Gdy dziecko choruje ... v4

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 21 cze 2016, 21:24

Bo generalnie antybiotyk na zapalenie oskrzeli to przeważnie zupełnie nietrafiony pomysł (80% to wirusówki) i wtedy zdecydowanie steryd bardziej pomoże ;) świetnie też działa nebudose czyli sól hipertoniczna :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: MamaŻaby » 21 cze 2016, 21:50

Nebbud mnie przeraża bo to steryd i ma negatywny wpływ na organizm, dzieciaki tyją.
Nie chcę jej faszerować taką poważną chemią :(
Póki co strasznie kaszle....
MamaŻaby
SuperMama
 
Posty: 4496
Rejestracja: 08 lis 2012, 20:40
Has thanked: 0 time
Been thanked: 107 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 22 cze 2016, 6:06

MamaŻaby pisze:Nebbud mnie przeraża bo to steryd i ma negatywny wpływ na organizm, dzieciaki tyją.
Nie chcę jej faszerować taką poważną chemią :(
Póki co strasznie kaszle....

Eeeee bez przesady. Sterydy wziewne działają bardziej miejscowo. Gajka na nebbudzie od września na stałe a tyć ni w ząb nie chce i mam wrażenie że już strasznie długo waży te swoje 10,5 kg. Jedyne o czym trzeba koniecznie pamiętać to mycie zębów po inhalacjach i przepłukiwanie jamy ustnej

w antybiotykach i innych lekach zdecydowanie więcej chemii niż w tych sterydach a i skutki uboczne większe...
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Bian » 22 cze 2016, 8:12

MamaŻaby pisze:Nebbud mnie przeraża bo to steryd i ma negatywny wpływ na organizm, dzieciaki tyją.

MamaŻaby u nas wprawdzie od dłuższego czasu obywa się bez poważniejszych leków, bo dziewczynki co najwyżej mają katar, ale jak tylko zaczynało się coś oskrzelowego to pierwsze co szło w ruch, to właśnie Nebbud. Szczerze mówiąc, wyniki krwi i moczu mają w porządku, nie zauważyłam osłabienia odporności (tak jak to jest po antybiotykach) i jeśli chodzi o przybieranie na wadze, to obie wciąż plasują się ledwo w okolicach 3. (Mati) -10. centyla (Hania). Także wydaje mi się, że nie każdy steryd ma aż takie skutki uboczne.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 22 cze 2016, 8:28

MamaŻaby, steryd sterydowi nie równy. Nie twierdzę, że inhalacje z Nebbudu są obojętne dla organizmu, ale za tycie i większość działań niepożądanych sterydów winne są te przyjmowane doustnie, w znacznie, znacznie większych dawkach. Przy zapaleniu oskrzeli na pewno mniej działań ogólnoustrojowych mają sterydy niż antybiotyki. Nie mówiąc o działaniach długofalowych (mam tu na myśli to, że niektóre antybiotyki z czasem przestają być skuteczne, bo bakterie nabierają na nie oporności). Celowo porównuję te dwie grupy leków, bo u nas dwa ostatnie zapalenia oskrzeli w początkowym stadium (w przeciągu ostatniego roku) udało się "wyciągnąć" bez antybiotyku. Dianka jest szczupła, jest okazem zdrowia, nie ma problemów z otyłością czy niedoborem odporności. Zresztą pomyśl sobie o dzieciach, a później dorosłych chorujących na astmę. Nie wybijają się z tłumu jakąś posterydową opuchlizną, a przecież tego typu wziewy przyjmują codziennie, przez całe życie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Joanka » 22 cze 2016, 10:28

MadMar pisze:Dziewczyny, wiecie co na afty? Hania ma na języku i policzku (wew)
W sobotę byly białe, dzisiaj są czerwone.
Uzywalam apthin i nystatyne, ale noce są tragiczne:( placze ze ja boli. Jak długo to się goi?
Co można jeszcze dać?

MadMar, jesteś pewna że to afty, a nie jakaś wirusówka? Może idźcie do lekarza żeby zerknął fachowym okiem?
Joanka
 
Posty: 197
Rejestracja: 29 sie 2013, 20:39
Has thanked: 7 times
Been thanked: 3 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Malwina » 22 cze 2016, 10:43

MadMar idźcie, bo może Heviran Wam da.
Zamiast Aphtinu mogę jeszcze zaproponować smarowanie fioletem gencjany.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 22 cze 2016, 11:09

MamaŻaby, odnośnie sterydów to Blue wstawiała na alergiach artykuł dotyczący astmy: tu cytat odnośnie stosowania sterydów właśnie:

"Co to za leki?

Sterydy.

Bardzo obciążają organizm?

W ogóle nie obciążają!

Naprawdę?! Prawdę mówiąc nie zdziwiło mnie, że pacjenci odstawiają leki, gdy czują poprawę. Sterydy cieszą się okropną sławą.

Rzeczywiście boimy się sterydów. Niepotrzebnie, bo są bezpieczne i skuteczne. Przychodzi do mnie mama dziecka z astmą i mówi przerażona: "mój Jasiu bierze sterydy!”. A ja na to: "i powinna się pani z tego cieszyć”. Bo podstawą leczenia astmy jest podawanie sterydów wziewnych, które są podawane w sto razy mniejszych dawkach niż te doustne. Mogę to porównać do sytuacji, gdy np. skaleczę się i ropieje mi rana na ręce. Smaruję ją maścią z antybiotykiem, dzięki temu szybko się goi. Podobnie jest z astmą – mam chorą błonę śluzową w układzie oddechowym, więc miejscowo "smaruję” ją sterydem. Dzięki temu błyskawicznie uwalniam się od objawów. Miejscowo zastosowany steryd wziewny naprawdę nie szkodzi. Może oczywiście powodować chrypę czy dyskomfort w gardle, bo przecież jest "wciągany” przez usta i gardło. Ale dyskomfort w jamie ustnej to wszystko, co nieprzyjemnego może nas spotkać."
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: MadMar » 22 cze 2016, 12:21

Bylysmy wczoraj u lekarza wieczorem.
Juz nie boli, schodzą i prawie śladu nie ma
Obrazek
Zapraszam na bloga: http://przeszyjto.blogspot.com
Awatar użytkownika
MadMar
 
Posty: 384
Rejestracja: 24 maja 2013, 13:11
Lokalizacja: konstantynów
Has thanked: 1 time
Been thanked: 4 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: MamaŻaby » 22 cze 2016, 18:11

Dziewczyny dzięki za wsparcie :ymhug:
Byłam dziś u dr Buciak i kazała zrobić biorezonans w kierunku pasożytów ale była chyba niemal pewna, że są i że to od nich te ciągłe infekcje. Powiedziała, że jak wyleczymy pasożyty to zobaczymy czy infekcje będą nawracać. Jeśli znów zachoruje na zapalenie oskrzeli (po leczeniu na pasożyty) to wtedy mam ją zapisać do pulmonologa. Przy czym dzisiaj i tak już Młodszą zapisałam do specjalisty, bo wiedziałam że swoje w kolejce odczekamy więc i tak mamy czas. Biorezonans zrobię obu dziewczynkom na początku lipca. Jutro będę się umawiać.
Spytałam dr Buciak też o te bóle głowy Żaby to powiedziała żeby zrobić ten biorezonans w kierunku pasożytów oraz iść do okulisty.
MamaŻaby
SuperMama
 
Posty: 4496
Rejestracja: 08 lis 2012, 20:40
Has thanked: 0 time
Been thanked: 107 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 22 cze 2016, 18:45

MamaŻaby-co do sterydów to jest tak jak dziewczyny wyżej napisały.Wziewnie a zwłaszcza doraźnie (tylko podczas choroby) nie są szczególnie szkodliwe a lepiej zaleczyć niż ominąć sterydy i bujać się z antybiotykiem.
A co do leczenia-To samo usłyszałabyś u niejednego lekarza tradycyjnego,nawet pisałam o tym kiedyś tzn o pasożytach;)Badania na pasożyty to jedno z głównych badań diagnostycznych zarówno robionych ambulatoryjnie jak i w pakiecie szpitalnym.Niestety warto robić pasożyty nawet co roku / w przypadku nasilonych objawów bo miejsc do zakażenia jest sporo.U nas w przedszkolu wisi teraz informacja,że zgłoszono owsiki...Niestety poza zbiorowiskami (żłobki,przedszkola) piaskownice i kulkolandie to również miejsca gdzie to badziewie siedzi.Jest nawet teoria żeby profilaktycznie raz w roku odrobaczać (w ciemno bez badań).Z naturalnych metod pomocne są kwasy-ogóry kiszone,kapusta oraz dynia.A czy jak chodzicie do homeopaty to też jednocześnie do pulmunologa trzeba?Myślałam,że wtedy stosuje się tylko homeopatyczne specyfiki bo czy jak pulmunolog wdroży swoje leki to nie będą wchodzić sobie w paradę?Chyba,że masz na myśli pulmunologa-homeopatę.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19289
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: MamaŻaby » 22 cze 2016, 20:45

Blue pisze:A czy jak chodzicie do homeopaty to też jednocześnie do pulmunologa trzeba?

Blue, trudno powiedzieć, że "chodzimy" bo byłam z Młodszą pierwszy raz. Póki co nie potrafię zrezygnować z kontaktu z standanrdowego leczenia. Zapisałam Młodszą do pulomonologa bo są długie terminy oczekiwania na wizytę na NFZ. W między czasie zrobięten biorezonans, wrócę do dr Buciak, wdrożymy leczenie homeopatyczne i zobaczę co dalej. Do pulmonologa pójdę żeby zlecił badania specjalistyczne w innych kierunkach, np. alergii. Chcę zbadać kilkutorowo to co się dzieje z Młodszą.
Co do Żaby to Pani Doktor sama wspomniała o tym okuliście. Co do neurologa już była bardziej sceptyczna. No i do neurologa nie będę jej póki co zapisywać bo nie mam żadnego typu na dobrego lekarza. Jak znajdę to nie wykluczam, że pójdziemy.

Muszę mieć pewność, że moje dzieci są zdrowe stąd te decyzje. Bo póki co mam w głowie same okropne wizje ich zdrowia i przyszłości...
MamaŻaby
SuperMama
 
Posty: 4496
Rejestracja: 08 lis 2012, 20:40
Has thanked: 0 time
Been thanked: 107 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Patrycja11 » 22 cze 2016, 21:05

MamaŻaby pisze:Zapisałam Młodszą do pulomonologa bo są długie terminy oczekiwania na wizytę na NFZ.
ja do dr. Makowskiej do przychodni w Łagiewnikach dostałam się po dwóch tygodniach od zapisania chyba. Czekałam w każdym razie bardzo krótko i samą panią dr polecam.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: MamaŻaby » 22 cze 2016, 21:42

ja nas zapisałam do Matki Polki na 8 sierpnia, tu nam bliżej
MamaŻaby
SuperMama
 
Posty: 4496
Rejestracja: 08 lis 2012, 20:40
Has thanked: 0 time
Been thanked: 107 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 23 cze 2016, 18:52

MamaŻaby-jeśli chodzi o neurologa to może dr Słomka?Wprawdzie byłyśmy tam jednorazowo,ale jest OK.Z tymże jak nie ma potrzeby to nie zapisuj,podałam tylko kontakt na fajnego lekarza:)
Aha,czyli zaczynacie dopiero przygodę z homeopatią.Moje pytanie jest stąd,że jak czytałam kiedyś o homeopatii (wypowiedzi ludzi),to wiele osób pisało,że homeopaci gdy wdrażają swoje leki to niekoniecznie są zadowoleni,jak jednocześnie stosuje się też inne leki (te konwencjonalne),ktoś nawet pisał że dostał ochrzan jak się przyznał lekarzowi homeopacie,że jednak sięgnął po taki czy inny lek.Nie wiem czy to prawda i czy to dotyczy wszystkich homeopatów,bo nie korzystam z wizyt u nich ale zapadło mi to w pamięć:)
Blue
SuperMama
 
Posty: 19289
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: MamaŻaby » 23 cze 2016, 20:06

Dzisiaj przez przypadek wpadłam na Panią Doktor Buciak i mi powiedziała, że jeśli temperatura będzie się utrzymywać do jutra to mam podać antybiotyk więc myślę, że jest ok ;) Wczoraj dała mi 3 małe kuleczki do rozpuszczenia w wodzie, podałam wczoraj je Młodszej i dzisiaj jest autentyczna poprawa.
MamaŻaby
SuperMama
 
Posty: 4496
Rejestracja: 08 lis 2012, 20:40
Has thanked: 0 time
Been thanked: 107 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: agunia » 25 cze 2016, 20:37

Cóż to byłby za urlop bez niespodzianek,Agatka ok 15 dostała raptem temp 39 stopni,spadła bardzo szybko,ale już po 3godz znów 39.Ja się skończę kiedyś
agunia
SuperMama
 
Posty: 5121
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 15 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 25 cze 2016, 21:54

Agunia-może trzydniówka?

U nas młodsza 3 tydzień bez Singulairu.Jest tylko Delortan dawka podtrzymująca.Narazie nic a nic się nie dzieje,obserwuję dalej.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19289
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: mikron123 » 28 cze 2016, 19:37

Dziewczyny jak dlugo stosowalyscie gencjane przy ospie? Jutro mamy 9 dzień, krosty raczej już przyschly, przynajmniej te które widzę bo we włosach nie wszystko dojrze. Pierwszy tydzień raz dziennie stosowalam octenispt i raz dziennie gencjane, jak zaczęły już zasychac to 2 razy gencjane. Do kiedy to robić? Aż strupek odpadnie? Bo synek już jest cały fioletowy-wiadomo nie kąpę to za bardzo więc ma stare fioletowe plamy na to nowe i ja,się zaczęłam martwić jak to domyje. I kiedy w końcu mogę to umyć porządnie?
mikron123
 
Posty: 339
Rejestracja: 06 mar 2013, 19:53
Has thanked: 52 times
Been thanked: 3 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Paulina S. » 28 cze 2016, 21:44

U nas zapalenie oskrzeli. ::( Wiedziałam, no czułam, że tak będzie. Kaszel małej nie dawał mi spokoju. Od poniedziałku antybiotyk. W czwartek byłyśmy na pierwszej wizycie, myślę, że lekarka nie osłuchała jej wtedy dobrze... sama miała wątpliwości a pewnie coś już kiełkowało. Jednodniowa poprawa, noc bez jednego kaszlnięcia dała mi wtedy nadzieję, ale niestety :roll:
Awatar użytkownika
Paulina S.
SuperMama
 
Posty: 2743
Rejestracja: 04 lis 2013, 21:30
Has thanked: 80 times
Been thanked: 57 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Misiak » 28 cze 2016, 21:49

Paulina S., niestety u dzieciaków często to idzie w piorunującym tempie. U nas jednego dnia był "kaszel od kataru" a niecałe 48h później zapalenie i skurcz oskrzeli.
Dużo zdrówka!
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4203
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: agunia » 29 cze 2016, 14:29

A u nas drugi dzien goraczkuje Kornelka,obawiam sie ze u niej to nie przegrzanie (jak u Agatko) a cos gardlowego bo ona ma tendencje a wiadomo lato,lody sprzyjaja anginom
agunia
SuperMama
 
Posty: 5121
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 15 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: agunia » 30 cze 2016, 19:48

No i moja diagnoza potwierdzona-angina i antybiotyk :( a tak ładnie się trzymała ostatnie miesiące. Ja nie wiem,ona zawsze jak chora to ma anginę,nigdy nic innego
agunia
SuperMama
 
Posty: 5121
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 15 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 30 cze 2016, 19:56

Agunia-to tak jak mój brat w dzieciństwie.Jak coś to angina.A moje panny jak coś to oskrzela i płuca.Różne profile chorób.Współczuję,może to reakcja na zmianę klimatu też?Są dzieci które tak reagują gwałtownie (w sensie tego morza nad którym byliście).
Blue
SuperMama
 
Posty: 19289
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: agunia » 30 cze 2016, 20:20

Blue pisze:może to reakcja na zmianę klimatu też
tak właśnie sugerowała lekarka również.
agunia
SuperMama
 
Posty: 5121
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 15 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 03 lip 2016, 18:53

Wczoraj poszliśmy na basen. Ostatnio byliśmy jakiś rok temu. I co? I przed chwilą 38,2 na liczniku :evil: I zero punktu zaczepienia. Nic go nie boli, nic mu nie dolega, po prostu źle się czuje. No ale w końcu miesiąc był w przedszkolu, nie mogło być tak dobrze :evil:
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 03 lip 2016, 19:15

Ja się też dzisiaj strachu niepotrzebnie najadłam. Dianka od wczoraj ma podejrzane zmiany skórne. Wyglądały mi od początku na ukąszenia, tylko nie wiedzieliśmy, czego. Na pewno nie komarów, pająków i mrówek. Ale o ile wczoraj było ich z 6, tak dziś rano - z 15, zaognione, z jakimś płynem w środku. Niestety u nas w mieście nie ma doraźnej pomocy pediatrycznej, jest tylko dla dorosłych, ale zadzwoniliśmy, lekarz powiedział, żeby podejść, może coś pomoże. No pomógł jak cholera - stwierdził, że to wiatrówka.
Niby wiedziałam, że Dianka szczepiona, niby wiedziałam, że zmiany ospowe wyglądają inaczej, niby wiedziałam, że raczej powinny się pojawić objawy dodatkowe, a nasza córka to okaz zdrowia. No ale to wszystko niby, bo w 36 tygodniu ciąży wiatrówka w domu jest jedną z najmniej pożądanych rzeczy. Byłam sama, Adam w pracy, ale nie miałam wyboru, spakowałyśmy się w samochód i do pediatry do Pabianic. Oczywiście trzeba się odstać swoje w rejestracji, do lekarza, ale jaki mi kamień z serca spadł, jak pani doktor potwierdziła moją pierwotną diagnozę, że to pogryzienie, najpewniej przez meszki.

Nie zmienia to faktu, że oburza mnie, że internista po 6 latach studiów i 30 latach praktyki nie potrafi stwierdzić takiej rzeczy. A ja, z wielkim brzuchem, musiałam zmarnować 2 godziny i kupę sił po to, żeby dostać receptę na loratadynę w syropie...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 03 lip 2016, 19:22

Kurczak, u nas dwa lata temu PEDIATRA na doraźnej stwierdziła pokrzywkę, a to był półpasiec. Naszej pediatrze najpierw pokazałam zdjęcia z dnia poprzedniego, czyli to, co widziała tamta lekarka i od razu stwierdziła, że półpasiec. Jak zobaczyła stan "z dzisiaj", to stwierdziła tylko "no przecież mówię, że półpasiec".
Także wiesz, internista może się nie znać ;)
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 03 lip 2016, 20:21

Kurczak, a te krosty to w jakich miejscach? Bo ponoć teraz bostonka też panuje
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ava » 03 lip 2016, 21:01

Kurczak, szaraczarownica, jak Wojtek miał pół roku pediatra zdiagnozowała u niego ospę, która ospą nie była...
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 03 lip 2016, 21:10

U nas już 39 :evil:
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 03 lip 2016, 21:25

sardynka, na rękach i nogach.
A bostonka to nie spadek nastroju, gorączka etc?
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 04 lip 2016, 7:17

Kurczak, no właśnie na innym forum dziewczyny pisały o bostonce bez dodatkowych objawów - tylko pęcherzyki np. W buzi albo na stopach....ale chyba właśnie w bostonce lokalizacja pęcherzyków dość charakterystyczna więc pewnie to jednak ugryzienia u Was :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 04 lip 2016, 7:28

sardynka, na pewno, bo dziś już zostały tylko blade ślady. Lepsze zdecydowanie ugryzienia niż wirus :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 04 lip 2016, 8:11

Dziewczyny, których dzieci miały wirus bosoński, możecie mi napisać jak to u Was dokładnie wyglądało? Staś dalej twierdzi, że nic go nie boli, włącznie z gardłem, więc jeśli pediatra się niczego nie dopatrzy i ni dosłucha, to będę wyczekiwała na krostki. I tu na dwoje babka wróżyła, bo albo takie, albo takie (i tu jeszcze nie wiem dokładnie jakie ;) ), bo Staś nie miał do tej pory ani jednej trzydniówki. Wirusa bostońskiego też nie.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 04 lip 2016, 8:56

No to już wszystko wiemy. Zapalenie gardła. Od razu dostaliśmy Zinnat ze względu na stawy. Teraz do 10-12 rż będzie tak "fajnie" :evil:
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Malwina » 04 lip 2016, 10:02

szaraczarownica, zdrówka dla Stasia!
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 04 lip 2016, 10:19

szaraczarownica pisze:No to już wszystko wiemy. Zapalenie gardła. Od razu dostaliśmy Zinnat ze względu na stawy. Teraz do 10-12 rż będzie tak "fajnie"


właśnie miałam Ci napisać czy nie gardło, bo u Miśka też tak zawsze, że nie skarży się na ból gardła (ostatnio przy anginie wręcz narzekał tylko na ból brzucha i głowy - gdy rosła temperatura), gorączka do 40 stopni a finalnie okazuje się, że naloty w gardle okropne...
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 04 lip 2016, 10:45

sardynka, no najwyraźniej chłopaki postanowili się ukrywać, bo to już drugi raz u nas, jak Staś mówi, że nie boli, a gardło wściekle czerwone.

Pacjent ledwo żywy, oczywiście prawie cały czas z temperaturą, bo leki nie zbijają do końca. No ale lepsze 38, niż 39. No i oczywiście ma geograficzny język, co już dla mnie na przyszłość będzie oznaką, że choroba się zbliża :evil: Tym razem nawet nie bawimy się w Nystatynę, bo to przestaje mieć sens.
Kupiłam mu jeszcze Laktofrynę. Zobaczymy, czy zadziała długofalowo.

I od razu ostrzegam, że gdyby Waszym dzieciom lekarz przepisał Zinnat, to są potworne braki. Zamienniki też wymiotło. Ma się pojawić dopiero pod koniec sierpnia. W każdej aptece słyszałam "Nie ma pani co szukać, nie ma w hurtowniach. A ponieważ braki są od ponad miesiąca, to któraś apteka musiałaby mieć ogromny zapas i żadna aż takiego dużego nie ma". Obdzwoniłam kilka okolicznych, takich sieciowych też.
Mnie się udało jednak dostać zawiesinę, ale zamiast 1 butelki 250 100 ml mamy 4 butelki 125 50 ml, bo tylko takie mieli. Gdyby nie było, to byśmy musieli próbować podać tabletkę (rozkruszoną), bo na stawy nie mamy wyboru - tylko Zinnat.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 04 lip 2016, 15:49

Pierwszy raz walczyłam z temperaturą 40,2. Nie będę ukrywała, że byłam i dalej jestem przerażona :?
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: martula_87 » 04 lip 2016, 16:12

szaraczarownica pisze:Pierwszy raz walczyłam z temperaturą 40,2. Nie będę ukrywała, że byłam i dalej jestem przerażona :?

Doskonale Cię rozumiem u nas przy takiej gorączce zero kontaktu z Dominikiem nasz rekord to było 41 stopni i wtedy do końca osiwiałam.
Zdrowia dla Stasia.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 04 lip 2016, 16:31

martula_87, ja przy 41 też bym osiwiała. W ruch poszła kąpiel i okłady na kark z wody z octem. I tak sobie siedzieliśmy na kanapie - Staś w samych majtkach - i zmienialiśmy okłady. W międzyczasie mąż wyszedł ze spotkania i wrócił taksówką do domu, ale jak wszedł, to temperatura była już rzędu 39,6. Po godzinie spadła do 38.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 04 lip 2016, 19:12

No przy gardle takie temperatury to normalne :/ szkoda że nie dostaliście amoksycykliny bo ona lepiej działa w tych kwestiach...
ja w kwietniu całą noc walczyłam z temperaturami u Gajki rzędu 40 stopni, których nie zbijały ani leki ani okłady (dodatkowo byłam w domu sama więc wisiałam na telefonie z pogotowiem i doraźną, dopiero ok 6 pojechaliśmy na izbę...
za to nasza pulmonolog opowiadała że niedawno mieli na izbie dziecko któremu nie mogli zbić 41 stopni, nawet kroplówkami i okładami, dopiero chyba po 2h mu zaczęła spadać
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 04 lip 2016, 19:28

Szara-zdrówka dla Stasia
Blue
SuperMama
 
Posty: 19289
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: 19anioleczek92 » 04 lip 2016, 20:08

Przy gardle to norma my przy krtani albo anginie zawsze dobijamy do 40 :roll:
Awatar użytkownika
19anioleczek92
SuperMama
 
Posty: 4980
Rejestracja: 22 kwie 2013, 8:57
Has thanked: 22 times
Been thanked: 49 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 05 lip 2016, 21:50

Dzisiaj trochę odetchnęliśmy. W nocy temperatury nie było, dopiero po 5 wskoczyło 37,4 i mąż już dał przeciwgorączkowe (po fakcie stwierdził, że niepotrzebnie). Przez cały dzień było w okolicy 37, dopiero o 16 termometr zanotował 38,4, ale po lekach szybko spadło i znowu się nie pojawiło (prawdopodobnie przemęczenie, bo pojechaliśmy na chwilę na pocztę i do moich rodziców).
Albo ten wirus przeszedł w tempie błyskawicy, albo (co chyba bardziej prawdopodobnie biorąc pod uwagę drastyczną poprawę praktycznie po dobie i 2 dawkach antybiotyku) to bakteria.
Natomiast dzisiaj Stasia bardzo bolał język, do tego stopnia, że histerycznie płakał jak spróbował czegoś choćby odrobinę kwaśnego, na przykład sok jabłkowy, więc w ruch poszła Nystatyna i Aphtin. Muszę uzupełnić zapas u pediatry, tzn. wziąć receptę. No i zainteresować się tematem, bo od kilku miesięcy przy każdej chorobie mamy język geograficzny i podajemy Nystatynę. Fakt faktem, ostatnio nie było żadnych dolegliwości z tym związanych, ale jednak mnie to martwi. No tyle, że nie widać żadnego nalotu, który mógłby sugerować grzybicę.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: MamaŻaby » 05 lip 2016, 21:53

szaraczarownica pisze:No tyle, że nie widać żadnego nalotu, który mógłby sugerować grzybicę.

szaraczarownica, moje dziewczyny zdrowe jak rydze, nic im nie jest, żadnych objawów grzybiczych a w biorezonansie wyszły pasożyty i grzyby, także nigdy nie wiadomo 8-)
MamaŻaby
SuperMama
 
Posty: 4496
Rejestracja: 08 lis 2012, 20:40
Has thanked: 0 time
Been thanked: 107 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 05 lip 2016, 21:58

MamaŻaby, no wiem, wiem. Podejrzany jest już sam fakt, że to już 3 kolejna choroba, przy której podajemy Nystatynę.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: malinka1984 » 13 lip 2016, 20:05

Kacper dziś gorączka 38.7 rano więc wizyta u pediatry.Crp 28,morfologia nawet ok no tylko hemoglobina ciut poniżej normy i limfocyty za niskie a neutrocyty za wysokie czyli gdzieś infekcja krąży.Podejrzewam że to od cewki moczowej i tam stan zapalny lub bakteria ponieważ walczymy ostatnio z kiepskim odparzeniem i cewka cała zaogniona.Jutro mam nadzieję uda się pobrać mocz to będziemy mieć cały obraz sytuacji.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malinka1984
SuperMama
 
Posty: 2339
Rejestracja: 11 cze 2013, 20:15
Has thanked: 972 times
Been thanked: 81 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: caixa » 14 lip 2016, 9:43

malinka1984, jak dla mnie typowy skok po szczepieniu. Walczy organizm. Moja po tym MMR po 40 stopni miała.
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dziecko chore

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość