
U nas też lepiej - rano jeszcze nie otworzy o czu to jest marudzenie że ona nie idzie do przedszkola, ale po twierdzącej odpowiedzi przy pytaniu czy tatuś ją odprowadzi leci jak w skowronkach ( nomen omen
) generalnie jest coraz bardziej zadowolona, śpiewa, rysuje - wczoraj dostała naklejkę ale niestty dostaliśmy z mężem dwie różne wersje za co ta naklejka - mąż się dowiedział że za śpiewanie, ja że była dzielna 
A co do jedzenia niestety nie jest tak świetnie jak u Laurki, w zeszłym tygodniu jadła tylko ciasteczko które było na podwieczorek albo suchy chleb na śniadanie
W dzień spi w przedszkolu co jest dla mnie kolejnym szokiem bo w domu nie dość że nie miała ochoty to jeszcze jak się jej udało to zasypianie wieczorne było koszmarem, a teraz śpi w dzień i normalnie chodzi spać wieczorem
Uhh się rozpisałam - ale po tych krzykach i płaczach zeszłotygodniowych jest mega wielka poprawa







Wiktor 





















