Justinaa, po 3 tygodniach użytkowania nowej zmywarki powiem Ci, że uwielbiam szufladę na sztućce. Robię tak jak
Paulinka, czyli układam rodzajami i zebranie ich potem trwa kilka sekund.
Natomiast rozwiązał się trochę nasz problem z pojemnością (planowaliśmy wiosną kupić 60-tkę, a nie kolejną 45-tkę, ale zmywarka zepsuła się zanim mogliśmy zrobić remont kuchni), bo okazało się, że nasz stary Indesit był bardzo źle zaprojektowany i przez to był strasznie mało pojemny. W nowej zmywarce na górnym (środkowym) koszu mieszczą się 4 rzędy szklanek, a w starej tylko 3.
I nie wiem kto wymyślił, że głośność Indesitu to "tylko" 48 decybeli (nowa ma 44), bo przy poprzedniej zmywarce musieliśmy ją wyłączać jak Staś zasypiał, bo była taka głośna, że słychać ja było w całym mieszkaniu. Nam szczerze mówiąc też było ciężko zasnąć jak chodziła. Nowej praktycznie nie słychać. Tylko odrobinkę, jak ktoś jest w kuchni. W innych pomieszczeniach wrażenie jakby sprzęt w ogóle nie chodził.
Także porównując starą zmywarkę z nową muszę napisać, że bardzo, ale to bardzo
nie polecam sprzętu Indesit
Natomiast cofam to, co napisałam wyżej, żeby mieć w nosie zużycie wody i energii. Wczoraj rzuciła mi się w oczy reklama jakiejś zmywarki (firmy nie pamiętam) z wielkim "Zużycie wody to TYLKO 9 litrów na cykl". Fajnie, nasza zużywa 6... Ale stara 14

Więc zmieniam zdanie. Trzeba na to spojrzeć i nie dać się omamić chwytami marketingowymi w stylu "tylko!!". Bo to "tylko" może się w rzeczywistości okazać "aż"
