
prawie sie udało
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013







A 2013 
A czy czas jest odpowiedni to już bardzo indywidualna sprawa...


moment dla nas idealny pod względem finansowym ,mieszkaniowym jak i emocjonalnym.
Nieco za późno poznałam mojego męża 

Jak dla mnie to bardzo dobry wiek na dzieci


). Chcemy mieć też drugiego brzdąca i mam nadzieję, że w przyszłym roku to się uda, a jeśli tak, to rocznikiem będę już 35 letnią mamuśką. Finansowo moment idealny. Biologicznie - pewnie za późno. Emocjonalnie od dawna byliśmy gotowi, ale los chciał inaczej.
ja Ci dam strasznie!lmyszka pisze:Kolejne będzie niedługo po 30. To juz brzmi jakoś strasznie
dziekuję Ci bardzolmyszka pisze:Kolejne będzie niedługo po 30. To juz brzmi jakoś strasznie
Otóż to! Czekałam na idealnego tatę dla dziecka.justine pisze:Nieco za późno poznałam mojego męża
Chyba nie ma idealnego wieku. Myślę ,że bardziej liczą się tutaj: dojrzałość emocjonalna, psychiczna. Jedne z nas osiągną to mając 21 lat, inne 25, jeszcze inne ... po 30.W jakim wieku najlepiej zostać matką?




życie zweryfikuje..


Audiolka pisze:Za Chiny ludowe nie chciałabym się pakować w pieluchy mając około 35 lat.



mam takie samo zdanie. Jednak coraz częściej spotykam się z tym, że różni ludzi po raz drugi zostają rodzicami właśnie przed 40-stką, a różnica między dziećmi wynosi minimum 10 lat. Moim zdaniem powodowane jest to tęsknotą za takim maleństwem, ale jak bym chyba na wnuki wolała poczekaćMisiak pisze: mało komu chce się do tego wracać, wprowadzać rewolucję po tyle latach od nowa z drugim dzieckiem, tak myślę.

MamaŻaby pisze:A mnie osobiście zależy na czymś więcej niż tylko kupowaniu markowych ciuszków dla mojego dziecka za pensję mojego wciąż nieobecnego męża, który jako jedyny zarabia na dom.
MamaŻaby pisze:oboje z mężem będziemy mieli stabilizację.
MamaŻaby pisze:A mnie osobiście zależy na czymś więcej niż tylko kupowaniu markowych ciuszków dla mojego dziecka za pensję mojego wciąż nieobecnego męża, który jako jedyny zarabia na dom.
ja bym nawet powiedziała, że to bardzo tak brzmi nie tylko trochę.Bian pisze:Bo to trochę brzmi tak jakby niepracujące matki, które mimo to mogą sobie pozwolić na zakupy w markowych sklepach, nic poza tym nie robiły, a mąż biedaczek od rana do nocy tyra w pocie czoła.
MamaŻaby pisze:Ja mam 32 i wprawdzie planuję drugie dziecko ale raczej nie w tym momencie. Pewnie pojawi się w przyszłym roku może za dwa. Będę miała skończone 33-34 lata. Moim zdaniem wiek odpowiedni bo oboje z mężem będziemy mieli stabilizację.
Nie uważam by w dzisiejszych czasach było dobre żeby na dzieci decydowali się studenci, czyli ludzie bardzo młodzi bo wiadomo, że niewielu ma jaką taką stabilizację finansową i najczęściej to ich rodzice są obciążeni "macierzyństwem" swoich dzieci a to moim zdaniem jest niesprawiedliwe.
Mnie zależało na skończeniu studiów i uzyskaniu dobrej pozycji zawodowej. Jestem z tego dumna. Pewnie gdybym zdecydowała się na dziecko wcześniej byłabym tylko matką. A mnie osobiście zależy na czymś więcej niż tylko kupowaniu markowych ciuszków dla mojego dziecka za pensję mojego wciąż nieobecnego męża, który jako jedyny zarabia na dom.
Podejrzewam, że nie jestem jedyną która takie życie prowadzi i nie uważam, żeby w jakimkolwiek stopniu było gorsze od Twojego, a wręcz wymagające dużo więcej wysiłku i zdyscyplinowania, więc i podziwu że się daje rade!

MamaŻaby pisze:Mnie zależało na skończeniu studiów i uzyskaniu dobrej pozycji zawodowej. Jestem z tego dumna. Pewnie gdybym zdecydowała się na dziecko wcześniej byłabym tylko matką. A mnie osobiście zależy na czymś więcej niż tylko kupowaniu markowych ciuszków dla mojego dziecka za pensję mojego wciąż nieobecnego męża, który jako jedyny zarabia na dom.

caixa pisze:Dziewczyny nie bierzcie tego do siebie. MamaŻaby napisała jakie są jej priorytety w życiu. Ja widzę tu wydźwięk samorealizacji i nie godzenia się na bycie tylko matką.


MamaŻaby pisze:A mnie osobiście zależy na czymś więcej niż tylko kupowaniu markowych ciuszków dla mojego dziecka za pensję mojego wciąż nieobecnego męża, który jako jedyny zarabia na dom
MamaŻaby pisze:Nie uważam by w dzisiejszych czasach było dobre żeby na dzieci decydowali się studenci, czyli ludzie bardzo młodzi bo wiadomo, że niewielu ma jaką taką stabilizację finansową i najczęściej to ich rodzice są obciążeni "macierzyństwem" swoich dzieci a to moim zdaniem jest niesprawiedliwe.
Widzisz Ty osiągnełaś stabilizcje w takim wieku a niektórzy osiągaja ją w wieku 21 , 25 ,czy 70 lat a jeszcze inni nigdy, każdy przypadek jest inny.MamaŻaby pisze:Będę miała skończone 33-34 lata. Moim zdaniem wiek odpowiedni bo oboje z mężem będziemy mieli stabilizację.
Audiolka pisze:że późne rodzicielstwo nie jest dobrym rozwiązaniem.
MamaŻaby pisze:A mnie osobiście zależy na czymś więcej niż tylko kupowaniu markowych ciuszków dla mojego dziecka za pensję mojego wciąż nieobecnego męża, który jako jedyny zarabia na dom.
). Mój jedyny, biedny, kochany mąż pracuje w pocie czoła na to żebym mogła cała masę kasy wydawać na ciuchy dla dziecka w markowych sklepach 
caixa pisze:MamaŻaby pisze:Mnie zależało na skończeniu studiów i uzyskaniu dobrej pozycji zawodowej. Jestem z tego dumna. Pewnie gdybym zdecydowała się na dziecko wcześniej byłabym tylko matką. A mnie osobiście zależy na czymś więcej niż tylko kupowaniu markowych ciuszków dla mojego dziecka za pensję mojego wciąż nieobecnego męża, który jako jedyny zarabia na dom.
Dziewczyny nie bierzcie tego do siebie. MamaŻaby napisała jakie są jej priorytety w życiu. Ja widzę tu wydźwięk samorealizacji i nie godzenia się na bycie tylko matką. Chce być fachowcem w swojej dziedzinie i łączyć tę funkcję z byciem matką, żoną i gospodynią.
Ale może ja to tak odczytałam bo dla mnie moja ścieżka kariery jest równie ważna.
Np. studia, budowanie pozycji zawodowej i np. ok. 30-stki macierzyństwo. To jest tak samo jakbym oceniała siebie lepiej, ponieważ wyprowadziłam się z domu mając 18 lat, niż koleżanki, które są po 20-stce/przed 30-stką i nadal mieszkają z rodzicami. A dla mnie po prostu one poprowadziły swoje życie inaczej i miały do tego święte prawo.Bian pisze: Chodzi o to, że brzmi to jako jednyna słuszna droga budowania życia
martula_87 pisze:Widzisz Ty osiągnełaś stabilizcje w takim wieku a niektórzy osiągaja ją w wieku 21 , 25 ,czy 70 lat a jeszcze inni nigdy, każdy przypadek jest inny.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości