W mojej rodzinie ja z bratem mamy drugie imiona po rodzicach. Rodzice nasi - tata nie ma, mama ma.
Mój brat nadał swym dzieciom drugie imiona, ale zupełnie "po nikim", czyli jakie im się podobały.
W rodzinie męża nie mają drugich imion (może jego mama ma, ale nie jestem pewna).
Ja stwierdziłam że naszym dzieciom nie będziemy nadawać drugich imion:
- niezależnych, bo po co...trzebaby tylko dodatkowo wymyślać jakieś rozsądne
- po nas, bo zestawienie brzmi fatalnie...
- po dziadkach, bo nie sądzę żebyśmy mieli 4 dzieci i trudno by było wybrać które imię nadać, a jeszcze któreś z dziadków na pewno by się obraziło że to nie po nim...
Poza tym, ja mojego drugiego imienia używam tylko w urzędach, muszę o nim pamiętać wypisując różne papiery i jest ono tylko powodem do tego że często o tym zapominam i muszę poprawiać dokumenty po kilka razy...
