


Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013

przyjechać na poród do ICZMP (o ile nic się tam nie zmieniło).kochecka pisze:więc zaczynam się mocno zastanawiać jak ten problem rozwiązać
Po porodzie położna powiedziała "Brawo, jesteś stworzona do rodzenia dzieci"![]()
tulipan87 pisze:Ja może nie powinnam się wypowiadać, bo finalnie urodziłam przez cc, ale miałam niezły przedsmak porodu naturalnego - takie 2 w 1 jak to powiedziała położna. Po 18h miałam już tak dość, że błagałam o znieczulenie i nie wyobrażam sobie rodzić przez kilka dób.
Co do znieczulenia w ICZMP - zostałam poinformowana przez znajomą położną, że jeśli będę chciała znieczulenie to muszę sama o nie poprosić, bo nikt sam z siebie mi go raczej nie zaproponuje


No to ja miałam zupełnie odmienna sytuację (pisałam wyżej). Na blok porodowy zjechałam z postanowieniem, że rodzę bez znieczulenia. Położna sama się nie zapytała i mnie namawiała - bo akurat lekarz zszedł na dół do innej pacjentki.tulipan87 pisze:Co do znieczulenia w ICZMP - zostałam poinformowana przez znajomą położną, że jeśli będę chciała znieczulenie to muszę sama o nie poprosić, bo nikt sam z siebie mi go raczej nie zaproponuje
tulipan87 pisze:Co do znieczulenia w ICZMP - zostałam poinformowana przez znajomą położną, że jeśli będę chciała znieczulenie to muszę sama o nie poprosić, bo nikt sam z siebie mi go raczej nie zaproponuje





martula_87 pisze:A Tobie dolewali znieczulenie???Czu po prostu akcja tak szybko poszła???


Oby wszystkie tak przebiegały! (w sensie każdej z nas, bo nie wiem, czy macie w planach jeszcze jedno dziecko ;P )

szycie i po wszystkim.to chyba już mi znieczulenie przestało działać, bo bolało... oj bolałosardynka pisze: bo w 2 fazie nie pamiętam żeby mnie jakoś specjalnie cokolwiek bolało...generalnie parte odczuwałam tak jakby chciało mi się wiadomo co, ale bólu przy tym nie czułam prawie żadnego (nawet jak kazali mi parte wstrzymywać)
ja niestety też. I tą duchotę. Wiecznie kazałam otwierać okna, a było z 15 stopni mrozu, jak nie lepiej. Później trzęsłam się jak galareta. Ahhh, przypomniałam sobiemalaJu pisze: Pamiętam to uczucie mdłości z bólu...
dokładniePatrycja11 pisze:Sybel Madurowicz
fakt, ale pamiętam jak już po wszystkim w czasie szycia dziękowałam lekarzowi i obiecałam mu, że następnym razem będę grzeczniejszą pacjentką i postaram się urodzić tak sprawnie jak dwie panie na sąsiednich salach porodowych (2 godz i były po wszystkim, ale to kolejne porody)malaJu pisze:oj namęczyłaś się, bidulko
no już takim potworem jak ja to chyba nikt tam nie był.MadMar pisze:pamiętam jak już po wszystkim w czasie szycia dziękowałam lekarzowi i obiecałam mu, że następnym razem będę grzeczniejszą pacjentką i postaram się urodzić tak sprawnie jak dwie panie


no chyba, że dziewczyna, która rodziła ze mną - wyzwała wszystkie położne. K...a to było najłagodniejsze określenie jakie padło. W końcu się wkurzyły i poprosiły jej męża, żeby z Nią porozmawiał.Patrycja11 pisze:no już takim potworem jak ja to chyba nikt tam nie był.
a nie no, to w takim razie ja byłam po środku. Nie odważyłabym sięDeco-Ania pisze: K...a to było najłagodniejsze określenie jakie padło.

ja na to hasło urodziłam w 5 minMadMar pisze:ona nie wyjdzie, szykujcie kleszcze... no i wtedy 3 parcia i Hania była z nami... tak się bałam tych kleszczy...
). Męża nie było bo pojechał z młodym do przedszkola. Więc co ja zrobiłam pomiędzy skurczami ... poszłam na zakupy

Po jakimś czasie zabrali na chwilę Kacperka na mierzenie i ważnie i oddali mi go znowu. Tak leżeliśmy z 2 h razem
A potem juz na oddział poporodowy
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
a mąż poszedł sobie jeszcze na zakupy.


Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013lmyszka pisze:zbroziu, ale to dziwne z tym parciem.

Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości