Deco-Ania pisze:Mój malutki syneczek po wakacjach idzie do szkoły.
Dzieci nam rosną i ten dział chyba też wreszcie nieco bardziej się rozwinie.
Monika i
Audi wreszcie będą miały wsparcie.
No mój malutki syneczek pojutrze zakończy 3ą klasę, kiedy śmignęły te 3 lata
Poszedł w wieku 7 lat i nie żałuję, on też, ba nawet jest wdzięczny, że miał jeszcze rok beztroskiego przedszkolka
Na zebraniu nie byłam bo mieliśmy się przeprowadzać i miał chodzić do podstawówki w drugim końcu Łodzi, do "1ki" tam gdzie dzieci
mietki chodzą.
Nawet pani nie poznałam bo jak poszłam do szkoły w ciemno to mi złe godziny zakończenia pracy pani podała dyrekcja i przyjechałam na próżno, więc nie fatygowałam się drugi raz, 2 podejścia wystarczyły, potem wylecieliśmy na urlop i tematem szkoły zajęłam się pod koniec sierpnia
Cóż, szkoła mała, po 2 klasy z rocznika, teraz obecnych pierwszych są 4, następnych też będę i już chodzą na zmiany, pani starsza i nic jej się juz nie chce, wycieczek mało, i mało dla mnie atrakcyjne np. Warszawa-Młody był tyle razy po kilka dni, więc akurat nie byliśmy zainteresowani.
Kino lub teatr raz na semestr, generalnie w porównaniu do przedszkola do którego chodził 4a lata to masakra, przedszkolko super, masa zajęć, blisko pracy, więc wyskakiwałam na wszystkie uroczystości, nianię miałam w bloku obok, rewelka

A ciocie cudne, opiekuńcze, podkarmiały mojego niejadka jak trzeba było, pilnowały aby głodny nie chodził, ale nie zmuszały jak czegoś nie lubił, nie mógł bo alergia, superowe babeczki

Boże jak się zryczałyśmy na koniec przedszkola, ja prężnie działałam w RR, nawet czasem brałam urlop i jako dodatkowy opiekun na wycieczkę z nimi jechałam. Ech łza mi się w oku kręci. Wczoraj przejeżdżałam z Młodym, wracając od ortodonty, blisko przedszkola i aż Młody westchnął jakie to były cudowne lata...
Zajęcia płatne ale było sporo, tylko rytmika z RR była.Chodził dodatkowo na korekcyjną, logopedię, hip/hop, angielski, teatralne a w ostatnim roku zebrała się grupa na kreatywną gimnastykę umysłu.
Ale o szkole ma być...
Jakoś w przeddzień wakacji nie chce mi się narzekać ale nie jestem ogólnie zadowolona.
U nas do tej pory była składka na wyprawkę, i dobrze, mieli jednakowo, i tak jest lans z plecakami, piórnikami itd.
Buty z podeszwą no marking na wf, buty na zmianę do szkoły, strój na wf nie był do tej pory restrykcyjnie przestrzegany, nosił białe koszulki, ale też ecru, małym nadrukiem na białej,różne spodenki, strój do szkoły-całkowita dowolność.
Zapisy na obiady/świetlicę na początku września.
Zajęcia dodatkowe, 2 szkoły językowe, do jednej chodził 2 lata, SKS-chodzi obecnie, piłka nożna-chodził, teatralne były w tamtym roku to chodził,w tym roku dodatkowa matematyka niby dla zdolniejszych, też chodził, ale nie jest to jego pasja.
Na basen 2 lata jeździł ze szkoły raz w tygodniu, w 3ej klasie zabrano, bo 4 klasy pierwsze i dla nich pierwszeństwo, szlag mnie trafił, bo wcześniej do 5ej klasy mogli jeździć za dość marne pieniądze, do tego zawieźli, przywieźli busem, a teraz wozimy prywatnie no bo doskonalić trzeba.
Na początku roku też składka na uroczystości szkolne,kwiaty dla nauczycieli, 50zł chyba było.
Na ksero też ale ile nie pamiętam.
Podręczniki kupowałam, z 350zł-400zł kosztowały, Elementarz XXI wieku miał
Acha no i ma szkołę 200m od domu

To niewątpliwy atut tej szkoły
