
Joanka pisze:Efekt- zaburzenia apetytu

kochecka pisze:Joanka pisze:
Efekt- zaburzenia apetytu
u nas po tym specyfiku jest wręcz odwrotnie, Laura ma super apetyt
gohnia pisze:Ostatnio w którejś ze śniadaniowych telewizji pewna pani pediatra stwierdziła, że ze specyfikami "na odporność" trzeba uważać, bo nie są to leki więc nie podchodza pod przepisy/kontrole więc może w nich byc wszystko.
I dodała, że (z tym nie sposób sie nie zgodzić) najlepszym "lekiem" na odporność jest zdrowa dieta, pełna warzyw i owoców, za to bez słodyczy i fast foodów.
tulipan87 pisze:No zszokowało mnie to, że takie produkty nie są w żaden sposób kontrolowane.
I jak widać działa. Frekwencja w innych grupach podobna 



malulu pisze:Bardzo dobry jest sok z czarnego bzu.



taja pisze:AgaGrusiecka, a u takich maluchow jak moj Kacper da się wprowadzić dietę uodparniającą?
Dziecko będzie jadło tak, jak je nauczysz. Jeśli od początku będziesz dosalać czy dosładzać posiłki, to nie będzie chciał później jeść niedoprawionych. Oczywiście musisz mieć na uwadze, że jak Kacper będzie w wieku przedszkolnym, to będzie chciał jeść to co Wy, a więc zmianę diety musicie zacząć od siebie 
AgaGrusiecka pisze:taja pisze:AgaGrusiecka, a u takich maluchow jak moj Kacper da się wprowadzić dietę uodparniającą?
Zdrowe nawyki żywieniowe NALEŻY wprowadzać od początkuDziecko będzie jadło tak, jak je nauczysz. Jeśli od początku będziesz dosalać czy dosładzać posiłki, to nie będzie chciał później jeść niedoprawionych. Oczywiście musisz mieć na uwadze, że jak Kacper będzie w wieku przedszkolnym, to będzie chciał jeść to co Wy, a więc zmianę diety musicie zacząć od siebie
![]()
Jeśli chcesz, to prześlij mi na pw adres swojego maila, podrzucę Ci trochę materiałów o zdrowym odżywianiu


Malwina pisze:josienka, ja przez długi okres czasu nie używałam soli i cukru jeśli chodzi o synka.
josienka pisze:Moim zdaniem należy zachować umiar... Ale w ogóle soli, cukru i przypraw? Przecież większość potraw jest wtedy obrzydliwa, mdła:P
Jego kubki smakowe przyzwyczają się do takiego smaku potraw. Ja minusów zdrowego żywienia nie widzę. No, moze wygoda czy finanse - bo z tym krucho.josienka pisze:Takie żywienie ma bardzo wiele minusów
Pozbawiam dziecko możliwości jedzenia na mieście? No i całe szczęście! Może jak spróbuje obrzydliwego hamburgera, to następnym razem dla smaku własnie wybierze kanapkę z Subwaya.josienka pisze:nie zje nic na mieście
Po pierwsze, sół i cukier to co innego niż zioła. Gdybyś zagłębiła się w sens, tego co oferują dobre restauracje czy przedszkola, to wiedziałabyś, że własnie ziołami ich kuchnia stoi. Takie jedzenie nie jest mdłe. Co więcej, ma więcej aromatów i róznorodnych smaków niż zapaskudzone vegetą żarcie z fast foodów.josienka pisze:upośledzamy dziecko smakowo
josienka pisze:ogólnie ciężko jest w przedszkolu znaleźć coś dobrego.
josienka pisze:Produkty są mrożone, często nie są pierwszej świeżości... nie każde dziecko może jeść wszystko, a panie w przedszkolach mają to w nosie.
malaJu pisze:własnie ziołami ich kuchnia stoi

Do tego z racji posiadania dzieci o specyficznych dietach w mojej grupie przedszkolnej, bywam częstym gościem w naszej kuchni. My również wykupujemy sobie w pracy posiłki. Gdyby były przygotowywane ze starych produktów, nigdy bym tego nie tknęła i dzieciom też bym nie pozwoliła. josienka pisze:Ja osobiście miałam nieprzyjemność pomagać w ramach wolontariatu w domach starców, a pani ta prowadzi również dwa prywatne przedszkola
Zresztą to właśnie nasza pani Dyrektor jest motorem i inicjatorką zmian w żywieniu. I jak sama twierdzi ma na tym punkcie bzika. W życiu nie dałaby dzieciom starego, zepsutego jedzenia.



na ulotce jest, że można podawać w stanach obniżonej odporności, ja podawałam.Misiak pisze:Dziewczyny a słyszałam, że na odporność można dziecku dawać wapno- prawda to czy coś pokręciłam?

jakie to są?malaJu pisze:te kwasy pochodzenia roślinnego zgodnie z zaleceniem.
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Blue pisze:U nas Jula dostaje wlasnie 1 lyzeczke a hania ok 6-7 kropel,wlewanych do butli z mlekiem.
Ja to kupuję swoim dzieciom. Moje biorą po pół saszetki raz dziennie, więc jedna paczka mi starcza na miesiąc. I powiem Ci, że znalazłam aptekę, w ktorej kupuję IC za 80 zł. Będą mi wysyłać we wtorek, więc jeśli chcesz, to mogę Ci wziąć jedno opakowanie. Podzielimy się kosztem wysyłki. Mogę też podrzucić to Szarej i od niej sobie odbierzesz.Malwina pisze: immuno colostrum - kuracja miesięczna 90 zł

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości