Strona 1 z 1

Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 10:10
autor: Bian
Nie wiem czy to odpowiedni dział, w razie czego proszę o przeniesienie.

Nurtuje mnie od dwóch dni pewna kwestia. Moja przyjaciółka miała termin porodu na 30 sierpnia. Ponieważ już wcześniej była na kilkudniowym pobycie w szpitalu z powodu ataku kolki nerkowej, to kazali jej się kategorycznie stawić tego dnia na oddziale. Pierwszego dnia tylko ją zbadano - zero akcji. Drugiego zrobiono kroplówkę z oksytocyny. Zaczęły się skurcze, ale nic poza tym. Wiadomo - dziewczyna zmęczona i zła została odesłana na oddział. Wczoraj zbadał ją kolejny lekarz - zero akcji i nawet się nie zapowiada. Dzisiaj mają jej zrobić kolejną kroplówę. No i teraz akcja jest taka, że ona i jej mąż uważają, że lekarze nie powinni jej tak męczyć, że po co kazali jej zostać w szpitalu i postanowili dać kopertę lekarzowi, do którego ona chodziła prywatnie przez całą ciążę. Chodzi o to, aby pan doktor w czwartek po prostu zrobił cesarkę.

No i powiedzcie mi - czy to, że uważam to za złe to jest dziwne? Już się naczytałam o wielu forumowych porodach po czasie i wiem, że czasami trzeba dać naturze czas. Czy dawanie koperty w zamian za cesarkę to nie jest demoralizowanie państwowej służby zdrowia? Gdzie się podziała cierpliwość rodzących? Co sądzicie o takim postępowaniu? Czy same posunęłybyście się do takiego kroku?

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 10:17
autor: agnieszka19
Bian pisze:Czy dawanie koperty w zamian za cesarkę to nie jest demoralizowanie państwowej służby zdrowia?


Dokładnie!!! Nie uznaje, nie daję! Lekarze dostają swoją pensję za pracę tak jak każdy inny człowiek!

Co do kroplówek. Na mnie też za pierwszym razem nie zadziałała i to podobno często się zdarza.
W madurowiczu jednak było tak, że jak za drugim razem kroplówka nie zadziała to i tak robią wszystko żeby tego dnia ciąże zakończyć. np. przebijają pęcherz płodowy, robią masaż szyjki a w ostateczności cesarkę. Lekarz tłumaczył mi, że podanie oksytocyny to stres dla dziecka, więc tylko dwa razy to stosują...

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 10:18
autor: agnieszka19
agnieszka19 pisze:Czy same posunęłybyście się do takiego kroku?


Nigdy!!!

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 10:20
autor: malaJu
mam nadzieję, ze trafią na dobrego lekarza, który po prostu ich ochrzani i wywali z kopertą za drzwi. Jeśli koleżanka już teraz jest umordowana życiem, to ciekawe, co powie dzień po cesarce :twisted: :twisted: :twisted:

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 10:31
autor: martula_87
malaJu pisze: co powie dzień po cesarce

Dokładnie ja po cc wiem jedno nigdy w życiu bym za to nie dała łapówki cierpienie straszne.....
Ale każdy robi jak chcę.
Tylko nie rozumiem po co koperta dla lekarza który już sporo kasy zarobił na jej prywatnie prowadzonej ciąży????
No i 3 dni po terminie to jeszcze nie tak długo ja o takich rzeczach pomyślałabym po jakiś 7 dniach.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 10:35
autor: Misiak
Gdyby chciała cesarkę to albo powinna pogadać o tym wcześniej ze swoim ginem, albo zapłacić w Salve. Załatwianiw takich spraw teraz jest dla mnie dziwne.
Ale ja myślę, że lekarz się zgodzi na kopertę. Ot, takie przeczucie mam.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 10:35
autor: Deco-Ania
Bian, ja miałam się stawić do szpitala dzień po wyznaczonym terminie porodu. Czekałam jak Antoś się zdecyduje wyjść 9 dni. W tym czasie: zero akcji, zero zapowiedzi, że w ogóle zamierza się ewakuować. Nawet nikt nie wspomniał o podaniu oksytocyny czy ewentualnej cesarce.
Więc chyba to nie jest tak, że lekarze czekają na kopertę. Dziecko urodzone do końca 42tc to dziecko urodzone w terminie. Jeżeli nic niepokojącego się nie dzieje, to moim zdaniem lekarze nie widzą powodów do szybszego rozwiązania ciąży.

Z drugiej strony trochę mogę zrozumieć znajomych: być może naczytali się o różnych przypadkach, kiedy lekarze nie chcieli wykonać cc i miało to swoje konsekwencje. Może tym właśnie się martwią. Ale to jednak są jednostkowe sytuacje.
Jeżeli nic nie wskazuje, że dzieje się coś złego ,to spokojnie czekałabym dalej.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 11:03
autor: Bian
Deco-Ania pisze:Dziecko urodzone do końca 42tc to dziecko urodzone w terminie. Jeżeli nic niepokojącego się nie dzieje, to moim zdaniem lekarze nie widzą powodów do szybszego rozwiązania ciąży.

No właśnie dla mnie jest to naturalne, że organizmy są różne i nie każda z nas rodzi przed terminem w kilka godzin.

Deco-Ania pisze:być może naczytali się o różnych przypadkach, kiedy lekarze nie chcieli wykonać cc i miało to swoje konsekwencje

Deco-Ania no właśnie oni wyszli z założenia, że jak po jednej kroplówce nie ma akcji to powinno być cc, bo po co czekać. W ogóle nie biorą pod uwagę, że cc to poważny zabieg, a nie jakieś hop siup.

malaJu pisze:mam nadzieję, ze trafią na dobrego lekarza, który po prostu ich ochrzani i wywali z kopertą za drzwi

Raczej nie... Niestety ten lekarz ma w lokalnym środowisku od wielu lat opinię lubiącego koperty.



Heh... czyli widzę, że mamy wszystkie podobne podejście.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 12:14
autor: Hosiole
Misiak pisze:Gdyby chciała cesarkę to albo powinna pogadać o tym wcześniej ze swoim ginem, albo zapłacić w Salve. Załatwianiw takich spraw teraz jest dla mnie dziwne.
Ale ja myślę, że lekarz się zgodzi na kopertę. Ot, takie przeczucie mam.

Zgadzam się z tym w 100% cesarkę można sobie "załatwić" wcześniej bądź iść do Salve...

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 14:46
autor: Malwina
A ja jestem przeciwnikiem cesarek na życzenie. Miałam dwie i dla mnie to nic fajnego.
Wolałabym dwójkę urodzić naturalnie. Znieczulenie na prawde działa cuda...

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 21:02
autor: niesia2708


A w temacie- też jestem przeciwna cc "na życzenie". Widocznie małe nie jest jeszcze gotowe żeby wyjść. A skoro jest w szpitalu to jest codziennie badana, ma KTG więc w razie jakichkolwiek wskazań lekarze na pewno na cc by się zdecydowali.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 03 wrz 2013, 23:37
autor: hatifnatka
a ja uważam, że sposób porodu to wybór kobiety. i tyle. ale! jeśli chciała mieć cc, to tak jak piszą dziewczyny - mogła wcześniej zapłacić np w Salve. dawanie koperty lekarzowi, bo kroplówka z oxy nie podziałała? jakieś nieporozumienie jak dla mnie...

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 04 wrz 2013, 11:14
autor: Blue
Dla mnie cala sytuacja z koperta jest nieporozumieniem - obojętnie w jakim celu miałaby być dana - czy to preferowanie cesarki od porodu naturalnego, czy tez szybszy termin cc czy tez "lepsza" opieka podczas porodu czy na oddziale. Jak już płacić komuś to po prostu lekarzowi prowadzącemu za wizyty prywatne, jeśli ktoś nie chce chodzić na NFZ lub po prostu rodzić w klinice prywatnej. A Ci znajomi już zdaje się "opłacili" Pana doktora na wizytach prywatnych podczas ciąży. Lekarze sami zadecydują kiedy jest czas na cc, a rodząca powinna po prostu cierpliwie czekać...
Powiem tak - ja trafiłam do szpitala w ciemno, nie znałam tam ani lekarzy ani nikogo (przedwczesny poród z zaskoczenia), nawet nie znam nazwiska lekarza który mi robił cc, bo to byl po prostu jakiś lekarz dyżurny (poród o 2 w nocy). Nikomu nie zapłaciłam ani złotówki, a i tak lekarze zrobili rzecz jasna co do nich należy i zrobili to dobrze. Opieka tez była OK, mimo ze byłam "z ulicy" i wszystkich widziałam pierwszy raz w życiu na oddziale. Na oddziale noworodkowym dla wcześniaków tez opieka bardzo dobra. Nie wiem po co ludzie latają z kopertami, chyba dla lepszego samopoczucia ze niby będą w ich mniemaniu traktowani "wyjątkowo i na każde zawołanie/życzenie" - lekarz wg etyki zawodowej i tak zrobi co do niego należy i lekarz sam powinien decydować co i kiedy.

Poprawiłam pisownię - Patrycja11

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 04 wrz 2013, 15:52
autor: Sybel
Nazwijmy rzecz po imieniu - dawanie koperty to łapownictwo, a zdaje się, ze Polska usiłuje jakoś tam z tym walczyć. Dla mnie to chora sytuacja, bo poród to jednak siła natury, jeśli nie ma wskazań do cc, naprawde powinno się rodzić naturalnie, jeśli trzeba czekać, to znaczy, że młode nie jest gotowe. Dopiero po terminie można się martwić. Jasne, niefajnie jest siedzieć w szpitalu, ale chyba celem tego wszystkiego jest zdrowe dziecko, prawda?

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 04 wrz 2013, 16:10
autor: Deco-Ania
hatifnatka pisze:a ja uważam, że sposób porodu to wybór kobiety
a ja się z tym nie do końca zgodzę. W końcu cc to zabieg operacyjny wykonywany ze wskazań medycznych. Osobiście nie znam nikogo kto poddałby się jakiejkolwiek innej operacji gdyby takich wskazań nie było.
Potrafię sobie jednak wyobrazić sytuację, kiedy kobieta mogłaby mieć wybór: np. pierwszy poród zakończony nieplanowanym cc.
Gdyby cc było korzystniejsze dla matki i dziecka to uważam, że już dawno wszystkie porody odbywałyby się w ten sposób.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 04 wrz 2013, 17:27
autor: Sybel
Podpisuję się pod słowami Deco, sama rodziłam sn bez znieczulenia i naprawdę da się, co więcej, można chcieć to powtórzyć!
Jasne, ja mam akurat taką, a nie inną budowę, ze jestem stworzona do rodzenia - szerokie biodra, duży tyłek, drogi rodne idealnie wyprofilowane, więc dzieć prawie wystrzelił, rodziłam przecież 3h. Dziewczyna z wąskimi biodrami lub jakąś nietypową budową może mieć problem, po0ród moze się toczyć róznie, ale uważam, ze tam, gdzie nie ma ryzyka dla mamy i dziecka, zawsze powinien iść poród naturalny, bo, jak sama nazwa wskazuje, jest naturalny.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 04 wrz 2013, 18:27
autor: malaJu
Bian, daj znać, jak historia się potoczy, bo mnie to ciekawi.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 05 wrz 2013, 11:58
autor: Karola5
Nie wiem czy gdzieś to już pisałam, koleżanka rodziła w wawie u profesora. Wymacał já przed porodem dokładnie i mimo słusznej budowy zadecydował że naturalnie nie urodzi. Inna dziewczyna z niá leżała, bardzo szczupła i mimo dużego dziecka kazali jej rodzić naturalnie, czego efektem była popękana szyjka. Ten sam szpital, ta sama zmiana lekarzy. Nie wiem jak jest w tym przypadku, ale ja bym nie oceniała ludzi bez pełnego obrazu sytuacji.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 06 wrz 2013, 9:47
autor: Bian
malaJu pisze:Bian, daj znać, jak historia się potoczy, bo mnie to ciekawi.

No to melduję, że Tymcio urodził się wczoraj w nocy przez cesarskie cięcie, bo przy wieczornym badaniu lekarza zaniepokoiło to, że Młody się prawie nie rusza. Kroplówki nic nie dawały, więc lekarz zadecydował o cc. Przyjaciółka się oczywiście popłakała, bo to od razu strach, że coś się stało. Ostatecznie do dania koperty nie doszło. Myślę jednak, że mogłaby sama nie urodzić, bo Tymek ważył 4250g, także duży chłopak z niego.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 06 wrz 2013, 13:03
autor: Myski
Dobrze, że cała sytuacja skończyła się pomyślnie. Mnie chyba jeszcze trudno wypowiadać się w tej kwestii, jako że pierwszy poród przede mną. I powiem Wam, że nie raz się zastanawiałam, czy wolałabym urodzić sn, czy przez cc (nie mówiąc już o tym ile się naczytałam i nasłuchałam od znajomych). Na dzień dzisiejszy nie potrafiłabym samodzielnie podjąć decyzję, bo i sn, i cc mają swoje + i -. Postanowiłam więc wygodnicko, że niech inni za mnie zadecydują (Bóg i Malutki) >D A jak będzie, to się wkrótce okaże. Chwilowo mówią o cc, ale kto wie, może to się jeszcze zmieni. Natomiast na pewno jestem przeciwniczką dawania w łapę komukolwiek.

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 06 wrz 2013, 14:41
autor: malaJu
Myski pisze:jestem przeciwniczką dawania w łapę komukolwiek.
co najwyżej mogę dać po łapach B-)

Re: Cesarka za kopertę?

Post: 06 wrz 2013, 15:46
autor: ava
Tez jestem przeciwna dawaniu łapówek, sama nigdy nikomu nie dałam, ale
Karola5 pisze:ja bym nie oceniała ludzi bez pełnego obrazu sytuacji
człowiek nieraz słyszy o skandalicznym traktowaniu pacjentek podczas porodów, "spóźnionych" decyzjach o cc, więc przyznam, że kiedy zaczęłam rodzić, zanim wyruszyliśmy do szpitala, Mąż na wszelki wypadek włożył do portfela więcej gotówki. Nie przydała się ;;)

A tak poza tym, uważam, że
Bian pisze: czasami trzeba dać naturze czas
i
Deco-Ania pisze:Jeżeli nic nie wskazuje, że dzieje się coś złego ,to spokojnie czekałabym dalej