My mamy w domu małego śpiocha, który potrzebuje ok. 12-13 h snu na dobę. W praktyce wygląda to tak, że:
- jeśli ma drzemkę w dzień (zazwyczaj 3-4 h

) to zasypia ok. 21-22 i odlicza sobie tą drzemkę od snu nocnego, więc w nocy śpi 8-9 h;
- jeśli nie ma drzemki w dzień to zasypia ok. 19 i śpi 12-13 h.
Wstaje różnie, zazwyczaj 6.30-8.00. Jeszcze do niedawna było tak, że jak wstał po 7 to położenie na drzemkę było prawie niemożliwe. Teraz mu się odmieniło i widać, że potrzebuje tego snu w dzień, więc nawet jak wstanie o 8, to zazwyczaj i tak idzie spać, tyle że trochę później niż normalnie (czyli między 11.30 a 12.30) i zasypia wtedy przed 13.
A, no i ciągle nie przesypia całej nocy w łóżeczku

Nadal między 0.00-3.00 budzi się i ląduje w naszym łóżku, gdzie momentalnie odlatuje. Tyle, że jakiś czas temu wyjęliśmy z łóżeczka 2 szczebelki (do teraz zastanawiamy się dlaczego tak późno! to super sprawa

) i jak się obudzi to sam do nas przychodzi ze swoją poduszką
