Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013lmyszka pisze:Właśnie dopadł Nas bunt czterolatka.

malaJu pisze:Ech, jeszcze tylko 10 miesięcy i minie
jeszcze tylko jakieś 15 lat i trochę spokoju może będzie









malaJu pisze:No to mamy klasyk w domu: rzucanie się na podłogę, żądanie niemożliwego, płacz z najprawdziwszymi łzami jak i tymi wymuszanymi. Ogólnie, rozbój i wymuszenia. Na nic tłumaczenia, że na to są odpowiednie paragrafyNasz syn postanowił nas złamać i postawić na swoim, choćby miał leżeć twarzą na płytkach w kuchni. Po przejściach z Ulką jesteśmy już odporni i nieugięci. Nawet mnie to bardziej bawi, niż denerwuje, ale oczywiście, udaję, że traktuję Jego problemy śmiertelnie poważnie.



malaJu pisze:No to mamy klasyk w domu: rzucanie się na podłogę, żądanie niemożliwego, płacz z najprawdziwszymi łzami jak i tymi wymuszanymi. Ogólnie, rozbój i wymuszenia. Na nic tłumaczenia, że na to są odpowiednie paragrafyNasz syn postanowił nas złamać i postawić na swoim, choćby miał leżeć twarzą na płytkach w kuchni.
tulipan87 pisze:Ale zawsze uśmiecham się pod nosem jak czołga się z zimnych płytek na dywan, żeby dokończyć scenę
których i Tobie życzę 
Mój Łukasz miał ostatnio fazę na "nie lubię cię", kiedy mu czegoś zabraniałam. Łzy jak grochy przy tym. Ostatnio stara się już tak nie mówić, bo wie, że sprawia tym przykrość, ale jak się wkurzy, potrafi rzucić zabawką. kakonka pisze:caixa oj trzeba sił

tulipan87 pisze:malaJu, cóż zrobić, taki wiek U nas to samo, na szczęście mój syn ma krótką pamięć, więc te napady nie trwają długo

To jest nie do opanowania. Przynajmniej moja mama zrozumiała. 
u Antka też zaobserwowałam, że im bardziej zmęczony tym bardziej staje się niegrzeczny. I trwa to już jakiś czas - mimo, że starszy trochę.Marcka pisze:Zazwyczaj takie zachowania są w okolicach drzemki
caixa pisze:Marcka, jak raz i drugi zrobi taką scenę dziadkom albo tacie to zrozumieją.
tulipan87 pisze:W miejscach publicznych trzyma fason, łaskawca
tulipan87 pisze:W miejscach publicznych trzyma fason, łaskawca
najlepsze jest to, że na zewnątrz moje dziecko jest aniołkiem- wstydziochem, więc wszyscy ludzie w sklepie czy na ulicy podziwiają jakie mam grzeczne cichutkie dziecko. A w domu to dopiero robi rozróbę Malwina pisze:Sybel, moim zdaniem zostawienie dziecka w sytuacji, gdy rzuca się na ziemię i zachowuje się jak w amoku, to najlepsze co można zrobić.
Sybel pisze:"spływanie" między naszymi dłońmi na podłogę i foch
Jak ja to dobrze znam!Patrycja11 pisze:Pseplasam nie będę więcej tak lobił" i się tulimy.
I tak jakieś 43 razy dziennie.
Patrycja11 pisze:Ze mną o tyle mu trudniej, bo ląduje w kącie, mąż jest oczywiście pobłażliwy i ten włazi mu na łeb

Sybel pisze:już bluzę, buty i niedopięte spodnie, kiedy tak odleciało w histerię,
Sybel pisze:To samo jest przy przewijaniu - wrzask, naprężanie się, wierzganie.

Sybel pisze:Poza tym są chwile, ze mam go dość. Bawimy się, a ten nagle się wścieka, bo klocków nie umie ułożyć, rzuca wszystkim, wyje. Gdzie jest moje kochane, urocze dziecko?

Sybel pisze: znowu się zaczęło o rękawiczki, kurtkę i czapkę. Poważnie, miałam ochotę go udusić.
szaraczarownica pisze:Stanisław wyszedł na dwór bez kurtki, czapki i rękawiczek I tak sobie przeszliśmy kilka metrów przed blokiem.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości