Na plus:
- bardzo ładny design, hotel pachnie jeszcze nowością (otwarty w listopadzie 2019)
- duża restauracja a przynajmniej było optymalnie jeśli chodzi o jej rozmiar vs ilość gości (na śniadaniu w Blue Mountain czy Osadzie jest tłoczono a w weekend to już bardzo tłoczno, trzeba często czekać na stolik, tutaj bez problemu)
- duży basen, kilka jacuzzi, duży brodzik dla dzieci, ładny wystrój, ciepła woda
- jedzenie smaczne (mieliśmy śniadania i obiadokolacje w pakiecie)
- położenie pod katem zimowego wyjazdu na narty wręcz idealne (piechota na stok)
Minusy:
- sala zabaw dla dzieci uboga a do tego dojść można tylko schodami
- coś co trochę trudno mi opisac, ale generalnie chodzi o standard obsługi. Od hotelu 5* oczekuje już naprawdę wysokiego poziomu , a tutaj jest tak hmm ok. Jak to mąż stwierdził po zapłaceniu i wymeldowaniu „ani me, ani be, ani ...”, tzn wiecie żadnego pytania czy się podobał pobyt, ze zapraszają ponownie. Mając porównanie z innym hotelami 5* w Polsce (Inter Continental, Hilton, Marriott czy moj ulubiony Sheraton w Sopocie), w nich od razu czuje się ten standard od wejścia. Także właściwie tyle, może się czepiam, ale już leży tych cenach i szczyceniu się przez obiekt 5* oczekiwania tez rosną
Natomiast ogólnie oczywiście polecam 




2017








wtf.Nie twierdzę że się nie wyspalam,ale wolalabym bez takich atrakcji;)Tak to wszystko fajnie poza tym.Ofertę trafiliśmy z bookingu praktycznie od ręki.