
My w tym roku jedziemy nad morze ofkors i w lutym na narty. Mamy plan nauczyć Gabrysia jazdy, ale on póki co nie chce więc nie wiem jak będzie. Zapewne Czarna Góra jak zawsze kiedy jedziemy jeździć na nartach



Byłam dwa razy jeszcze za panieńskich czasów. Uwielbiam grecką kuchnię, starożytną historię i mitologię od zawsze. Marzy mi się dłuższy pobyt na jednej z wysp.
Pamiętajcie, by wznieść toast ouzo w moim imieniu 
a ja nie przepadam za górami. Żaden piechur ze mnie ja sama chce się nauczyć bo nie umiemPatrycja11 pisze:
Mamy plan nauczyć Gabrysia jazdy, ale on póki co nie chce więc nie wiem jak będzie.
no i Fif przy okazji też 

Kurczak pisze:agnieszka19, wiesz, że jakoś w ogóle nie brałam pod uwagę wyjazdu po porodzie, bo termin mam na początek sierpnia. Ale właściwie czemu nie wrzesień? Muszę to przemyśleć, dzięki za inspirację
Z resztą ja wyjechałam z Martyną na działkę jak miała 3 tygodnie niecale. Byłam tam prawie miesiąc... A na działce nie mamy domku tylko przyczepę holenderską. W nocy, więc w przyczepie a w dzień spała na dworzu w wózku lub koszu mojżesza 


AgaGrusiecka pisze:Blue pisze:Są też osoby (np jedna moja bliska przyjaciółka),których nie stać na wyjazdy wakacyjne,bo są inne ważniejsze wydatki.Ona nawet polskie morze widzi raz na kilka ładnych lat..A w Polsce na pewno są dzieci co nawet morza czy gór nie widziały,więc czasem i z corocznego Bałtyku czy wypadu jakiegokolwiek warto się cieszyć.
I są też takie, co każdego roku wyjeżdżają na zagraniczne urlopy, czasem nawet dwa razy w roku. Pewnie, że należy się cieszyć i doceniać, że mamy możliwość wyjazdu, ale nie popadajmy w skrajności. Ja doskonale rozumiem MamaŻaby, bo przychodzi taki moment, że chce się czegoś więcej, jakiejś odmiany i wkurzające jest to, że nie możesz sobie na to pozwolić. A świadomość, że inni mają gorzej, nie jest w żaden sposób pocieszająca.
Na szybko zerknęłam, jest: Hiszpania, Chorwacja, Bułgaria, Włochy, Czeska Praga; koszt 10 dniowego pobytu za jedna osobę w granicach 600-1000 zł z pełnym wyżywieniem i przejazdem autokarem (plus ewentualne dopłaty do wycieczek fakultatywnych).Fuente pisze:MamaŻaby, popatrz na grouponie, tam można czasem znaleźć niedrogie zagraniczne wycieczkiNa szybko zerknęłam, jest: Hiszpania, Chorwacja, Bułgaria, Włochy, Czeska Praga; koszt 10 dniowego pobytu za jedna osobę w granicach 600-1000 zł z pełnym wyżywieniem i przejazdem autokarem (plus ewentualne dopłaty do wycieczek fakultatywnych).


Fuente pisze:przejazdem autokarem



agnieszka19 pisze:zaplacilismy ok 40000 zl... uwazam ze to nie jakos bardzo duzo
Za tyle to pewnie na Malediwy byś poleciała 
MamaŻaby pisze:agnieszka19, dzięki za radę i informację. A z jakiego biura lecieliście? I na ile wcześniej rezerwowaliście?


szaraczarownica pisze:agnieszka19 pisze:zaplacilismy ok 40000 zl... uwazam ze to nie jakos bardzo duzo
agnieszka19, jesteś pewna kwoty? Bo to jest bardzo dużoZa tyle to pewnie na Malediwy byś poleciała




)


Z takim podejściem dużo prościej zaakceptować fakt , że nie można robić wszystkiego co się chce.
absolutnie się z tym zgadzam, jeśli lubimy jeździć, zwiedzać, poznawać nowe miejsca to dlaczego mamy z tego rezygnować. Kwestia organizacji - moje ulubione słowo kluczcaixa pisze:Poza tym podejście , że nie pojadę na wakacje z dzieckiem jest błędne
Jasna sprawa, że na Rysy nie wejdziemy z półrocznym dzieckiem ale dlaczego mamy rezygnować z gór zupełnie. Przeciez sa jeszcze doliny, w niektóre spokojnie wjedziemy wózkiem a inne możemy przejść z dzieckiem w nosidle.
Jedziemy nad morze, może warto wybrać miejsce z którego tez się ruszymy. Krynica Morska - wyprawa statkiem do Fromborka, albo samochodem do Malborka, Trójmiasta. Świnoujście - rzut beretem do Berlina 
potem jezdziłam na kolonie dofinansowywane z pracy od mamy, pamiętam jaka dumna byłam z pobytu na Słowacji, generalnie od naszego domu wczasowego do granicy może było z 10 km
Potem było różnie, ale od momentu kiedy jestem z moim mężem jeździmy często. Dla niego nie ma problemu wsiąść w auto i jechac - na szczęście
Nasza pierwsza wyprawa była szlakiem Orlich Gniazd 
A i jeszcze należałoby zbilansować odpoczynek i zwiedzanie, to że nas coś interesuje to nie znaczy że dziecko tez się zachwyci ( dlatego z malutkim jest łatwiej ;P ) - 2h zwiedzamy ruiny,zamki, miasto to kolejne 2 spędzmy na plaży, łące, placu zabaw. Dlatego też odkładam albo realizuję bez dzieci, wyjazdy do miast - nie wyobrazam sobie city breaku z dziećmi, za szybko, za intensywnie.
Jeszcze coś chciałam napisać ale zapomniałam 

ppola pisze:Nie chodzi mi o chwalenie się ale o fakt, że z dzieckiem nawet malutkim można i warto podróżować. Jedna rzecz mnie tylko hamuje przed czymś egzotycznym - długość lotu. Dla dorosłego 10h jest nie do zniesienia a dla małego dziecka to już totalny koszmar A i jeszcze należałoby zbilansować odpoczynek i zwiedzanie, to że nas coś interesuje to nie znaczy że dziecko tez się zachwyci ( dlatego z malutkim jest łatwiej ;P ) - 2h zwiedzamy ruiny,zamki, miasto to kolejne 2 spędzmy na plaży, łące, placu zabaw.



a sam urlop w pierwszej połowie sierpnia nad Bałtykiem,mysle,ze max.10dni i bede szukac jakiegos fajnego pensjonatu w nieduzej miejscowości typu Gąski,Trzęsacz.

Z okna mieliśmy widok na góry, a czasem nawet odwiedzały nas sarny 
), więc nie ma możliwości gotowania, poza tym są tam tylko trzy pokoje, jest więc bardzo kameralnie, jest miejsce na ognisko, a ponieważ byliśmuy w dwie rodziny pani Adrianna udostepniła nam swoją pracownię, żebyśmy mogli razem posiedzieć, było naprawdę bardzo miło 
My akurat spalismy w Siennej,w Puchaczowce,bardzo przyjemny pensonat i blisko karczma ze smacznym jedzeniem (u nas to byl weekend). No ale my uwilbiamy jezdzic po Dolnym Śląsku,bo mamy tu gory,jest blisko no i ciągle cos do zobaczenia 
ppola pisze:Jedna rzecz mnie tylko hamuje przed czymś egzotycznym - długość lotu. Dla dorosłego 10h jest nie do zniesienia a dla małego dziecka to już totalny koszmar![]()

Paulinka pisze:jest blisko no i ciągle cos do zobaczenia
np. do Zamku Grodno 
no pewnie tak, ale ja sama miałam dość 6 godzinnej podróży z międzyladowaniem. Przeżylam też 5,5h lot z jednym dzieckiem i wiem że to nie dla mnie, przynajmniej dopóki nie będą w stanie czyms zainteresować się dłużej. Jednak samolot to ograniczona przestrzeń gdzie nie pospacerujesz za długo, nie pobiegasz czy nie poleżysz normalnie. Ja zawsze zabieram książki, kolorowanki, książeczki z zadaniami, laptopa/ tablet z bajkami, no i niby Marysia jest grzeczna, część podróży przesypia ale jednak mimo wszystko się nudzi, a mi po kilku godzinach podróży nie chce się już wymyślać kreatywnych zadańklarysa pisze:A to zależy od dziecka. Moja znajoma już cały świat objechała z dzieciakami i nigdy nie mieli problemu w samolocie.
Zawsze śmiać mi sie chce na komentarze współpasażerów że moich dzieci w samolocie nie widac i nie słychać. No jasne tyle że my jedną walizkę przeznaczamy na wszelkie atrakcje, żeby nie wymyślały głupot
A jak rodzice podczas podróży piją sobie drinki i każa dziecku grzecznie siedzieć i patrzeć przez okno to każdy by ześwirował
( autentyk
Ostatni raz w tamtej okolicy, bo nie w samej Kotlinie ale nieco bardziej na zachód i południe byłam 3 lata temu z Marysią
Mieliśmy dwa noclegi w Jeleniej Górze i zwiedzaliśmy zamki - Książ, Grodno, Świny, Chojnik,Grodziec, Bolków, Czocha a potem dwa noclegi w Liberecu i zwiedzaliśmy zamki po drugiej stronie granicy, a no i Muzeum Skody 

polecam jeszcze twierdzę Srebrna Gora i cudny zamek w Mosznie (ale to juz chyba opolskie).
Zaczelam przegladac pensjonaty nad morzem,matko jakie ceny (!!) Ostatnimi laty jezdzilismy na Mazury i w gory,a ostatnio nad morzem bylismy na dzialce u wujka meza,wiec w cenach kwater sie nie orientowalam,ale doznalam szoku-szczegolnie oglagajac galerie "apartamentow" rodem z prl za 60/os. Oj juz wiem,ze bedzie ciezko...
Była to pierwsza wyprawa z moim obecnym mężem a ze dwa miesiace ze sobą byliśmy
Ale ekipa była zacna ja robilam wtedy specjalizację związana z architekturą średniowiecza, koleżanka ze średniowiecznej kultury materialnej a kumpel z bronioznastwa
Wyprawę skończyliśmy na Wawelu i nas ze zbrojowni wyprosili bo za długo dyskutowaliśmy
Po zamkach Krzyżackich i jeszcze weekend majowy spędzilismy na północnych Mazurach zwiedzając Wilczy Szaniec i inne umocnienia II wojny światowej
Marzą mi się zamki Bawarskie i Francuskie, no ale tu juz większe fundusze są potrzebne i więcej czasu 


mam nadzieję że pogoda dopisze i ogólnie miejscowość jak i kwatera którą wybraliśmy będzie odpowiednia (długo zastanawialiśmy się czy lepiej zagraniczne wakacje, czy nasze morze. Zdecydowaliśmy morze - jedynie z pogodą może być różnie. To jednak obawy o zmianie klimatu że Hania może zachorować przeważyło (nad morzem też może zachorować, ale to jednak ten plus że jest się "u siebie" może spotkamy się podczas tego weekenduPaulinka pisze:- tez juz drugi raz wybieramy sie na Festiwal biegowy
również mamy jechać, ale to mój pierwszy Festiwal 
ppola pisze:kiedyś nocowaliśmy w pensjonacie zaraz przy wodospadzie
i restauracja, w której się zresztą stołowaliśmy 
napisz coś więcej, pliiiizzzzppola pisze: Muzeum Skody
Ale muzeum jest i jest całkiem przyjemne. Nie można sie nastawiać ze jest ogromne
Są dwie sale wystawowe, w jednej są modele topowe + rajdowe, w drugiej historia fabryki od rowerów, przez motorowery po samochody. Czasem bardzo ciekawe prototypy
Samochody są na 3 poziomach na ścianie
Obok są stadia renowacji takich samochodów i wszelkie wnętrzności, silniki itd. Jest tez cześć dla maluchów i sa takie małe samochodziki - jeździki oczywiście z logo Skody. My tam trafilismy przez przypadek a okazało się bardzo fajne, a i muzeum jest multimedialne, opisy są po czesku, niemiecku i angielsku 


Zaliczka wczoraj wpłacona więc tylko wyczekiwać słońca
Tylko byłam w szoku, że już miejsc prawie nie ma.

po tym co się dzieje na swiecie to wcale się nie dziwię.double_mum pisze:Tylko byłam w szoku, że już miejsc prawie nie ma.


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości