wikusia pisze:Zresztą ja nie jestem odporna i wypłakałam tam swoje:(
caixa pisze:A lodów nie sugerują, żeby podawać? Mój tata miał zalecone ale nie wiem czy to tylko dorosłym tak nakazują.
wikusia pisze:Bo Misiek od wejścia do szpitala już krzyczał : ja chcę do domu!
Chyba, że to my go trochę zajęliśmy i mniej o domu myślał wikusia pisze:A Wy gdzie chodzicie do laryngologa? Macie już wskazanie do usuwania?
caixa pisze:wikusia pisze:A Wy gdzie chodzicie do laryngologa? Macie już wskazanie do usuwania?
My chodzimy do dr. Malickiej do poradni przy Spornej. Teraz w czwartek idziemy na wizytę. Byłam też na kontroli w Instytucie Słuchu w Kajetanach. Tam są terminy na za 2 lata ale taki zabieg trwa tylko 24h. Poza tym warunki samego szpitala- rewelacyjne. Zobaczę co powiedzą w czwartek i zdecyduję gdzie będziemy wycinać. Bo wskazania są. Wydawało mi się, że może to za wcześnie ale w Kajetanach lekarz mówił, że ostatnio wycinali 9 miesięcznemu niemowlęciu. W sumie... Skoro zagraża to życiu to chyba nie ma co czekać. Ja bym chciała pozbyć się chorób.Liczę, że zabieg + odpowiednia kuracja odpornościowa zatrzyma przynajmniej połowę infekcji. W końcu przed nami przedszkole...
szaraczarownica pisze:caixa pisze:A lodów nie sugerują, żeby podawać? Mój tata miał zalecone ale nie wiem czy to tylko dorosłym tak nakazują.
Ja miałam usuwane 6 lat temu i mnie zabronili. Ponoć zimno dobrze robi na potencjalne krwawienie, ale często kończyło się to zapaleniem gardła, więc już lepiej nie kombinować.wikusia pisze:Bo Misiek od wejścia do szpitala już krzyczał : ja chcę do domu!
Oj tam oj tam, tak źle nie byłoChyba, że to my go trochę zajęliśmy i mniej o domu myślał
wikusia pisze:Ale Stasiowi chyba też Piotruś się spodobał, albo Jego zwierzaki

On ma ostatnio fazę na trzymanie. Jak go lekarze osłuchują, to łapie ich za dłoń, nas łapie jak coś trzymamy. Ręce są fajne 
caixa pisze:Ehhh... wróciłam ze Spornej i nic nie wiem. Pani dr. jakaś niezdecydowana. Zrobiła małej wymaz i kazała przyjść za tydzień i będziemy myśleć... No ja takiej decyzji jak wycięcie migdałów sama nie podejmę...
wikusia pisze:my byliśmy wczoraj na kontroli i wszystko ładnie się goi:)
wikusia pisze:my byliśmy wczoraj na kontroli i wszystko ładnie się goi:)


caixa pisze:wikusia, trzeciej? A właściwie czwartej bo 1 pediatra zasugerował, że to nas nie ominie. Mam wrażenie, że im więcej opinii tym większy mętlik w głowie.
caixa pisze:wikusia, a jak się nazywa lekarz? Moja pani dr wspomniała o usuwaniu ale powiedziała, że tragedii nie ma a mała jest w takim wieku (pomiędzy 2 a 3 lata) że tkanka się regeneruje i migdały są z zasady powiększone. I sama nie wiedziała co zalecić... Nie dostałam konkretnej odpowiedzi.








Po zabiegu anestezjolog wybudza na bloku dziecko, ale ono i tak potem uderza w kimono z powrotem. My Jula dostaliśmy śpiącego i podłączonego pod monitor i kroplówkę. Cały czas spał, a my obejrzeliśmy wszystkie głupie programy w tv
Tym sposobem po 21 byliśmy w domu. Zjadł, pooglądał bajki i zasnął
Dziś nic go nie boli, gra w xboxa i non stop gada. Jedynie gardło mu dokucza podrażnione rurką intubacyjną. Z panią doktor jestem w ciągłym kontakcie (serio - 24/7). Dostaliśmy antybiotyk na7 dni, leki przeciwbólowe i krople do uszu. Jeśli chodzi o sam zabieg - najdłużej trwa przygotowanie anestezjologiczne i wybudzanie (anestezjolog rewelacja !!!). Po zabiegu, zanim jeszcze Jula oddali pani doktor omówiła wszystko, co robiła. Migdał był duży i brzydki, ale w uszach dzięki Bogu tylko woda a nie gęsty płyn. Wszystko ponacinane, oczyszczone. Teraz musi się wygoić 

Fionka pisze:Jestem baaaaardzo zadowolona z opieki i pobytu. Nie jest to tania sprawa, ale szybki termin, warunki i krótki pobyt w naszym przypadku były tego warte.


niesia2708 pisze:Laryngologia Korczak 42 677 63 30 terminy obecnie na VI.2017



Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości