Strona 1 z 1
Test oksytocynowy

:
20 mar 2013, 22:03
autor: Fuente
Jako, że lekarze stwierdzili u mnie mała ilość wód płodowych, zapowiedziano mi, ze jesli do piątku akcja się nie rozpocznie samoistnie będe musiała zgłosić się do Salve na wykonanie testu oksytocynowego. Dziewczyny jak to wygląda od strony technicznej? Muszę iść na to przygotowana? Tzn powinnam mieć ze sobą torbę do szpitala, koszule nocną? Jak to u was przebiegało
Może któraś z was sie orientuje jak wygląda wykonanie testu w przypadku dodatniego wyniku GBSa? Bo różnie bywa po teście i nie wiem czy dodatni wynik na paciorkowca nie jest przeciwskazaniem.
Re: Test oksytocynowy

:
20 mar 2013, 22:05
autor: szaraczarownica
Fuente, ja wiem tylko tyle, że w Madurowiczu przygotowanie było dokładnie jak do cc - głodówka od lekkiego obiadu dnia poprzedniego, rano lewatywa.
Myślę, że dobrze by było, gdybyś pojechała przygotowana do porodu.
Re: Test oksytocynowy

:
20 mar 2013, 22:08
autor: Malwina
Hmm a mnie jakoś specjalnie w ICZMP nie przygotowywali. Śniadanie dostałam dopiero wtedy, jak wróciłam z porodówki.
Kazali mi zabrać ze sobą torbę, bo jest szansa, że się coś ruszy, ale niewielka.
Sprawdzali, jak reaguje macica i dziecko po podaniu oksytocyny.
Re: Test oksytocynowy

:
21 mar 2013, 7:32
autor: lmyszka
Ja miałam oksytocynę podawana już na porodówce. Więc nie wiem jak wygląda to jak się idzie na sam test. Ale torbę to ja bym wzięła bo test jest po to aby pomóc w porodzie

Re: Test oksytocynowy

:
21 mar 2013, 9:29
autor: Agnike
W Madurowiczu leżałam na sali z dziewczyną która miała przez trzy dni testy,jedyne co wiem to to że musiała być na czczo i dopiero ruszyło za trzecim razem

, ja idąc na porodówkę miałam 4 cm rozwarcia ale skurczy brak i po podaniu oksy od razu mnie złapało

więc też pewnie zależy od organizmu kobiety.
Re: Test oksytocynowy

:
21 mar 2013, 9:53
autor: Emi
Agnike pisze:więc też pewnie zależy od organizmu kobiety.
tak, zależy od osoby
Ja miałam test robiony w Matce Polce. Szykowali mnie jak do normalnego porodu, bo po teście zawsze może się coś ruszyć. Tak więc na wszelki wypadek radzę wziąć torbę i wszystkie potrzebne rzeczy.
Re: Test oksytocynowy

:
21 mar 2013, 14:23
autor: dorotka847
Ja miałam trzy razy w salve test z oksyt.. Z tego co pamiętam miałam być bez śniadania i mieć spakowaną torbę do szpitala. Po przyjeździe przebierasz się w zieloną koszulkę i idziesz na salę porodową i tam podłączają cię pod ktg a później pod kroplówki i tak leżysz chyba ok 2 godzin i albo coś się zacznie albo tak jak w moim przypadku wracasz do domu.
Re: Test oksytocynowy

:
21 mar 2013, 14:27
autor: Fuente
dorotka847, dzięki wielkie, właśnie na informacjach z pierwszej ręki na temat testu w Salve mi zależało

Re: Test oksytocynowy

:
06 maja 2013, 6:19
autor: malaJu
Re: Test oksytocynowy

:
06 maja 2013, 6:29
autor: lmyszka
No patrz, a ja byłam święcie przekonana, że to ma pomóc w porodzie i to jedyny jego cel

Re: Test oksytocynowy

:
06 maja 2013, 6:35
autor: Malwina
lmyszka, a ja właśnie podczas testu dowiedziałam się od młodego lekarza, że test OCT nie ma inicjować porodu.

Re: Test oksytocynowy

:
01 lip 2013, 19:31
autor: sardynka
Mi test z oksytocyny ruszył poród (a raczej rozwarcie)...w każdym bądź razie po 9h od testu Misiek był na świecie
(a szczerze to liczyłam, że porodu mi nie ruszy, bo byłam strasznie głodna hehe... zresztą koleżanka z sali miała 2 dni wcześniej i u niej nic się nie zaczęło)
Re: Test oksytocynowy

:
04 paź 2014, 14:17
autor: Fuente
U mnie test wywołał poród, ale dr. Wiliński uprzedzal ze zazwyczaj tak to się konczy. Test miałam w Salve. Miałam stawić się na czczo o 7:45, zbadał mnie doktor, przebrałam się w koszule porodowa i trafiłam na salę porodowa, przez 15 minut miałam podłączone KTG, potem założono mi wenflon i podano kroplowke. Po chwili pojawiły się skurcze i panika bo Marcinowi tętno bardzo szalalo: spadło do 15, za chwilę skakalo do 200... Wiliński powiedział ze w związku z tym musimy dzisiaj urodzić, jeśli nie SN to na pewno CC. Odłączyli mi kroplowke i przez ponad pół godziny miałam samo KTG, skurcze same juz się rozkrecily, potem znów podano mi kroplowke, a tętno Marcinka się unormowało, a poród postępował, po mniej więcej 2,5 godzinie od rozpoczęcia testu Marcinek był z nami. Tak więc u mnie test wywołał poród, ale i napędził nam wszystkim nieco stresu...
Re: Test oksytocynowy

:
04 paź 2014, 21:26
autor: caixa
Ja miałam robiony test ale tak jak przed nim miałam skurcze (może niewielkie) tak po podaniu oksytocyny spadły do zera.