dopadły (ufam że to przepowiadające a nie porodowe), brzuch twardniał mi już znacznie wcześniej, ale od wczoraj mam jakiś kryzys.. praktycznie cały czas spięty, wieczorem miałam też bóle okresowe dość intensywne. Dziś od rana to samo, spinanie co chwila z lekkimi bólami miesiączkowymi. Od poniedziałku odstawiam powoli fenoterol i trochę się boję żeby za szybko nie urodzić.. :roll:
Awatar użytkownika
Weira
 
Posty: 57
Rejestracja: 23 lis 2012, 14:39
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Misiak » 12 cze 2013, 14:11

Weira, mój brzuch też był spięty niemal cały czas, ale nigdy nie miałam bólu jak podczas @. Nawet jak w szpitalu po odstawieniu Fenka złapały mnie te porodowe, to też były bezbolesne. Ale myślę, że bardziej powinny martwić bóle pleców, ale nie jestem lekarzem. Może zadzwoń do swojego gina? Właściwie już jesteś na końcówce więc nie jest źle, ale wiadomo każdy tydzień cenny.
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4202
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: malulu » 12 cze 2013, 21:07

Weira, ja nie miałam w ogóle bóli krzyżowych, także możesz się ich nie doczekać, a bóle takie jak w czasie @ miałam miesiąc przed porodem. Warto pójść na ktg i zobaczyć co się u Ciebie dzieje.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malulu
SuperMama
 
Posty: 4265
Rejestracja: 22 sty 2013, 20:09
Lokalizacja: Łowicz
Has thanked: 7 times
Been thanked: 76 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Malwina » 13 cze 2013, 6:51

Weira, ja z bólami przypominającymi miesiączkowe już z miesiąc się zmagam. Czasem mocniejsze, czasem słabsze. Bóle krzyżowe też już zaliczyłam.
I to wcale nie znaczy, że urodzisz, jak tylko odstawisz Fenoterol.

Jednak wspomnij o tym lekarzowi na wizycie - sprawdzi, co się z szyjką dzieje. U mnie bez zmian... :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Weira » 13 cze 2013, 10:20

Jutro wieczorem mam USG, więc spróbuję wytrzymać. Niepokoje się tym, że od wtorku praktycznie nie odpuszczają i są bolesne, czasami aż zginam się w pół. Od wczoraj też zauważyłam sporo śluzu na wkładce (takiego jak w dni płodne).
Mniej więcej te skurcze jak już się zaczną, to są dość regularne, co 6-7 minut i tak przez jakiś czas, potem wszystko ustaje i po pewnym czasie ponownie się zaczyna.
Awatar użytkownika
Weira
 
Posty: 57
Rejestracja: 23 lis 2012, 14:39
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Bian » 13 cze 2013, 10:27

Weira śluz może być czopem. U mnie takie wyraźne skurcze zaczęły się kilka dni przed porodem. Wyglądało to podobnie - takie jak na okres, dość mocne i regularne. Potem zanikały. Aż po kilku dniach najpierw byłu co 15 minut, potem co 10, co 7, aż w końcu trzeba było jechać do szpitala, bo akcja była w toku. Mam nadzieję, że jednak jeszcze trochę wytrzymasz.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Malwina » 13 cze 2013, 11:53

Bian, a mnie mój lekarz powiedział, że przeźroczysty i biały śluz jest na tym etapie normalny, a o czopie mówimy wtedy, gdy śluz jest podbarwiony krwią albo krwisty.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Bian » 13 cze 2013, 12:00

Malwina no właśnie u mnie był zupełnie przezroczysty i nie dało się go pomylić z normalnym śluzem, był taki bardziej galaretowaty, odszedł dzień przed porodem. Wiesz jak to jest, co organizm to inaczej :)
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Malwina » 13 cze 2013, 15:26

No właśnie ja też się zdziwiłam, jak mi to powiedział, bo też czytałam i słyszałam, że może nie być podbarwiony krwią. :D
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: szaraczarownica » 13 cze 2013, 15:27

U mnie też raz odeszło bardzo dużo przezroczystego śluzu i myślałam, że to czop, ale mój lekarz też mówił, że musi być podbarwiony krwią. I jak mnie badał, to stwierdził, ze czop jest na miejscu.

EDIT: W sumie co ma innego mówić, jak to ten sam lekarz, co Malwiny :lol:
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15020
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: zbroziu » 15 cze 2013, 11:55

Weira, i jak po USG?
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3370
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 27 times
Been thanked: 37 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Myski » 25 lip 2013, 10:25

Dziewczyny pomóżcie, bo się zastanawiam... Od jakiegoś tygodnia, może dwóch zdarza mi się, że brzuch twardnieje, ale tylko miejscowo, tzn. robi się taka górka jakby, twarda, z reguły mały się wtedy rusza, więc wydawało mi się, że to może on się jakoś tak na moment obraca czy prostuje nóżkę, że mój brzuch tak wygląda. Trwa to jakąś chwilkę, po czym brzuch wraca do normy. Nigdy jak do tej pory (28 tydzień) nie miałam twardniejącego całego brzucha przez ok.30sek, tylko ten "pagórek" zwykle z prawej strony. A zastanawiam się dlatego, że mały rusza się już od 2 m-cy, a dopiero od niedawna jest tak, jak napisałam powyżej. Raczej ciężko byłoby mi pokazać to lekarzowi, bo zdarza się rzadko, czasem raz na dzień, czasem kilka, ale nigdy wtedy co na wizycie jestem. Jak myślicie, to mały, czy też skurcze B-H?
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Myski
 
Posty: 491
Rejestracja: 08 lip 2013, 8:08
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Malwina » 25 lip 2013, 10:38

Ja stawiam na dzidzię. Jest coraz większa, brakuje jej miejsca i się rozpycha :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: semper » 25 lip 2013, 10:51

Malwina pisze:Ja stawiam na dzidzię. Jest coraz większa, brakuje jej miejsca i się rozpycha :)

Też tak sądzę :) Teraz jest na tyle duża i silna, że to rozpychanie jest bardziej widoczne. Po prostu rośnie malec i się przeciąga :D
Aczkolwiek z lekarzem zawsze warto konsultować wszystkie niepokoje.
Skurcze BH to raczej spinanie całego brzucha, a nie pojedyncze górki, tym bardziej z boku ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
semper
 
Posty: 149
Rejestracja: 15 lut 2013, 13:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 0 time

Re: Skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa)

Postautor: Sybel » 25 lip 2013, 11:15

Myski, albo główka, albo pupa :) Tez to miałam, dzieciaki już w tym wieku rozrabiają ;)
Sybel
 

Następna

Wróć do Sprawy okołoporodowe

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości