
MamaŻaby pisze:PolubiłamGotowanie, równie dobrze należałoby zawiadomić Policję za każdym razem gdy widzi się taką sytuację (klaps) na ulicy, w parku, w sklepie etc...
MamaŻaby pisze: Nie mówiąc o tym, że często z forumkami znamy się osobiście i znamy ich adresy.
Dziewczyny to teraz pisać, która bije swoje dziecko i dzwonimy do właściwych służb......
MamaŻaby pisze:ja jako zwykły maluczki popełniam błędy (nie tylko wychowawcze). I zdaję sobie sprawę, że inni też. I zamiast ich piętnować staram się ich wspierać, bo często w takich dramatycznych sytuacjach po prostu jesteś na granicy i nie ma nikogo kto podałby Ci rękę.
MamaŻaby pisze:nie usprawiedliwiam bicia
PolubiłamGotowanie pisze:Znacie się i dajecie sobie prawo do pisania różnych rzeczy, ale jeśli ktoś spoza "Waszej grupy" napisze coś co Wam się nie spodoba jest wyśmiewany, a koleżanki biją pod postem brawo
MamaŻaby pisze:Dziewczyny to teraz pisać, która bije swoje dziecko i dzwonimy do właściwych służb......
MamaŻaby pisze:Może Ty PolubiłamGotowanie jesteś idealna i nie zdarzają Ci się żadne gorsze momenty w macierzyństwie, małżeństwie czy człowieczeństwie ale ja jako zwykły maluczki
PolubiłamGotowanie pisze:kocham swoje dziecko bardziej niż kogokolwiek innego na świecie.
PolubiłamGotowanie pisze:Jestem tylko człowiekiem i pewnie kiedyś na skraju wytrzymałości wrzasnę albo wyjdę z pokoju trzaskając za sobą drzwiami, ale bicie dziecka nie wchodzi w ogóle w grę.
PolubiłamGotowanie pisze:Sama zostałam wychowana bez klapsów, więc wiem, że się da i nie daję sobie furtki - może kiedyś nie wytrzymam i dam mu klapsa, ale mam nadzieję, że nie.
szaraczarownica pisze:PolubiłamGotowanie pisze:
Sama zostałam wychowana bez klapsów, więc wiem, że się da i nie daję sobie furtki - może kiedyś nie wytrzymam i dam mu klapsa, ale mam nadzieję, że nie.
I rozumiem, że wtedy sama sobie będziesz tłumaczyła, że była to przemoc wobec dziecka. Jak myślisz, jak będziesz się z tym czuła?
Oczywiście, tak jak zaznaczyłam, chodzi o klaps, a nie o regularne bicie.
PolubiłamGotowanie pisze:uważam, że klaps=uderzenie dziecka. Jest to złe i nie da się tego wytłumaczyć zmęczeniem, wkurzeniem, brakiem wsparcia...
szaraczarownica pisze:Ja byłam równie radykalna: zero klapsów, zero krzyków, tylko samo tłumaczenie i logiczne argumenty, sama miłość, serduszka, słoneczka i tęcza na niebie. (...) obecnie stoję na stanowisku, że wypowiadać się w tej kwestii radykalnie, to mogą tylko ci, którzy wypuścili już swoje dziecko w świat.
No ale tak jak napisała szara - wypowiadać się mogą osoby, które już wypuściły dzieci w świat 




do 20+ r.ż. mogę tylko powiedzieć, że jest bardzo trudno nie ulec choćby potrzebie/chęci karania jakiegokolwiek. Mnie bito, a do tej pory jestem ofiarą przemocy emocjonalnej. Mimo że jestem dorosła, samodzielna, zdolna utrzymać rodzinę, odnoszę sukcesy zawodowe, nadal świadomie pozwalam na takie traktowanie. Tak jak napisała Blue,Blue pisze:Jako osoba która dostawała "lanie" za przewinienia
. Najgorsze jest to, że toczę nierówną walkę, by nie powielać schematu. Co "zabawne" widzę doskonale, że pod górkę mam tylko z córką. Bić nie biję (ufff), ale potrafię być okrutna i się wydzierać. Relacje z synem są zdrowe, bo nie ma nic do powielania... Ale nie będę siebie winić. Nie oczekuję, że uda mi się być idealną mamą dla Uli. Wywalczę tyle, ile się da. Skazy są, ale perfekcjonizm zabiłby moją psychikę.Blue pisze:To jest właśnie bezsensowny mechanizm bicia-wybaczamy,afekt i obrona są stępione
Wróć do Pytania odnośnie wychowania
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość