Jak było w Waszym przypadku?
Ja miałam obsesje na punkcje brzoskwini, były takie dni, że pochłaniałam ok 6 sztuk dziennie, aż w końcu nabawiłam się uczulenia i dostałam kategoryczny zakaz jedzenia tych owoców. Któregoś dnia, a raczej nocy zachciało mi się lodów, więc wysłałam Sławka do Tesco (na Widzew). Nie powiem, mamy tam spory kawałek





ja miałam fazę na nabiał, dużo nabiału póki nie zaczęło mi się nim ulewać i tak ze wszystkim po kolei 



























