U nas dziś wielkie zmiany w temacie szczepień (mały nie miał jeszcze żadnego szczepienia po wyjściu ze szpitala). Odwiedziłam Poradnię Szczepień Ochronnych w szpitalu Korczaka.Zasugerowała mi to moja pani dr homeopata. Nie ukrywam, że miałam dużo wątpliwości ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Po pierwsze, do poradni mogą zgłosić się rodzice dzieci, które mają różne zaburzenia. Wskazaniem jest już alergia. U nas był to wysoki poziom bilirubiny. Alergia jest tylko dodatkiem.
Po drugie, pierwsza wizyta odbywa się bez dziecka. Niestety czeka się na nią dość długo. Terminy szczepień są jeszcze dalsze ale... mnie to nie przeszkadza bo wychodzę z założenia, że im później wpakuje się w to małe ciałko ten cały syf , tym lepiej dla niego.
Po trzecie, pani doktor jest cudowną osobą. Byłam dość zestresowana przed wizytą. Pomyślałam, że powie mi, co ja tam robię, co znów wymyślam etc. Ale nie. Obejrzała wszystkie wyniki, wyjaśniła wszystkie wątpliwości i zdecydowała, że możemy małego szczepić.
Po czwarte, szczepiony będzie tam. Już zawsze. Od razu mnie uprzedzono, że oni mają bardzo restrykcyjne zasady co do szczepień. Żaden katar, żadne podziębienie. Dziecko musi być w 100% zdrowe, tak jak i rodzeństwo. Co ciekawe ząbkowanie nie jest przeciwwskazaniem do szczepień ale już objawy ząbkowania tak. Bardzo mi odpowiada takie podejście.
Po piąte, ponieważ mały jest na granicy wcześniactwa, dostanie szczepionki za darmo. To miła wiadomość dla naszej kieszeni.
Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości co do szczepień, polecam tę Poradnię.