Na odporność ...

Lekarze, szpitale, przychodnie w naszym regionie. Porady doświadczonych mam, jak radzić sobie z infekcjami domowymi sposobami.

Re: Na odporność ...

Postautor: Pepsi » 26 wrz 2013, 19:06

kari a dobre to w ogóle? Wzięłam to, bo po tranie to Młoda odruch wymiotny miała :roll:
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4032
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Na odporność ...

Postautor: kari » 26 wrz 2013, 19:07

Pepsi, ze względu na DHA ma rybny smak, więc samego nie podawaj, u nas młodemu do jedzenia podwałam, bo to są te twist off kapsułki
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 10446
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 64 times
Been thanked: 149 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Pepsi » 26 wrz 2013, 19:12

Tutaj akurat nie ma żadnego problemu. Codziennie rano sama przypomina, ze jeszcze dzisiaj rybki nie jadła ;;)
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4032
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Na odporność ...

Postautor: kari » 26 wrz 2013, 19:20

Pepsi, no to powinno być ok, młodemu już kupę czasu nie podawałam, więc nie wiem jak będzie teraz reagował, na razie dostaje Juvit C, no i wziął 2 dawki Ismigenu, ale nie wiem czy coś pomogło, może zbieg okoliczności, że teraz zachorował
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 10446
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 64 times
Been thanked: 149 times

Re: Na odporność ...

Postautor: szaraczarownica » 26 wrz 2013, 19:25

Pepsi, ja podaję ale bez witaminy D. Jak z odpornością to nie wiem, bo Młody ma ją po tatusiu, który prawie wcale nie choruje. Ja podaję na lepszą pracę zwojów mózgowych :lol:
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Joanka » 30 wrz 2013, 20:57

Po tym jak BLF 100 poleciło mi 3 lekarzy pediatrów (w odstępie kilku miesięcy, każdy z innej przychodni), w końcu postanowiłam spróbowac. Efekt- zaburzenia apetytu, najpierw u Marty, po pewnym czasie u Zosi też zaczęło się pogarszac więc odstawiłam.
Spytana o opinię alergolog potwierdziła moje obawy- może byc np. dziwny posmak w ustach który powoduje niechęc do jedzenia.
U M. doszło do tego, że przestała praktycznie zupełnie jesc. Szukaliśmy przyczyn wszędzie, dopiero po dłuższym czasie zauważyłam ewidentny związek z podawaniem tego preparatu.
W tym momencie wątpię we wszelkie nowości i super specyfiki na odpornosc.

Wcześniej podawałam dzieciom tran, Immunotrofinę i Immulinę (nie wszystko na raz oczywiście). Efektów ubocznych nie było, oceniam je pozytywnie.
Z tym że tran Moller's akurat cytrynowy bardziej dziewczynom smakował niż owocowy :)
Joanka
 
Posty: 197
Rejestracja: 29 sie 2013, 20:39
Has thanked: 7 times
Been thanked: 3 times

Re: Na odporność ...

Postautor: gohnia » 30 wrz 2013, 21:11

Ostatnio w którejś ze śniadaniowych telewizji pewna pani pediatra stwierdziła, że ze specyfikami "na odporność" trzeba uważać, bo nie są to leki więc nie podchodza pod przepisy/kontrole więc może w nich byc wszystko.
I dodała, że (z tym nie sposób sie nie zgodzić) najlepszym "lekiem" na odporność jest zdrowa dieta, pełna warzyw i owoców, za to bez słodyczy i fast foodów.
W 2011 Ł 2013 K 2017

Szczęście to skutek uboczny postępowania zgodnie ze swoimi wartościami.
Awatar użytkownika
gohnia
SuperMama
 
Posty: 4931
Rejestracja: 13 lis 2012, 22:01
Has thanked: 92 times
Been thanked: 85 times

Re: Na odporność ...

Postautor: kochecka » 01 paź 2013, 8:48

Joanka pisze:Efekt- zaburzenia apetytu

u nas po tym specyfiku jest wręcz odwrotnie, Laura ma super apetyt :)
Awatar użytkownika
kochecka
SuperMama
 
Posty: 3432
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:03
Lokalizacja: Zd-Wola
Has thanked: 43 times
Been thanked: 42 times

Re: Na odporność ...

Postautor: rajeczka » 01 paź 2013, 8:51

kochecka pisze:Joanka pisze:
Efekt- zaburzenia apetytu

u nas po tym specyfiku jest wręcz odwrotnie, Laura ma super apetyt

tak jak Nadia..identycznie..rano o 5-6 wstaje i woła jeść..z przedszkola przychodzi i je z nami obiad (w przedszkolu je wszystko)..i ciągle mówi mama w brzuszku mi burczy 8-)
Obrazek
Awatar użytkownika
rajeczka
SuperMama
 
Posty: 521
Rejestracja: 07 lis 2012, 20:08
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Re: Na odporność ...

Postautor: tulipan87 » 01 paź 2013, 14:45

gohnia pisze:Ostatnio w którejś ze śniadaniowych telewizji pewna pani pediatra stwierdziła, że ze specyfikami "na odporność" trzeba uważać, bo nie są to leki więc nie podchodza pod przepisy/kontrole więc może w nich byc wszystko.
I dodała, że (z tym nie sposób sie nie zgodzić) najlepszym "lekiem" na odporność jest zdrowa dieta, pełna warzyw i owoców, za to bez słodyczy i fast foodów.

Też to oglądałam i byłam bardzo zdziwiona. Sprawa dotyczy generalnie suplementów diety dla dzieciaków, nie tylko tych na odporność. No zszokowało mnie to, że takie produkty nie są w żaden sposób kontrolowane. A do niedawna sama zastanawiałam się nad zakupem preparatu witaminowego dla Mateuszka ( choć nawet nie wiem czy są takie poniżej 3 r.ż.), ale po tej wypowiedzi zrezygnowałam.
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
tulipan87
SuperMama
 
Posty: 2579
Rejestracja: 01 gru 2012, 22:35
Lokalizacja: okolice Łodzi
Has thanked: 12 times
Been thanked: 26 times

Re: Na odporność ...

Postautor: gohnia » 01 paź 2013, 19:55

tulipan87 pisze:No zszokowało mnie to, że takie produkty nie są w żaden sposób kontrolowane.

Mnie też! Byłam pewna, że jak coś jest przeznaczone dla dzieci to jest poddawane szczególnej kontroli, a tu sie okazuje, że nie ma jej wcale.
Znów potwierdza się, że najważniejszy jest rozsądek rodzica i czytanie etykiet.

Jeszcze co do efektu zwiększonego apetytu po różnych specyfikach. Zastanawiam się na ile to jest dobre, takie sztuczne napędzanie łaknienia?
W 2011 Ł 2013 K 2017

Szczęście to skutek uboczny postępowania zgodnie ze swoimi wartościami.
Awatar użytkownika
gohnia
SuperMama
 
Posty: 4931
Rejestracja: 13 lis 2012, 22:01
Has thanked: 92 times
Been thanked: 85 times

Re: Na odporność ...

Postautor: AgaGrusiecka » 01 paź 2013, 21:54

Co do diety, to zgadza się na pewno. O tej porze roku następuje wzrost zachorowań. A w mojej grupie 25 dzieci na 27 zapisanych. Ale jaki my mamy jadłospis... same zdrowe rzeczy :) I jak widać działa. Frekwencja w innych grupach podobna :)
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Malwina » 02 paź 2013, 7:44

Ja Maksiowi za radą znajomej zrobiłam wczoraj syrop z 1 dużej cebuli, 4 ząbków czosnku przeciśniętych przez praskę, soku z 1 cytryny i zasypałam to 3 łyżkami cukru.
U niej zadziałało, chłopcy przestali chorować. Zobaczymy, jak u nas się sprawdzi...
Może dorzucę jeszcze tran dzieciom, ale dzisiaj spytam o to pediatry.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Na odporność ...

Postautor: evelinka » 02 paź 2013, 8:11

My (czyli dzieciaki nasze) się uodparniamy i oczyszczamy całym zestawem:
Immuno Colostrum - jest to preparat z siary czytaj więcej
Micro Flor - kapsułki probiotyczne więcej
Albicansan D5 - krople na odporność i przeciwgrzybiczo czytaj więcej
Jony srebra, srebro koloidalne - działanie bakteriobójcze, zapobieganie i leczenie infekcji czytaj więcej

Fakt, że miesięczna kuracja kosztuje nas ok 300 zł dla obydwojga jest trochę ciężki do przeżycia, ale przez prawie 3 miesiące dzieci mi nie chorowały. Zdarzył nam się tylko raz katar, ale inhalacje ze srebra i soli oraz zakraplanie srebra do noska i wszystko szybko minęło.
Awatar użytkownika
evelinka
SuperMama
 
Posty: 792
Rejestracja: 28 paź 2012, 11:05
Has thanked: 13 times
Been thanked: 21 times

Re: Na odporność ...

Postautor: malulu » 02 paź 2013, 8:19

Bardzo dobry jest sok z czarnego bzu. Ja w tym roku zrobiłam i podaję po 1 łyżeczce.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malulu
SuperMama
 
Posty: 4265
Rejestracja: 22 sty 2013, 20:09
Lokalizacja: Łowicz
Has thanked: 7 times
Been thanked: 76 times

Re: Na odporność ...

Postautor: kakonka » 02 paź 2013, 9:10

malulu pisze:Bardzo dobry jest sok z czarnego bzu.

Filip pije to plus tran :)
Awatar użytkownika
kakonka
SuperMama
 
Posty: 4139
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:27
Lokalizacja: Aleksandrów Łodzki
Has thanked: 109 times
Been thanked: 34 times

Re: Na odporność ...

Postautor: taja » 02 paź 2013, 9:17

AgaGrusiecka, a u takich maluchow jak moj Kacper da się wprowadzić dietę uodparniającą? :-)
"...a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..."

Obrazek
Obrazek
taja
 
Posty: 272
Rejestracja: 28 sty 2013, 14:25
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Na odporność ...

Postautor: Malwina » 02 paź 2013, 9:18

taja, myślę, że o wiele łatwiejsze jest to niż u mojego dwulatka, który albo pluje jedzeniem, albo ma odruch wymiotny jak coś mu nie leży :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Na odporność ...

Postautor: taja » 02 paź 2013, 9:23

Malwina, pewnie tak ;-)
Oczywiście owoce,warzywa,dziś w Pytaniu na śniadanie było że kasza jaglana test bardzo zdrowa.
Ale może należy skupić się na czymś konkretnym
"...a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..."

Obrazek
Obrazek
taja
 
Posty: 272
Rejestracja: 28 sty 2013, 14:25
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Na odporność ...

Postautor: josienka » 02 paź 2013, 12:24

ja daję:

- mleko z czosnkiem i miodem ( czosnku w sumie nie czuć:P)
- tran o smaku cytrynowym/malinowym
- żelki vibovit
- sanostol
Mama w stu procentach!:)
Awatar użytkownika
josienka
 
Posty: 51
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:19
Lokalizacja: Łodź
Has thanked: 2 times
Been thanked: 0 time

Re: Na odporność ...

Postautor: AgaGrusiecka » 02 paź 2013, 14:26

taja pisze:AgaGrusiecka, a u takich maluchow jak moj Kacper da się wprowadzić dietę uodparniającą? :-)

Zdrowe nawyki żywieniowe NALEŻY wprowadzać od początku :) Dziecko będzie jadło tak, jak je nauczysz. Jeśli od początku będziesz dosalać czy dosładzać posiłki, to nie będzie chciał później jeść niedoprawionych. Oczywiście musisz mieć na uwadze, że jak Kacper będzie w wieku przedszkolnym, to będzie chciał jeść to co Wy, a więc zmianę diety musicie zacząć od siebie :lol:
Jeśli chcesz, to prześlij mi na pw adres swojego maila, podrzucę Ci trochę materiałów o zdrowym odżywianiu :)
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Na odporność ...

Postautor: josienka » 02 paź 2013, 14:45

AgaGrusiecka pisze:
taja pisze:AgaGrusiecka, a u takich maluchow jak moj Kacper da się wprowadzić dietę uodparniającą? :-)

Zdrowe nawyki żywieniowe NALEŻY wprowadzać od początku :) Dziecko będzie jadło tak, jak je nauczysz. Jeśli od początku będziesz dosalać czy dosładzać posiłki, to nie będzie chciał później jeść niedoprawionych. Oczywiście musisz mieć na uwadze, że jak Kacper będzie w wieku przedszkolnym, to będzie chciał jeść to co Wy, a więc zmianę diety musicie zacząć od siebie :lol:
Jeśli chcesz, to prześlij mi na pw adres swojego maila, podrzucę Ci trochę materiałów o zdrowym odżywianiu :)


Dajesz dziecku niedoprawione? Moim zdaniem należy zachować umiar... Ale w ogóle soli, cukru i przypraw? Przecież większość potraw jest wtedy obrzydliwa, mdła:P

Problem w tym, że często rodzic nie widzi granicy. Często widzę, że zamiast zachęcić dziecko do jedzenia WARZYWA, rodzic dla świętego spokoju daje batona, czy czekoladę.

To samo ze specyfikami- jak przeczytałam listę LEKÓW jakie rodzice dają dziecku to się przeraziłam. A potem dziecko nie nabędzie samo odporności i z katarem do szpitala pójdzie...
Mama w stu procentach!:)
Awatar użytkownika
josienka
 
Posty: 51
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:19
Lokalizacja: Łodź
Has thanked: 2 times
Been thanked: 0 time

Re: Na odporność ...

Postautor: Malwina » 02 paź 2013, 14:52

josienka, ja przez długi okres czasu nie używałam soli i cukru jeśli chodzi o synka. Teraz je to co my, ale ja praktycznie soli nie używam w kuchni.
Dla mnie większość potraw poza domem jest za słonych lub za słodkich. :)
Za to ci którzy jedzą u mnie narzekają, że niedoprawione i mdłe :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Na odporność ...

Postautor: josienka » 02 paź 2013, 14:58

Soli ja używam w ilościach mini, bo też mam wrażliwy smak.

Mój to i pieprzy z młynka spróbował jak chciał:P. Co do słodzenia to ja chyba nic prócz herbaty nie słodzę. A widziałam jak pewna mama wrzucała do talerza mleka pół szklanki cukru... Potem dziecko ma śliczne zęby;]
Mama w stu procentach!:)
Awatar użytkownika
josienka
 
Posty: 51
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:19
Lokalizacja: Łodź
Has thanked: 2 times
Been thanked: 0 time

Re: Na odporność ...

Postautor: AgaGrusiecka » 02 paź 2013, 16:43

Malwina pisze:josienka, ja przez długi okres czasu nie używałam soli i cukru jeśli chodzi o synka.

Ja podobnie. Kiedy zaczął jeść z nami, to dopiero poznał "smak" soli i cukru. Zresztą w przedszkolu ma wszystko przyprawiane i słodzone, więc i tak bym tego nie uniknęła.
josienka pisze:Moim zdaniem należy zachować umiar... Ale w ogóle soli, cukru i przypraw? Przecież większość potraw jest wtedy obrzydliwa, mdła:P

Jeśli dziecko nigdy nie spróbuje soli, to nie będzie miało wrażenia, że potrawa jest mdła :) Jego kubki smakowe przyzwyczają się do takiego smaku potraw.
W moim przedszkolu nie stosuje się glutaminianu sodu, zupy i sosy nie są zaprawiane mąką, ograniczono do minimum wieprzowinę, kucharz sam piecze ciasta, pasztety, mięsa (takie krojone w plastry na kanapkę zamiast sklepowych wędlin). Ponadto kucharz robi pasty z warzyw, ryb, różne sałatki. Dzieci często jedzą różne rodzaje kasz, pieczywo pełnoziarniste, piją soki jednodniowe. Od września wprowadzamy Rooibos lub wodę z miodem zamiast czarnej herbaty... No i nie ma słodzonych płatków śniadaniowych. Od czasu do czasu pojawiają się tylko kukurydziane.
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Na odporność ...

Postautor: josienka » 02 paź 2013, 17:32

Takie żywienie ma bardzo wiele minusów:
- dziecko nie przyzwyczaja się do smaków
- przyprawy to także zioła mające wiele cennych właściwości
- nie unikniemy nieprzyprawiania ( szkoła, restauracje, znajomi, wycieczki), dziecko nieprzyzwyczajone dostanie rewolucji żołądkowych.
- nie zje nic na mieście
- upośledzamy dziecko smakowo

Po to jest, żeby jeść...

Pomijając już całe przyprawianie i słodzenie, ogólnie ciężko jest w przedszkolu znaleźć coś dobrego.
Produkty są mrożone, często nie są pierwszej świeżości... nie każde dziecko może jeść wszystko, a panie w przedszkolach mają to w nosie.
Mama w stu procentach!:)
Awatar użytkownika
josienka
 
Posty: 51
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:19
Lokalizacja: Łodź
Has thanked: 2 times
Been thanked: 0 time

Re: Na odporność ...

Postautor: taja » 02 paź 2013, 18:36

AgaGrusiecka, a no właśnie,od siebie ;;)
Absolutnie jego potraw nie dosalam,nie dodaje cukru! Totalnie nie widzę sensu, aby zmieniac prawdziwy,naturalny smak produktow :-/ josienka, chybanie zgodzę się z tym co mówisz...

Zaczęłam sama gotować, skrupulatnie docieram składniki, absolutnie żywienie Kacpra jest dla mnie mega ważne! Mnie rodzice nie nauczyli esc zdrowo, jadłam co chciałam i kiedy chciałam. Jedynie nie dostawałam słodyczy. Ale nadwagę mam niestety od zawsze.
"...a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..."

Obrazek
Obrazek
taja
 
Posty: 272
Rejestracja: 28 sty 2013, 14:25
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Na odporność ...

Postautor: malaJu » 02 paź 2013, 18:59

josienka, przepraszam, ale nie zgadzam się z większością tego, co napisałś. A już najbardziej z:
josienka pisze:Takie żywienie ma bardzo wiele minusów
Ja minusów zdrowego żywienia nie widzę. No, moze wygoda czy finanse - bo z tym krucho.
josienka pisze:nie zje nic na mieście
Pozbawiam dziecko możliwości jedzenia na mieście? No i całe szczęście! Może jak spróbuje obrzydliwego hamburgera, to następnym razem dla smaku własnie wybierze kanapkę z Subwaya.
josienka pisze:upośledzamy dziecko smakowo
Po pierwsze, sół i cukier to co innego niż zioła. Gdybyś zagłębiła się w sens, tego co oferują dobre restauracje czy przedszkola, to wiedziałabyś, że własnie ziołami ich kuchnia stoi. Takie jedzenie nie jest mdłe. Co więcej, ma więcej aromatów i róznorodnych smaków niż zapaskudzone vegetą żarcie z fast foodów.
josienka pisze:ogólnie ciężko jest w przedszkolu znaleźć coś dobrego.

Przedszkola są różne, fakt. W wielu, które znam, panie dyrektorki i intendentki mają w nosie co, byle tanio (choc mielonka z kości i błon przypominająca głowę myszki miki akurat kosztuje ok 30zł/kg), ale nie można wszystkich do jednego wora wrzucać.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Na odporność ...

Postautor: AgaGrusiecka » 02 paź 2013, 19:35

josienka pisze:Produkty są mrożone, często nie są pierwszej świeżości... nie każde dziecko może jeść wszystko, a panie w przedszkolach mają to w nosie.

malaJu, zapomniałaś jeszcze o tym ;)
Gdyby w przedszkolu podano nieświeże jedzenie i dzieci by się zatruły, to sanepid nie dałby nam żyć. Oczywiście, że są dzieci, które mają różne dolegliwości i alergie. Jest to uwzględniane podczas posiłków. Osobiście miałam dzieci na diecie bezglutenowej, diecie bogatoresztkowej i kilka innych mega trudnych żywieniowo przypadków. Gdybym miała w nosie, mogłabym dzieciom naprawdę bardzo zaszkodzić.
Oczywiście są przedszkola, w których jadłospisy nadal pozostawiają wiele do życzenia, ale na szczęście jest ich coraz mniej.
malaJu pisze:własnie ziołami ich kuchnia stoi

dokładnie tak. Pisząc o niedoprawianiu miałam na myśli jedynie sól i cukier. U nas stosuje się mnóstwo ziół. W naszej kuchni pachnie świeżym, dobrym, domowym jedzeniem :)
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Na odporność ...

Postautor: josienka » 02 paź 2013, 20:40

Dziewczyny.... czy któraś z Was była w kuchni? Ja osobiście miałam nieprzyjemność pomagać w ramach wolontariatu w domach starców, a pani ta prowadzi również dwa prywatne przedszkola. Gotowanie starego makaronu, śmierdzącej wędliny i wszystkiego co zostało z jej domu...
I żadne zgłoszenia nie dawały rady, bo pani po prostu działała na zasadzie 'wręczania kopert'.

Jak zioła i inne przyprawy to 'luz':)

A to, że w restauracji się przyprawia, nie oznacza, że jest zła.
Mama w stu procentach!:)
Awatar użytkownika
josienka
 
Posty: 51
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:19
Lokalizacja: Łodź
Has thanked: 2 times
Been thanked: 0 time

Re: Na odporność ...

Postautor: AgaGrusiecka » 02 paź 2013, 21:26

Moja babcia była przez lata szefową kuchni na koloniach letnich. Dorastałam wśród garów :)) Do tego z racji posiadania dzieci o specyficznych dietach w mojej grupie przedszkolnej, bywam częstym gościem w naszej kuchni. My również wykupujemy sobie w pracy posiłki. Gdyby były przygotowywane ze starych produktów, nigdy bym tego nie tknęła i dzieciom też bym nie pozwoliła.
josienka pisze:Ja osobiście miałam nieprzyjemność pomagać w ramach wolontariatu w domach starców, a pani ta prowadzi również dwa prywatne przedszkola

No właśnie - prywatne. Na temat prywatnych przedszkoli nie będę się wypowiadać, nie wiem na jakiej zasadzie są kontrolowane. Nasza Dyrekcja nie miałaby z czego wręczyć koperty, bo budżet państwowego przedszkola jest o wiele skromniejszy =)))) Zresztą to właśnie nasza pani Dyrektor jest motorem i inicjatorką zmian w żywieniu. I jak sama twierdzi ma na tym punkcie bzika. W życiu nie dałaby dzieciom starego, zepsutego jedzenia.
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Na odporność ...

Postautor: josienka » 02 paź 2013, 21:30

To są inne zasady sprawdzania przedszkoli prywatnych???
Mama w stu procentach!:)
Awatar użytkownika
josienka
 
Posty: 51
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:19
Lokalizacja: Łodź
Has thanked: 2 times
Been thanked: 0 time

Re: Na odporność ...

Postautor: malaJu » 02 paź 2013, 21:49

josienka, oczywiście, że są inaczej prowadzone. Taki np catering. Jest w łodzi firma, która wszelkie przetargi wygrywa. Nazwy nie podam, ale chodzi o jedzenie po angielsku 8-) I to, co oni potrafią za 2zł, to magia... Aż strach jeść... To oni obstawiają właśnie większość przedszkoli prywatnych oraz DPSy i szpitale.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Na odporność ...

Postautor: malulu » 02 paź 2013, 21:53

Należy dodać, że często przedszkola prywatne kupują gotowe posiłki dla dzieci (catering), gdyż tak jest dla nich taniej, wygodniej. Wtedy Sanepid sprawdza firmę dostarczającą posiłki, a nie przedszkole.
Miałam możliwość bycia w różnych placówkach żywieniowych i naprawdę wiele zależy do dyrektora. Jeśli dyrektor kładzie nacisk na zdrowe żywienie, to jest zdrowo.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malulu
SuperMama
 
Posty: 4265
Rejestracja: 22 sty 2013, 20:09
Lokalizacja: Łowicz
Has thanked: 7 times
Been thanked: 76 times

Re: Na odporność ...

Postautor: malaJu » 02 paź 2013, 21:59

malulu, jak przystało na żywieniowca i dietetyka, wie, co piszę. Dzięki!
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Blue » 07 paź 2013, 21:14

Tran tran i jeszcze raz tran oraz sporo czosnku w zarelku:)
to cud jakis ale tej chlodnej jak narazie jesieni moje dzieci nie choruja.
Zobaczymy jak bedzie dalej ale jestem pod wrazeniem bo w nowym
mieszkaniu jest sporo chlodniej niz w poprzednim i bylam pewna ze padna.
Aaaa i jeszcze zapomnialam o aronii i zurawinie-to tez dostaja w formie napojow.
No i obowiazkowo 2 spacery dziennie,chocby na 45 min.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Misiak » 07 paź 2013, 21:34

Dziewczyny a słyszałam, że na odporność można dziecku dawać wapno- prawda to czy coś pokręciłam?
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4203
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Na odporność ...

Postautor: misiao1983 » 08 paź 2013, 6:58

Misiak pisze:Dziewczyny a słyszałam, że na odporność można dziecku dawać wapno- prawda to czy coś pokręciłam?
na ulotce jest, że można podawać w stanach obniżonej odporności, ja podawałam.
Obrazek
[/url]Obrazek
Awatar użytkownika
misiao1983
SuperMama
 
Posty: 1097
Rejestracja: 04 cze 2013, 19:21
Has thanked: 12 times
Been thanked: 28 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Suelen » 21 paź 2013, 20:48

Natek głównie dostaje Tran Mollersa plus do picia sok z malin, żurawiny lub czarnego bzu (mam pół piwnicy zawalonej sokami) i o dziwo już 5 tydzień chodzi do żłobka bez jednego kichnięcia :)
Obrazek Obrazek
Suelen
 
Posty: 41
Rejestracja: 01 lis 2012, 21:27
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: Na odporność ...

Postautor: malaJu » 30 paź 2013, 22:54

Spieszę przekazać, co mi dziś powiedziała dr pediatra przy wypisie.
"Proszę podawać witaminę D3 oraz kwasy omega, ale broń boże, nie pochodzenia zwierzęcego! Mamy podają coraz więcej TRANU, a to szkodliwe dla wątroby. Taki tran zawiera ogromne ilości witaminy A, która magazynuje się w wątrobie i prowadzi do jej choroby i uszkodzenia. Od czasu do czasu można, ale nie codziennie".

To kupiłam wit D3 i te kwasy pochodzenia roślinnego zgodnie z zaleceniem.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Patrycja11 » 31 paź 2013, 7:40

malaJu pisze:te kwasy pochodzenia roślinnego zgodnie z zaleceniem.
jakie to są?
Gab dostał trzy razy tran, bo go nienawidzi. Z czego dwa razy go wypluł.Niestety nie chce go pić.
Raz wypluł na bluzkę, drugi raz na kamizelkę obydwie wywaliłam, bo pomimo 4 prań dalej waliły zdechłymi rybskami :evil:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Na odporność ...

Postautor: kakonka » 31 paź 2013, 8:17

malaJu, co lekarz to inna opinia. Już sama nie wiem w co wierzyć.
Awatar użytkownika
kakonka
SuperMama
 
Posty: 4139
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:27
Lokalizacja: Aleksandrów Łodzki
Has thanked: 109 times
Been thanked: 34 times

Re: Na odporność ...

Postautor: malaJu » 31 paź 2013, 9:19

Patrycja11, kupiłam te:
http://www.omegamed.pl/
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Blue » 31 paź 2013, 9:24

Ju-no to niezle.

Moje pija tran od miesiaca (chetnie),narazie zamierzam kontunuowac dopoki nie poczytam cos wiecej na temat szkodliwosci
tranu.Dziwi mnie to,bo np maslo zwierzece jest dla dzieci bardziej polecane pod katem wchlanialnosci niz margaryna (wlasnie ze wzgledu m.in. na wit D i A)
Tran na pewno dziala dobrze-wszystkie dzieci znajomych wokol chore a nasze zdrowe.Ale to tez zasluga ze sa wyspacerowane i duzo czasu sa na powietrzu (mam tu hanie glownie na mysli).
W wolnej chwili poczytam o tym tranie,tylko ze tych wolnych chwil nieco brak.

PS.Pobierznie poczytalam i mysle ze to glownie chodzi o nadmiar tranu-wg roznych artykulow rodzice nie powinni dawac
dzieciom wiecej niz 1 lyzeczke tranu dziennie.U nas Jula dostaje wlasnie 1 lyzeczke a hania ok 6-7 kropel,wlewanych do butli z mlekiem.
Sa tez doniesienia o skazonych watrobach ryb,ale poki co ja zamierzam kontynuowac podawanie tego tranu ktory pija (Moellers).
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Na odporność ...

Postautor: lmyszka » 31 paź 2013, 13:43

Wiecie co to można zwariować, raz zdrowe raz niezdrowe, co lekarz to opinia i bądź mu człowieku mądry :|
<3 Wiktor <3 14.06.2009
<3 Kacper <3 14.08.2013
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 11439
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 78 times
Been thanked: 108 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Malwina » 31 paź 2013, 13:44

No to Maksio na uodpornienie ma brać: immuno colostrum - kuracja miesięczna 90 zł, a Mateusz: BLF 100 - kuracja miesięczna 108 zł. :(((((
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Pepsi » 31 paź 2013, 16:20

malaJu pisze:Patrycja11, kupiłam te:
http://www.omegamed.pl/

Jak napisałaś o tych roślinnych to aż sprawdziłam nasz specyfik na odporność :D
a przy okazji http://www.doz.pl/apteka/p35814-Omegame ... off_30_szt
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4032
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Na odporność ...

Postautor: szaraczarownica » 31 paź 2013, 18:05

Blue pisze:U nas Jula dostaje wlasnie 1 lyzeczke a hania ok 6-7 kropel,wlewanych do butli z mlekiem.

A ja Stasiowi podaję łyżeczkę. Nasza pediatra kazała tylko sprawdzić czy nie będzie więcej witaminy D niż zalecane, ale akurat 5ml to zalecona dawka.

Omegamed niedawno wykończyłam. Staś dostawał od ukończenia pół roku co kilka dni jedną dawkę. Ale ponieważ znowu wróciliśmy do podawania witaminy D, to postanowiłam przerzucić się na tran. Oczywiście Mollers. Aktualnie wieloowocowy, ale w zapasie czeka cytrynowy. Dolewam do wieczornej kaszki.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Na odporność ...

Postautor: evelinka » 31 paź 2013, 19:33

Malwina pisze: immuno colostrum - kuracja miesięczna 90 zł
Ja to kupuję swoim dzieciom. Moje biorą po pół saszetki raz dziennie, więc jedna paczka mi starcza na miesiąc. I powiem Ci, że znalazłam aptekę, w ktorej kupuję IC za 80 zł. Będą mi wysyłać we wtorek, więc jeśli chcesz, to mogę Ci wziąć jedno opakowanie. Podzielimy się kosztem wysyłki. Mogę też podrzucić to Szarej i od niej sobie odbierzesz.
Awatar użytkownika
evelinka
SuperMama
 
Posty: 792
Rejestracja: 28 paź 2012, 11:05
Has thanked: 13 times
Been thanked: 21 times

Re: Na odporność ...

Postautor: Malwina » 31 paź 2013, 19:44

evelinka, no ja na razie kupiłam. Zużyłam jedną saszetkę, ale dzięki za propozycję :)

I moim lekarz kazał jedną na dzień podawać na razie.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zdrowie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości