Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013Deco-Ania pisze:Osobiście uważam sytuację za absurdalną - bo z takimi zmianami poczekałabym co najmniej do momentu pierwszej rekrutacji po obniżeniu progu szkolnego, bo moim zdaniem dopiero wtedy może to mieć wymierny efekt

Deco-Ania pisze:będą dwie grupy a nie trzy - czyli bardziej liczne
ustalenia wśród motyli...to musi wypalićDeco-Ania pisze:kasieńka 85, ja Ci mówię - ty lepiej zacznij poważnie myśleć nad realizacją tego pomysłu, o którym Ci mówiłam.
Ściągniemy Sylwię na "motyle" to pogadacie



Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013

gohnia pisze:Ja też już żyję wyłącznie 1.09
Laurkę bogohnia pisze:boję się o
lmyszka pisze:jak widzi kogoś innego
. Wyjątkiem jest teściowa i moi rodzice. No i martwię się też o jedzenie bo nikt w przedszkolu nie będzie miał czasu i ochoty przekonywać Laurki do jedzenia a znając ją będzie jadła jak wróbelek. Pozostaje mi mieć nadzieję, że patrząc jak inne dzieci jedzą, sama nabierze ochoty do jedzenia.lmyszka pisze:od razy wyje i ucieka do mnie
kochecka pisze:I niby jeszcze rok ale już zaczynam się bać o przyszły rok i szkołę
No i on emocjonalnie i społecznie jeszcze taki gapcio.

może żeby nabrać krzepy przed odwetem na brutalu, który bije dziewczynki...ppola pisze:ale musi zjeść bułkę zanim pójdzie ( dlaczego - nie wiem)



ppola pisze:Zapytałam czy w poniedziałek pójdzie - powiedziała że tak ale musi zjeść bułkę zanim pójdzie ( dlaczego - nie wiem )
kasieńka 85 pisze:może żeby nabrać krzepy przed odwetem na brutalu, który bije dziewczynki...

caixa pisze:Trzymam kciuki za jutrzejsze nowe przedszkolaki. A najbardziej za ich mamy.
caixa pisze:Trzymam kciuki za jutrzejsze nowe przedszkolaki. A najbardziej za ich mamy.
Mnie dopada stres, te naszykowane ciuchy na rano i spakowany plecak przyprawia mnie o ciarki na plerach 
Jeszcze ubranka na jutro wybrała sama i tak układając mówi pod nosem " nasykuje majtecki na jutlo, jutlo idę do psedskola i bedę płakała..." no i zaczęłam tłumaczyc że nie ma po co płakać
idąc spać twierdziła że jednak nie będzie płakała i pójdzie do tego przedszkola - no to zobaczymy jutro o 8 




Mam nadzieję, że do tego czasu dzieci się wypłaczą 
mamuśki, damy radę!caixa pisze:Trzymam kciuki za jutrzejsze nowe przedszkolaki. A najbardziej za ich mamy.
Dacie sobie świetnie radę 

ZaciśnięteMalwina pisze:Też poproszę o kciuki
także trzymam mocno kciukicaixa pisze: A najbardziej za ich mamy




poison_moon pisze:Basia nie idzie dziś do przedszkola... przeziębienie nadal ją trzyma. Tak mi jej szkoda, bo od dwóch tygodni nie mówiła o niczym innym tylko o przedszkolu
kari pisze:trzymajcie się mamuśki dzielnie, u nas zmiana grupy (tzn. grupa prawie ta sama dojedzie kilkoro nowych dzieci) i zmieni się większa część opiekunek

Laurka była zaaferowana ilością dzieci. Na początku nie chciała odejść ode mnie ale musiałam chwilę tam postać bo ciocie miały mi co nie co do powiedzenia. W końcu jedna z cioć podeszła do Laurki, wzięła ją na ręce (Laura nie płakała
) i wtedy wyszłam. Tak naprawdę zobaczymy jak będzie dopiero najwcześniej jutro rano
) ale jestem pewna, że się świetnie odnajdzie bo on nie ma problemu z nawiązywaniem nowych znajomości. Do p-kola biegł w podskokach



tak, właśnie tak. W piątek powiedziałam do Krzyśka, że może pójdzie z nami to pomoże mi ogarnąć sytuację. Jak zobaczyłam łzy w jego oczach to stwierdziłam, że jednak nie pójdzie, bo będę musiała jego szlochającego wyprowadzaćPatrycja11 pisze:kasieńka_85 ty widzę luzik, ale za to twój mąż w wielkim stresie


Wróć do Nauczyciel wychowania przedszkolnego
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość