Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Audiolka » 08 sty 2013, 13:45

Zmieniłam tytuł, bo pierwotny był niejasny. - malaJu

Nie raz, nie dwa, nie sto razy spotkałam się z sytuacją gdzie chore dzieci są prowadzone do przedszkola/żłobka. Po prostu mnie jasna choler wtedy strzela, jednak z drugiej strony zapala się lampka (a może Ci rodzice nie mają z kim zostawić dziecka). Czyja to jest wina zatem?

Znam sytuację z dwóch stron - zarówno mamy jak i opiekunki. I mogę z ręką na sercu powiedzieć, że w Naszym przedszkolu jestem jedną z niewielu mam, które nie posyłają tam chorych dzieci. Nawet jak ma lekki kaszel zostawiam go w domu, chociaż na 1-2 dni. Można powiedzieć, że mam go z kim zostawić (babcia jedna lub druga), albo tez sama mogę z nim zostać - niestety to drugie jest dość uciążliwe, bo ja pracuje w domu... Oczywiście dla większości "ale Ty masz dobrze, możesz z nim zostać". Sto tysięcy razy widziałam jak jakieś dziecko się dusi, z nosa mu gluty lecą, a mama z promiennym uśmiechem posyła go do przedszkola. I zadaje sobie wtedy pytanie, co jest ważniejsze praca, czy zdrowie dziecka? I bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie każdy pracodawca będzie co chwile dawał wolne. Z drugiej strony decydując się na dziecko, można od razu założyć, że w kwestii zdrowia będzie "przekichane". Trzeba mieć jakąś alternatywę.

Gdy pracowałam w żłobku, mamy przyprowadzały chore dzieci, z zielonym glutem do pasa (uwierzcie, że i odruch wymiotny miałam jak to oglądałam). Były też akcje, gdy dzieci miały prawie 40 stopni temp. słaniały się na rekach, ale i tak szły do żłobka. I bardzo często mamy bagatelizowały to. A później wiadomo kto zbierał opr. czemu to dziecko jest chore, czemu przyjmujecie chore dzieci do placówki?

Nie wiem kurde, może jakąś alternatywa jest założenie przedszkola dla chorych dzieci?
Gdzie są kobiety, tam jest zamieszanie
Obrazek
Awatar użytkownika
Audiolka
Administrator
 
Posty: 3001
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:33
Lokalizacja: Uć/Łagiewniki
Has thanked: 41 times
Been thanked: 57 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: kari » 08 sty 2013, 13:56

widziałam taką sytuację, jak byłam w żłobku z Filipem gdy był pierwszy dzień, inne dziecko ugilane, ale w żłobku (może nawet od niego Filip złapał),
sama dyrektorka powiedziała, że pomimo zapisu w umowie, że przyjmują tylko zdrowe dzieci mówiła, że rodzice przyprowadzając dziecko z gilem często twierdzą, że to od alergii, a co mają zrobić opiekunki, przecież nie odeślą dziecka do domu tym bardziej jak to prywatny żłobek

nie sadzę, aby powstała placówka dla chorych dzieci
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 10445
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 64 times
Been thanked: 149 times

Re:Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: kochecka » 08 sty 2013, 14:04

w naszym przedszkolu również notorycznie widziałam usmarkane i kaszlące jak gruźlik dzieci. I w takiej sytuacji gdy prowadziłam Maksa tuz po chorobie miałam ochotę zabrać go z powrotem do domu.
Audiolka pisze: mogę z ręką na sercu powiedzieć, że w Naszym przedszkolu jestem jedną z niewielu mam, które nie posyłają tam chorych dzieci.

to tak jak ja. Jak widziałam, że Maks ma mokro w nosie to zostawiałam go od razu w domu.
Awatar użytkownika
kochecka
SuperMama
 
Posty: 3432
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:03
Lokalizacja: Zd-Wola
Has thanked: 43 times
Been thanked: 42 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Malwina » 08 sty 2013, 14:08

Ja znam sytuację od strony mojego brata i bratowej.
Im też zdarzało się wysłać do żłobka/przedszkola podziębione dziecko.
Bratowa nie może nie iść do pracy, ponieważ szefowa jej powiedziała, że jak nie przyjdzie, to może tylko po swoje rzeczy przyjechać.
Z kolei brat nie może być na zwolnieniu non stop w sezonie jesienno-zimowym, bo jego szef też w końcu wyleje, a żyją głównie z jego pensji.
Moi rodzice pracują, jej rodzice też pracują. Do pracy nie mogą ich ze sobą zabrać.
Przykra rzeczywistość. Nie pochwalam tego, ale staram się też jakoś zrozumieć.
Chociaż sama nie mam zamiaru prowadzać chorego dziecka do przedszkola/żłobka i nie chciałabym aby ktoś to robił.
Sytuacja patowa :/
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re:Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Szizel » 08 sty 2013, 14:35

Niestety często życie samo weryfikuje nasze poczynania. I tak Julcia chodzi do żłobka i zaznaczam, że staram się jej nie posyłać do żłobka chorej czyt czyli co znaczy chorej. Czyli kiedy ma gorączkę zawsze zostaje w domu, kiedy ma kaszel, że płuca by wypluła zostaje w domu, ale kiedy jej towarzyszy katar, który mam wrażenie, że zostanie już z nami na zawsze posyłam ją do żłobka. Bo odkąd poszła do żłobka we wrześniu dostała katar, który jest z nami do dnia dzisiejszego z przerwami tydzień nie ma kataru, 3 tygodnie katar jest i nie jest to katar zielony, a przezroczysta woda. I nic po za katarem jej nie dolega brak kaszlu, osłuchowo czysta i co w takiej sytuacji mam chodzić do pracy tydzień czasu, a 3 tygodnie na zwolnieniu to mnie w końcu wyrzuca, albo w końcu wyczerpię limit możliwości brania L-4. Druga sprawa to taka, że w żłobkach jest jak dla mnie za gorąco, a wysoka temperatura sprzyja wylęganiu się zarazków, rodzice, którzy przyprowadzają chore dzieci z kaszlem i zielonym glutem i tak się mnożą zarazki. A jak dla mnie powinien być zakaz używania w żłobku smoczków. To jest masakra bo jedno dziecko ma smoczek za chwilę jego smoczek weźmie inne dziecko poliże, wyliże i weźmie następne i tak przekazują sobie nawzajem w ślinie zarazki. Zakaz całkowity. I panie opiekunki powinny wymagać karteczki od lekarza po chorobie, albo jeśli jest podejrzenie chorego dziecka. U nas karteczki wołają i już nie raz nie dwa przynosiłam karteczkę, że Julcia mimo kataru jest zdrowa. I co Wy na to.
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Szizel
SuperMama
 
Posty: 776
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:49
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 0 time
Been thanked: 9 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: agnieszka19 » 08 sty 2013, 14:42

Szizel pisze:Bo odkąd poszła do żłobka we wrześniu dostała katar, który jest z nami do dnia dzisiejszego z przerwami tydzień nie ma kataru, 3 tygodnie katar jest i nie jest to katar zielony, a przezroczysta woda. I nic po za katarem jej nie dolega brak kaszlu, osłuchowo czysta


U nas było dokładnie tak samo. Na początku zostawiałam Natalę w domu, ale co wyleczyłam katar i posłałam ją do żłobka, katar wracał. Mielimy zatem 2 tygodnie z katarem, 1 tydzień bez,potem znowu 2 z katrem itd. Przestałam trzymać ją zatem w domu z katarem i po jakimś pół roku w końcu minęło.
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
agnieszka19
SuperMama
 
Posty: 4175
Rejestracja: 28 paź 2012, 23:10
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 13 times
Been thanked: 52 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Audiolka » 08 sty 2013, 14:43

Szizel pisze:I panie opiekunki powinny wymagać karteczki od lekarza po chorobie, albo jeśli jest podejrzenie chorego dziecka. U nas karteczki wołają i już nie raz nie dwa przynosiłam karteczkę, że Julcia mimo kataru jest zdrowa. I co Wy na to.

W sumie nic, bo takie karteczki są wymagane w większości żłobków. Nie raz przychodzili rodzice, pytano się o karteczki i nawet nie dało się usłyszeć "nie mam", bo już się drzwi zamykały, a dziecko stało i patrzyło na ciocię.

Wiecie mnie irytuje to, że ja zostawiam swojego syna w domu na dwa tygodnie, żeby wyzdrowiał, wraca i co? I już w przebieralni dochodzi kaszel z sali. A on za trzy dni znowu jest chory.
Gdzie są kobiety, tam jest zamieszanie
Obrazek
Awatar użytkownika
Audiolka
Administrator
 
Posty: 3001
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:33
Lokalizacja: Uć/Łagiewniki
Has thanked: 41 times
Been thanked: 57 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Deco-Ania » 08 sty 2013, 18:34

Szizel pisze:I panie opiekunki powinny wymagać karteczki od lekarza po chorobie, albo jeśli jest podejrzenie chorego dziecka.
U nas w przedszkolu te karteczki tez są "wymagane".
Dodatkowo jeśli dziecko jest wyraźnie chore (mocno kaszlące, katar z zielonym gilem) rodzice są proszeni o karteczkę od lekarza, że może chodzić do przedszkola. Na
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 10551
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 97 times
Been thanked: 194 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: klarysa » 08 sty 2013, 20:35

A co to znaczy chore? Bo wg mojego pediatry, jeśli dziecko ma tylko normalny katar, żadnych innych objawów, normalnie się zachowuje i je, to nie jest chore. I może wtedy wychodzić na dwór czy chodzić do żłobka czy przedszkola. Ale w żłobku nie pozwalali przyprowadzać dzieci nawet z katarem. I rodzice na początku się do tego stosowali, ale potem odpuścili, jak zobaczyli jakie choroby dzieci potrafią do domu przynieść.
Awatar użytkownika
klarysa
SuperMama
 
Posty: 899
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:35
Has thanked: 21 times
Been thanked: 16 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Pepsi » 08 sty 2013, 20:47

Ja na chwile obecną nie posyłam małej do przedszkola nawet jak ma katar. Po pierwsze lepiej nich posiedzi w domu i się wysmarcze niż ma się lepiej rozłożyć. Po drugie jedno smarkające dziecko w grupie z reguły zaraża pozostałe które są zdrowe. W przedszkolu do którego mała chodzi jest mozliwośc wynajęcia opiekunki w razie gdy dziecko zachoruje a rodzice nie mogą wziąć wolnego. zawsze to jakaś furtka jest.
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4032
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Szizel » 09 sty 2013, 11:08

agnieszka19 pisze:U nas było dokładnie tak samo. Na początku zostawiałam Natalę w domu, ale co wyleczyłam katar i posłałam ją do żłobka, katar wracał. Mielimy zatem 2 tygodnie z katarem, 1 tydzień bez,potem znowu 2 z katrem itd. Przestałam trzymać ją zatem w domu z katarem i po jakimś pół roku w końcu minęło.

Czyli po pół roku nam przejdzie pozostało nam 3 miesiące półmetek za nami oby :/
Pepsi pisze:W przedszkolu do którego mała chodzi jest mozliwośc wynajęcia opiekunki w razie gdy dziecko zachoruje a rodzice nie mogą wziąć wolnego. zawsze to jakaś furtka jest.

Bardzo dobra alternatywa drogie te opiekunki ?
klarysa pisze: co to znaczy chore? Bo wg mojego pediatry, jeśli dziecko ma tylko normalny katar, żadnych innych objawów, normalnie się zachowuje i je, to nie jest chore. I może wtedy wychodzić na dwór czy chodzić do żłobka czy przedszkola.

To u nas podobnie :)
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Szizel
SuperMama
 
Posty: 776
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:49
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 0 time
Been thanked: 9 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: lmyszka » 09 sty 2013, 12:15

Ja uważam, że katar bez objawów typu gorączka, kaszel to nie choroba.
Fakt młody teraz mało choruje ale nie wyobrażam sobie na początku jego przygody ze żłobkiem zostawiać go przy każdym katarze w domu.
Nie oszukujmy się pracodawcy maja swoją cierpliwość.
Zresztą czy dorosli z katarem ( często i gorszą chorobą ) zawsze biorą L4 i nie idą do pracy ?
<3 Wiktor <3 14.06.2009
<3 Kacper <3 14.08.2013
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 11439
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 78 times
Been thanked: 108 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Szizel » 09 sty 2013, 12:19

lmyszka pisze:Zresztą czy dorosli z katarem ( często i gorszą chorobą ) zawsze biorą L4 i nie idą do pracy ?

Dokładnie tak najczęściej nie biorą.
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Szizel
SuperMama
 
Posty: 776
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:49
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 0 time
Been thanked: 9 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: lmyszka » 09 sty 2013, 12:59

Zresztą ja rozumiem te mamy których dzieci zaczynają karierę żlobkowo przedszkolną i z racji małej odporności u innych dzieci katar a u nich zapalenie płuc bo sama tak miałam. Z czasem sie uodporniłam, bo jeżeli jedna osoba stosuje sie do tych zasad nic nie zrobi.
<3 Wiktor <3 14.06.2009
<3 Kacper <3 14.08.2013
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 11439
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 78 times
Been thanked: 108 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Pepsi » 09 sty 2013, 21:09

Szizel pisze:Bardzo dobra alternatywa drogie te opiekunki ?

Dla stałych przedszkolaków 3 zł/godz dla pozostałych 8zł/godz.
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4032
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: Emi » 09 sty 2013, 21:23

Adaś jak jest chory to siedzi w domu i nie ma zmiłuj. Na razie mamy taką możliwość ale co będzie później to nie wiadomo. Wtedy będę musiała chyba jakąś opiekunkę na chorobę zatrudniać.
ObrazekObrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Emi
Administrator
 
Posty: 3346
Rejestracja: 28 paź 2012, 9:18
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 19 times
Been thanked: 41 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: malaJu » 09 sty 2013, 21:33

Pepsi, genialna cena, musze przyznać Bardzo mi się podoba ta opcja. Gdyby taka była w uli żłobku, to nadal by do niego chodzila zapewne.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: caixa » 09 sty 2013, 22:20

U Kai w Klubie też była taka możliwość. Bardzo dobre rozwiązanie.
Ja z żadną chorobą małej nie oddawałam do klubu. Smarkała się całą wiosnę ale na to nic nie poradzę. Tzn. teraz poradziłam - sterydy do nosa :roll: . Niemniej jednak jako mama alergika doskonale znam rodzaje kaszlu i kataru u dziecka więc wiem na co mogę sobie pozwolić. Ja bym świadomie nigdy nie chciała narazić małej na chorobę. 40 stopni???? :shock: To jest dla mnie nie do wytłumaczenia. Może jestem mądra bo mam troszkę inne zasady rozliczania obecności w pracy ale mimo wszystko... Kiedy dziecko jest w takim stanie ja jestem skłonna przez 3 doby siedzieć z dzieckiem wtulonym we mnie...
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Z gilem do przedszkola - przepisy a rzeczywistość.

Postautor: MamaŻaby » 11 sty 2013, 21:26

ja na początku starałam się przestrzegać zasad ale raz że zobaczyłam że inni rodzice nie przestrzegają a dwa jak bym miała Żaby w pierwszycg dwóch latach nie posyłać do żłoba z powodu kataru czy kaszlu to by wcale nie chodziła. Poza tym byliśmy i jesteśmy z opieką Żaby sami więc ani mąż ani ja nie mogliśmy sobie pozwolić na ciągłe nieobecności.
A tak Żaba się przynajmniej uodporniła.
Zaznaczam od razu że jak Żaba naprawdę się rozłożyła to nie było przebacz i któreś z nas, chcąc nie chcąc, szło na L4
MamaŻaby
SuperMama
 
Posty: 4496
Rejestracja: 08 lis 2012, 20:40
Has thanked: 0 time
Been thanked: 107 times


Wróć do Prawo i ubezpieczenie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości