Strona 1 z 2
Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 17:07
autor: agnieszka19
Może dla niektórych wybór kredek to błahostka... Ale są kredki i kredki:
- Pastele- moim zdaniem idealne dla najmłodszych. Mają intensywne kolory i są bardzo miękkie
- Świecowe- też dobre dla maluszków, chyba nawet tańsze, ale kolory mało intensywne. Są jednak takie fajne grube świecówki od których Natalka zaczynała właśnie przygodę z rysowaniem

Te wymienione kredki mają jeden minus- rysiki są raczej grube i nie da się ładnie pomalować małych elementów na obrazkach. Natalka zatem zażyczyła sobie kredki z cienkimi rysikami i stąd moje rozważania. Jakie są dobre? Kredka kredce nie równa. Jak będzie za tawarda dziecko będzie musiało mocno ją przyciskać żeby uzyskać ładnym żywy kolor. Producenci niby obiecują prawie na każdym opakowaniu że kredki miękkie.
A Wy macie jakieś sprawdzone?
Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 17:24
autor: malaJu
agnieszka19 pisze:Pastele- moim zdaniem idealne dla najmłodszych. Mają intensywne kolory i są bardzo miękkie
sekundę temu zmywałam dokładnie identyczne z szafy, podłogi, ściany i łóżeczka turystycznego. Z ortalionu jednak nie schodzi

Natomiast polecam te:

nie sieją zniszczeń, a kolory mają ładne i intensywne
Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 17:27
autor: szaraczarownica
Pamiętam, że najbardziej lubiłam Faber-Castell
Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 18:02
autor: Patrycja11
agnieszka19 pisze:Kredka kredce nie równa. Jak będzie za tawarda dziecko będzie musiało mocno ją przyciskać żeby uzyskać ładnym żywy kolor.
właśnie. My teraz mamy, nie mam pojęcia jakiej firmy, ale są beznadziejne. Nawet nam dorosłym ciężko jest na tyle mocno nacisnąć kredkę żeby uzyskać jakikolwiek kolor. Beznadziejnie. Wypróbuje te co wkleiła Ju.
Bo moje dziecko aktualnie maluje, ale mazakami. I wobec tego oprócz malowanki, kartki jest też pomalowana bluzeczka, stolik, rączki i ściana

Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 18:05
autor: wikusia
ja też polecam Bambino - i świecowe i ołówkowe;
a tych najtańszych świecowych nie polecam, bo dziwnie się rozmazują;
Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 19:38
autor: rajeczka
a my mamy takie z Bic-a (świecowe i ołówkowe

nie łamią się i nie trzeba dużo temperować

..

Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 19:42
autor: juta79
O my mamy te same co wkleiła
rajeczka, tylko na razie świecowe krótkie a i tak moje dziecko już prawie wszystkie połamało. Polecam bo bardzo ładnie zeszły ze stołu, komody i paneli

Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 20:42
autor: Blue
Kredki mialysmy rozne,lepsze i gorsze ale przez przypadek zupelny nabylysmy kiedys fantastyczne czeskie kredki swiecowe o trojkatnym przekroju ktore bez duzego nacisku dawaly fajnie nasycone barwy,nie wypadaly z raczek i nie lamaly sie.Byly idealne...Niestety kupione nad morzem podczas wakacji i za cholere nie moge ich namierzyc w internecie czy w jakimkolwiek sklepie,bo opakowanie szybko sie podarlo i szybko zostalo wyrzucone,a wiec nie wiem ani jaka nazwa ani jaki producent.Szukaj wiatru w polu,wiem tylko ze czeskie bo to zaznaczyl sprzedawca.Do dzis je wspominam jak widze kolejna kiepska kredke a tyle roznych opakowan juz mialysmy drozszych,tanszych,ehh.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 20:49
autor: malaJu
Blue, jak wpiszesz w google "Česká pastelky" to sporo wychodzi w grafice. Może tak rozpoznasz.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 21:02
autor: Blue
Ju-nic mi sie nie kojarzy,najgorzej ze nie pamietam opakowania.A wogole to sprytna jestes,nie wpadlabym na to by w google wpisywac Česká pastelky, raczej szukalam po hasle "czeskie kredki swiecowe"

Re: Kredki? Ale jakie?

:
23 lut 2013, 22:28
autor: Deco-Ania
wikusia pisze:ja też polecam Bambino - i świecowe i ołówkowe;
popieram.
Antoś zaczynał od bambino właśnie. Może dlatego, że nie lubię świecowych? I trochę obawiałam się, że trudniej je zmyć ze ścian niż bambino. Na szczęście ściany ocalały.
Dwa dni temu Antos wyciągnął pastele i pomalował od razu połowę kolorowanki.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
24 lut 2013, 11:03
autor: caixa
Ja mam wiele kompletów kredek. Zostały jeszcze po moich studiach... Ale nie są tak miękkie i fajne jak BAMBINO, oo których pisała Ju. Dla mnie najlepsze. I Kaja uwielbia temperować.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
24 lut 2013, 17:50
autor: evelinka
No ja ostatnio doznałam szoku, jak zobaczyłam ile teraz kredki kosztują

Kupiłam całkiem przypadkowo bardzo fajny zestaw ołówkowych kredek firmy Noster. 24 kolory kosztowały mnie 13 czy 14 zł. Są miękkie i nie trzeba mocno naciskać, żeby było widać kolor, a do tego bardzo ładne kolory mają. Polecam z czystym sumieniem.

edit: widzę że na zdjęciu jest opakowanie 12 szt, ale te z 24 są prawie identyczne
Re: Kredki? Ale jakie?

:
25 lut 2013, 0:19
autor: KasiaS
pierwsze kredki Młody dostał ołówkowe i bardzo ładnie je trzymał,nie dociskał przy rysowaniu.Jak tylko dostał świecowe,krótkie,to trzyma je cała rączką,dociska do kartki,bo wtedy kolor jest intensywniejszy i niestety teraz tak samo robi ze starymi ołwkowymi.Przez to ciągle są połamane.Drugi raz bym nie kupiła swiecowych chyba że może swiecowe tylko takie długie jak ołowkowe?
Re: Kredki? Ale jakie?

:
25 lut 2013, 16:56
autor: agnieszka19
Byłam dziś z Nati w sklepie i z brak laku kupiłyśmy takie kredki:
Tanie to one nie były- około 16 zł, ale żadnych innych polecanych przez Was nie było- liczyłam na Bambino...
No wkażdym razie kredki ok. Natalka kolorujejuz z 1,5 h. Kolory ładne i żywe. Także polecam!
Re: Kredki? Ale jakie?

:
25 lut 2013, 21:06
autor: grafitowa
Babcia kupiła Emilce pastele Pentel; mała właśnie siedzi i maluje

Re: Kredki? Ale jakie?

:
25 lut 2013, 21:17
autor: malaJu
agnieszka19, te są super, bo mają miękkie rysiki i ładne kolory
są też takie z żywicy synttycznej, niełamiące się (naprawdę!)

Ale w moim odczuciu mają nieco słabsze kolory
Natomiast na pewno nie polecam kredek

bo tak łamliwych w zyciu nie miałam. Zatemperować się nie da.
To tyle w kwestii kredek, które mam w pracy, czyli pracuje nimi ze starszymi dziecmi.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
26 lut 2013, 10:01
autor: dorotka847
Ja na temat kredek wiem dość dużo i polecam kredki z firmy Milan. Są bardzo dobrej jakości i jest wiele rodzajów: trójkątne i sześciokątne, zwykłe i grube, ołówkowe i świecowe, akwarelowe. Kredka jest miękka i ma ładne kolory.

. Paczka kredek wklejonych powyżej (grubych dla mniejszych dzieci )kosztuje w sklepie 20-25 zł a cienkich trójkątnych 12 kolorów 7,5 a 10 i raczej trudno je dostać w supermarkecie tylko w lepszych papierniczych (ja kupuje w Gustpolu). Wszystkie dzieci w mojej rodzinie mają kredki z tej firmy i są bardzo zadowolone. Ja wole w prezencie dać coś takiego niż kolejną plastikowa zabawkę. Co do tego jak ścierają się ze ściany to jeszcze nie mam doświadczenia bo Marysia jest jeszcze za mała ale nikt nie reklamował

więc nie jest chyba źle.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
26 lut 2013, 14:00
autor: Blue
Hej,te mi sie z opisu podobaja:)Kilka powyzszych modeli prezentowanych przez dziewczyny mialysmy i nie bylam zachwycona,moze po tych czeskich tak mi poprzeczka wzrosla;)))A znasz sie na czeskich kredkach?

PS.Pytam pol zartem pol serio ale moze cos akurat wiesz przez przypadek?
Re: Kredki? Ale jakie?

:
27 lut 2013, 12:13
autor: dorotka847
Dobra z tym że się tak znam to może troszkę:)))) przesadziłam. Te kredki które wkleiłam polecił mi sprzedawca i dziecko które je dostało było bardzo zadowolone więc już tak zostałam i testowałam kolejne, a że w rodzinie obecnie dzieci dostatek

...
Z czeskich to tylko koh-i-noor mi przychodzi do głowy oni tez mają spory wybór ale są chyba trochę droższe od Milana. Oni mają też chyba kredki typowo dla plastyków.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
28 lut 2013, 21:15
autor: mumi
My mamy takie z Kubusiem Puchatkiem. Niezawodne.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
04 mar 2013, 12:41
autor: Jakub_Paluch
To ja mam pytanie

mój młody ma 13 miesięcy i chciałbym mu kupić pierwsze kredki to jakichś tam prób

Co możecie polecić, żeby było przystosowane do takiego wieku, nietoksyczne itp.?
Re: Kredki? Ale jakie?

:
04 mar 2013, 13:43
autor: Deco-Ania
U nas poszły na pierwszy ogień Bambino - ze względu, że są miękkie (rysiki) i ładnie odbijają kolory. I ich długość też w miarę OK do małej rączki.
Tradycyjne ołówkowe - cały czas mnie nie przekonują
Re: Kredki? Ale jakie?

:
15 kwie 2013, 17:20
autor: Meerkat
A ja wiem, że powinny być albo trójkątne, albo przynajmniej grube, ewentualnie można kupić taką nakładkę silikonową trójkątną. A w ogóle to jedna psycholog dziecięca radziła, że kredki jak najpóźniej powinno się wprowadzać, bo zbyt wcześnie, to może się wykształcić nieprawidłowy chwyt. My mamy najróżniejsze, m.in. pastele olejne, pastele suche, trójkątne Bic'a, Crayolę tą dla najmłodszych grubą, ołowkowe Bambino, co Ju wkleiła itp

Farb też mamy całe mnóstwo a moje dziecko ma to wszystko ma i tak w nosie

Kręcą go tylko piłki i samochody

Re: Kredki? Ale jakie?

:
15 kwie 2013, 18:49
autor: agnieszka19
Meerkat jak dla mnie to dość dziwne co mówiła Pani psycholog bo sama na zajęciach miałam poruszany temat kredek.
Studiuje pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną i na "sztuce z metodyką" mieliśmy co nieco o kredkach.
Trójkątne mogą być choć nie jest to konieczne, grube- to ułatwienie dla dziecka.
Nakładki- trzeba stosować dopiero jeśli dziecko starsze-koło 6 roku życia ma wzmożone napięcie mięśniowe w rączce co widać po tym jak dociska kredkę. Jeśli robi to za mocno i korygowanie nic nie daję wtedy można zakupić nakładki- wcześniej nie jest to konieczne.
Meerkat pisze: A w ogóle to jedna psycholog dziecięca radziła, że kredki jak najpóźniej powinno się wprowadzać, bo zbyt wcześnie, to może się wykształcić nieprawidłowy chwyt.
Z tym również się nie zgodzę. Owszem dziecko na początku kredkę trzyma całą ręką, ale im jest starsze to samo powinno chwyt zmienić. Jeśli tego nie robi można mu w zabawie próbować zmieniać. Zazwyczaj dzieci łatwo to same zmieniają i chwyt staje się poprawny.
A tak w ogóle to warto dziecku zwracać uwagę na poprawne trzymanie kredki ale nie do przesady, bo w końcu się zniechęci. No i trzeba dobrze obserwować jak dziecko trzyma kredkę, bo na pierwszy rzut oka myślałam, że Nati robi to poprawnie. Potem jednak przyjrzałam się i okazało się, że nie do końca.
Poprawny chwyt to trzymanie kredki między kciukiem i palcem wskazującym i opieranie jej o palec środkowy.

Re: Kredki? Ale jakie?

:
15 kwie 2013, 19:03
autor: Meerkat
agnieszka19, nie wiem, ja nic wspólnego z psychologią nie mam i tylko powtórzyłam co ona radziła

Ale dzięki za sprostowanie

Re: Kredki? Ale jakie?

:
01 cze 2013, 15:21
autor: Blue
Moze to nie do konca w temacie-ale polecam kolorowanki "czarne strony" do pasteli olejnych:)
fajny efekt po pokolorowaniu
http://tani-koziolek.pl/ksiazka/12951/k ... rne-strony
Re: Kredki? Ale jakie?

:
15 gru 2013, 14:38
autor: malaJu
najnowsze odkrycie na nowo, czyli z serii "co można znaleźć przy sprzątaniu":

własnie siedzimy z Ulą i malujemy kredkami jak farbami.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
15 gru 2013, 20:05
autor: MamaŻaby
Ja polecę wszystkie wyroby plastyczne Colorino. Są dość niedrogie, mają intensywne kolory, dobrze rysują, są wystarczająco grube żeby dziecku łatwo się je trzymało. Moja Żaba od dłuższego czasu używa trójkątnych Jumbo:

są naprawdę świetne i polecam z czystym sercem
http://www.aigstudio.home.pl/Colorino-2013/
Re: Kredki? Ale jakie?

:
15 gru 2013, 23:11
autor: Blue
Potwierdzam-mamy identyczne teraz.I pastele Colorino tez sa fajne.Mniej brudza niz pastele Pentel.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
16 gru 2013, 9:35
autor: gohnia
MamaŻaby pisze:Ja polecę wszystkie wyroby plastyczne Colorino. Są dość niedrogie, mają intensywne kolory, dobrze rysują, są wystarczająco grube żeby dziecku łatwo się je trzymało.
I do tego nie spadają ze stolika

Też polecam te kredki
Re: Kredki? Ale jakie?

:
25 gru 2013, 23:32
autor: Blue
BIC Kids Plastidecor 1+ triangle - polecam dla maluszkow takich od roczku.Grube,nielamliwe,niebrudzace raczek,mimo ze nie sa owiniete w papierki,latwo i rownomiernie sie rozmazuja,sa naprawde miekkie mimo ze to zwykle kredki swiecowe.Z serii dla maluszkow,sa dobre.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
31 lip 2014, 20:26
autor: mikołajkowa
My aktualnie używamy:
Są super, miękkie, łatwo się je trzyma i bez problemu schodzą (testowane na kanapie

)
Fajne są też te mazaki:
Też ładnie się dopierają z ubranek, choć trudniej się nimi rysuje ze względu na zaokrąglony koniec.
Nie polecam natomiast kredek:
Dla nas za twarde i za krótkie, trudno jest je utrzymać w łapce.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
28 sty 2016, 22:46
autor: szaraczarownica
Ja dzisiaj kupiłam dwa zestawy kredek Milan.
Te dla siebie, bo od jakiegoś czasu bawię się malowankami antystresowymi

Te kosztowały w GustPolu 14 zł.
A te dla Stasia (sam wybierał, grubych nie chciał)

Te są o tyle fajne, że to jest sam rysik, bez drewnianej obudowy. Miałam takie kredki jako dziecko i bardzo je lubiłam.
Te kosztowały 17 zł.
Natomiast nie polecam kredek Bambino sprzedawanych w Biedronce. Są tak miękkie, że co kilka minut trzeba je temperować, żeby można było uzyskać cienką linię, a zarazem kolory są bardzo mało nasycone, po prostu wyblakłe. No i są źle wymieszane, więc zdarza się, że kolorując zieloną kredką przez jakiś czas otrzymujemy niebieski kolor

Do tego bardzo łatwo się łamią i drewno w niektórych odrywa się w drzazgach, a inna część kredek łamie się na pół. Zapłaciłam za nie około 20 zł i na pewno nie są warte tych pieniędzy

Re: Kredki? Ale jakie?

:
28 sty 2016, 23:07
autor: MamaŻaby
szaraczarownica, całkowicie zgadzam się z Tobą co do opinii o kredkach Bambino. Nasze ulubione to colorino trójkątne. Mają ładne nasycone barwy
szaraczarownica pisze:od jakiegoś czasu bawię się malowankami antystresowymi
co Ci to daje? faktycznie odstresowuje?
Re: Kredki? Ale jakie?

:
28 sty 2016, 23:14
autor: szaraczarownica
MamaŻaby, mąż się śmieje, że raczej dodatkowo stresuje

Bo jako perfekcjonistka, czytaj Monk w żeńskiej postaci, stresuję się tym, czy dany kolor będzie w tym miejscu pasował

Ale za to lubię potem podziwiać efekt końcowy

Re: Kredki? Ale jakie?

:
28 sty 2016, 23:16
autor: MamaŻaby
Re: Kredki? Ale jakie?

:
28 sty 2016, 23:27
autor: kakonka
szaraczarownica, ja koloruję cienkopisami

chyba ze kolorowanka sklada sie z samych duzych elwmentow to wtedy kredkami właśnie takimi jak wkleiłaś

Re: Kredki? Ale jakie?

:
28 sty 2016, 23:29
autor: szaraczarownica
kakonka, no właśnie bardzo mocno przyglądałam się też dzisiaj w GustPolu cienkopisom, ale w końcu nie wzięłam.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 8:54
autor: kochecka
ja niezmiennie polecam bezdrzewne kredki firmy Kooh-i-noor seria progresso:

Mają piękne intensywne kolory, 100% kredki w kredce więc się nie łamią rysiki. Można je kupić w opakowaniu 12, 24 (i pewnie większe też) ale można też na sztuki kupować. Jedyny minus to cena. Ja za opakowanie kredek 12 kolorów płacę 18 zł. No ale jak kupiłam Maksiowi do piórnika w październiku to dopiero w zeszłym tygodniu musiałam mu wymienić więc można powiedzieć, że są bardzo wydajne.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 8:58
autor: szaraczarownica
kochecka, właśnie takie miałam jako dziecko
Zobacz te Milan, które kupiłam Stasiowi. Zasada ta sama, a kosztują około 20 zł za 24 sztuki.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 9:01
autor: lmyszka
kochecka, na pewno skorzystam bo my przerobilismy już z 10 kompletów kredek od tanich po drogie i zawsze jest kicha.
Najbardziej byłam zadowolona z kredek ASTRA, tylko astra astrze nie równa, pierwszy zestaw dostałam od teściowej i już nie mogę go nigdzie znaleźć inne tej firmy są fatalne.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 9:01
autor: kochecka
szaraczarownica pisze:właśnie takie miałam jako dziecko

ja też i je uwielbiam taka jak i moje dzieci
szaraczarownica pisze:Zobacz te Milan, które kupiłam Stasiowi. Zasada ta sama, a kosztują około 20 zł za 24 sztuki.
aż z ciekawości zajrzę jutro do papierniczego czy je mają

dzięki

lmyszka pisze:przerobilismy już z 10 kompletów kredek od tanich po drogie i zawsze jest kicha
pierwsze kredki jakie kupiłam Maksowi do piórnika były w połowie zużyte po pierwszym tygodniu...ale nie dlatego, że aż tak dużo rysował tylko dlatego, że tak się łamały. Potem jeszcze przez miesiąc kupowałam różne inne (bo moich kooh-i-noor'ów nie było nigdzie w mieście i musiałam zamawiać) ale było podobnie.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 9:02
autor: lmyszka
szaraczarownica, a te Milan też są 100% kredki w kredce? nie są ołówkowe? bo tak na fotce wyglądają.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 9:06
autor: szaraczarownica
lmyszka, moje są zwykle, ale te Stasia to jest właśnie 100% kredki

Tyle, że kocheckiej są okrągłe, a nasze trójkątne.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 9:08
autor: kochecka
te kredki można jeszcze w jeden fajny sposób wykorzystać. Jak się je temperuje to powstają kolorowe "wiórki", którymi też można rysować. Trzeba wysypać na kartkę i rozcierać palcami

Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 9:14
autor: AgaGrusiecka
szaraczarownica, te Stasia są takie zwykłe ołówkowe? Bo znalazłam opis, że to kredki woskowe, czyli takie jak świecówki.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 9:29
autor: szaraczarownica
AgaGrusiecka, aż poszłam je dokładnie obejrzeć. Odrobinę śmierdzą jak świecowe, ale zachowują się bardziej jak zwykłe.
Sam Milan pisze o nich "woskowe"
http://www.milan.es/pl/default.aspx?ACC ... 9AADB624CFAle nie da się z kredki wyjąć samego rysika i go pogrubić, bo się będzie łamał. Takie kredki bez drewnianej osłonki są zupełnie inaczej robione niż te najzwyklejsze.
Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 10:32
autor: AgaGrusiecka
szaraczarownica, właśnie chodziło mi o to jak rysują, czy jak zwykłe ołówkowe, czy jak świecowe/woskowe. Dzięki

Może zakupię takie, bo moje dziecko drewniane kredki gryzie jak nad czymś myśli

Re: Kredki? Ale jakie?

:
29 sty 2016, 10:57
autor: szaraczarownica
AgaGrusiecka, właśnie rysowaliśmy tymi kredkami po dużej malowance podłogowej. Akurat się trafiła śliska powierzchnia i tu zachowują się jak świecówki. Na zwykłej są podobne do najzwyklejszych kredek. Myślę, że to taki mix. Na pewno nadają się do małych elementów, w przeciwieństwie do świecowych.