

Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013

Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Kurczak pisze:a czy którejś z Was to genetyczne usg w 12 tygodniu robił dr Wiliński?

kasia_m85 pisze:Moja kuzynka prowadziła u niego ciężę i on na wszystkie genetyczne wysyłał ją do dr Dudarewicza (tylko te pomiędzy robił sam)
) generalnie powiedzieli to samo tyle że Dudarewicz dodał płeć. Także bardzo polecam Skoczylasa 

Na początku też czułam się jakoś bardziej zbywana i wizyta kończyła się dla mnie zdecydowanie za szybko, natomiast od pewnego czasu wyjaśnia każdą nawet najmniejszą wątpliwość i wizyty zdecydowanie się wydłużyły
)
lmyszka pisze:No dobra dziewczyny którego lekarza na USG genetyczne polecicie: Skoczylasa czy lepiej Błaszczyk? Muszę się umówić. Niestety u Dudarewicza muszę odwołać, po przeliczeniu 260 zł to dla mnie za dużo
teraz, ze względu na problemy z tarczycą, prowadzi moją ciążę dr Małgorzata Jędrzejczyk (ginekolog-endokrynolog, ma swój gabinet na ul. Zacisze). zleca mnóstwo badań, pilnuje dawek leków, ogólnie trzyma ciągle rękę na pulsie. z pani dr jestem również b. zadowolona.
A 2013 



Fuente pisze:zaproponował mi żebym na wizyte przyjechała do niego do szpitala Madurowicza




sorry za OT ale ja też do niej chodziłam zanim zaszłam w ciążę, to bardzo pomogła mi w wyregulowaniu cyklu, dobrała mi odpowiednie tabletki i wysłała na potrzebne badania. Dla mnie jest super babkąmls pisze: lek. med. FERĘC ANNA


Patrycja11 pisze:sorry za OT ale ja też do niej chodziłam zanim zaszłam w ciążę, to bardzo pomogła mi w wyregulowaniu cyklu, dobrała mi odpowiednie tabletki i wysłała na potrzebne badania. Dla mnie jest super babkąmls pisze: lek. med. FERĘC ANNA
pijana-wiatrem pisze:niechęci pana doktora do zlecania badań

Malwina pisze:Zabrzmiało to przynajmniej tak, jakbym mimo ostrzeżeń na temat Medeora uparła się tam rodzić.

Malwina pisze:Z tych trzech lekarzy największe zaufanie mam do dr Gruszczyńskiej.
Jak będę w drugiej ciąży, to zamierzam też prowadzić u doktor Gruszczyńskiej 
malaJu pisze: Basiowa przynajmniej od początku mi mówiłam, że oszalałam

Chodziło mi o wybór - państwowo a prywatnie.
Ale z perspektywy czasu jestem mu wdzięczna, bo każda wizyta w Matce Polce (choć ciężka psychicznie z racji na wielość historii innych kobiet, opowiadanych czasem nazbyt otwarcie i mrożących krew w żyłach)umacniała mnie w przekonaniu, że wszystko jest ok,a także zahartowała mnie i przygotowała na moment porodu. Obydwoje z doktorem wychodzimy z założenia, że lepiej przecierpieć te kilka dni w szpitalu i upewnić się, że wszystko jest ok, niż coś zbagatelizować. Aha, no i jak tylko znajdowałam się w szpitalu, a on miał dyżur, zawsze do mnie przychodził, pytał o samopoczucie i konsultował moje wyniki ze szpitalnymi lekarzami.
), a w bodajże 13 tygodniu doktor oznajmił, że będzie chłopiec, no miał rację
Zatem polecam!
W każdym razie to moje odczucie. No widzisz, a ja mogę powiedzieć, że nie wiem skąd w internecie negatywne opinie na jej temat. Jest moim lekarzem od... niemal 20 lat. Wcześniej byłam co najmniej u trzech, ale żaden mnie do siebie nie przekonał, a ona tak.semper pisze:Nie polecam zaś do czegokolwiek pani doktor Ewy Roczniok. Nie wiem skąd pozytywne opinie o niej w internecie.
Też mogę potwierdzić, że sposób "bycia" dr Krekory wzbudza zaufanie. Byłam u niego na dwóch wizytach "na zastępstwie" w czasie ciąży z Antkiem. Fajny facet.semper pisze:Poród odbierał dr Krekora i też nie narzekam. Nie wiem jak prowadzi ciąże, ale przed i podczas porodu zaopiekował się mną bardzo dobrze.
mogę się podpisać pod tymi słowami byłam u niej na wizycie raz i wizyta zakończyła się tym że złożyłam na nią skargę w lux-medziesemper pisze:Nie polecam zaś do czegokolwiek pani doktor Ewy Roczniok. Nie wiem skąd pozytywne opinie o niej w internecie.
U Skoczylasa byłam na monitorowaniu cyklu i serii usg i też go bardzo dobrze wspominam - sympatyczny, grzeczny i dokładny. Ale niestety pracował w Madurowiczu, a ja chciałam do Matki Polki (ze względu na neonatologię tylko i wyłącznie...). Zaś Błaszczyka polecił mi znajomy lekarz i nie mylił się co do niego ani trochę 
, ale że woli zostać u swojego lekarza.semper pisze:Sprawiała wrażenie suchej, ale konkretnej
Co do Krekory zaś - no z obycia i charakteru to bym go poleciła, ale dziewczyny piszą, że wizyty są ekspresowe, a ja bym chciała, żeby on mamy wysłuchał i sam tez nieco swoją myśl rozwinął... Jak ktoś nie był tyle lat u lekarza, to powinien odbyć generalny przegląd ,a to musi chwilkę potrwać... A u Raczkowskiej raz byłam w ciąży po zwolnienie, jak mojego lekarza nie było. Tez niezła herod-baba, ale w sumie sympatyczna. Aczkolwiek dzięki za trop 
No ja też nie mam dobrych wspomnień. Generalnie traktują matki jak kretynki, które przypadkiem zaszły w ciążę i nie wiedzą jak się nazywają, więc nie warto z nimi o dziecku rozmawiać. Jak ja tuz przed wyjściem POPROSIŁAM o konsultację pediatryczną, co by wiedzieć w jakim stanie zabieram dziecko do domu, na co zwrócić uwagę i czy są jakieś uwagi (wydawało mi się, że to naturalne chcieć wiedzieć takie rzeczy...), to dostałam opier... jak dziecko w szkole, że w ogóle zawracam pani doktor dupę i że na wypisie mam wszystko napisane, a w ogóle to był obchód to trzeba było pytać...sardynka pisze:bo w CZMP wkurzyła mnie opieka pediatry
Tylko, że obchód trwał minutę i pani doktor nie zatrzymała się nawet na chwilę, gdy zadawałam pytania, a wypis dostałam do ręki na wyjściu, poza tym wychodziłam w święto, więc pani była sfochowana już samym faktem, że musi w majowy weekend siedzieć w robocie, a tu jeszcze pacjent ma pytania...granda! Generalnie poszło na noże, bo jak zaczęła się pluć tuż nad łóżeczkiem dziecka i je obudziła, to nerwy mi puściły. A na koniec rzuciła, że jestem złą matką, że pytam o stan dziecka dopiero na wyjście...wtf?!
Potem żałowałam całej tej scysji, bo słyszał nas zapewne cały oddział, ale przez zmęczenie, ból po cc, zastoje w piersiach i baby blues nerwy mi puściły, a przy takiej larwie zachować spokój i w tym stanie to była sztuka dla mnie nie osiągalna... No ale szpital państwowy, więc i relikty rodem z prl-u się tam plączą...Nie wiem jak teraz, ale kiedy cztery lata temu byłam w ciąży z Antosiem, wizyta u dr Krekory kosztowała mnie 70% drożej niż wizyta u prowadzącej ciążę.semper pisze:A co do Krekory - to on jest aż tak drogi???
semper pisze:A co do Krekory - to on jest aż tak drogi???
semper pisze:sardynka, o mamo! No to faktycznie droga zabawa. A on przyjmuje w swoim prywatnym gabinecie czy w ramach jakiejś większej przychodni?
semper pisze:A co do pediatry - nie chcę generalizować, ale podczas mojego pobytu po porodzie na obchodach widziałam 3 różne i wszystkie 3 były jednakowo antypatyczne,

Wróć do Szpitale, lekarze i położne
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości