Pierwszy raz będziemy gospodarzami kolacji wigilijnej i w ogóle organizatorami całych świąt. Na samej Wigilii będzie nas 11 osób dorosłych plus czworo lub pięcioro dzieci (w zależności czy mój brat przyjedzie z córką, czy jego od wczoraj była żona się na to zgodzi), także będzie to wyzwanie. Do tego sześć osób dorosłych plus troje dzieci to osoby przyjezdne z Białegostoku, więc to nie będzie tak, że przyjadą na samą kolację i później pojadą
W związku z tym rozpoczęłam już plan pod tytułem "przygotowania". Póki co wysprzątałam wnętrza szaf i szafek wszędzie oraz zrobiłam remanent i powyrzucałam dużo zbędnych rzeczy.
No i teraz do sedna - jakie są wasze patenty na to, żeby w święta nie paść na twarz? Co można zrobić wcześniej, a co zostawić na ostatnią chwilę? W co się wczuwacie bardziej, a co można "olać"? Jak ważne są dla was dekoracje świąteczne (ew. rzucajcie pomysły na nie)?
Wszelkie pomysły, patenty mile widziane



















No i czekam na choinkę, żeby już tak ładnie pachniało.
Jak tam u Was z przygotowaniami? Już kilka z Was pisało, że porządki rozpoczęte.









).

)


Jesli sie uda to bede poswiatecznie sprzatac, i to w nowym domku 


