lmyszka pisze:ja bym oszalała



Marta pisze:Filipek (prawie 18mcy) ostatnio je sporo:
Bian pisze:Można się przyzwyczaić
chociaż nie ukrywam, że jak mam Laurze podać śniadanie to się nadal nieco trzęsę
czyli zazwyczaj to co na kanapce, parówka, jajecznica, serek itp.
Bardzo mi zależało, żeby się nauczył wołać o jedzenie, bo przy mojej mamie to wręcz niemożliwe. Jakby mogła, to by kolanem dobijała... Efekt? Zjada wszystko, co mu smakuje. SAM. Czasem poprosi, żeby mu towarzyszyć. I skończyły się płacze, szlochy, marudzenie. Nie chcesz? Ok, to nie ma. Następny przystanek obiad/kolacja. Raz pokozaczył, to po nocach płakał z głodu. Taka ze mnie niedobra matka.
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013Bian pisze:zajrzałam do dzienniczka Hani i tam pisałam, że mając cztery miesiące zjadała po 120 ml pięć razy na dobę, także też wychodziło 600 ml.
kasieńka 85 pisze:Poza tym wydaje mi się, że dziecko tak jak każdy człowiek ma raz większy raz mniejszy apetyt.




Po prostu stoi przy nodze i krzyczy :niam niam! 

. A w śniadaniówkach dzieci mają chipsy i czekoladę. Ile ja się natlumaczyłam... Rozmowa jest bardzo ważna.
Nie muszę mówić, jak bardzo mnie to wszystko cieszy. Może troszkę w tym też i mojej zasługi, w każdym razie staram się jak mogę wyrabiać u niego zdrowe nawyki żywieniowe.Blue pisze:U nas podobnie,bo przy całym założeniu i chęciach zdrowego odżywiania,skłamałabym pisząc,że moje panny nie jedzą słodyczy;)Umiar,rozsądek i można dawkować;)Czy my nie mamy gdzies wątku o słodyczach?

Wow, ale takiej gęstej? Mój mały na noc dostaje 240 ml mleka + łyżka kaszki. Wiem, że patrząc na jego wymiary to trudno w to uwierzyć, ale on nie należy do żarłoczków, je zdecydowanie mniej niż Wojtek w jego wieku (choć mleko uwielbia, pije co najmniej 750 ml na dobę, to chyba dużo?).Kurczak pisze: 240 ml kaszki
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości