Gdy małemu ssakowi wyrosną ząbki.
Do tej pory karmienie piersią przebiegało bez problemów. Problem pojawił się, gdy synkowi urosły zęby. Gdy nie jest bardzo głodny lub gdy już zje to zaczyna mnie gryźć. Robi to z premedytacją, a gdy jak krzyknę z bólu to on się śmieje. Najwyraźniej uznał, że to fajna zabawa. Jak zrobi tak dwa razy z rzędu to zabieram mu cyca, a wtedy oczywiście jest płacz. Miałyście takie doświadczenia? Macie jakieś pomysły jak sobie z tym problemem poradzić?