mikołajkowa pisze:czy przed rekrutacją przedszkola mają jakieś dni otwarte?
Jedno jest pewneo, dzieciom na pewno nie dzieje się krzywda
w tym roku doszło kilka pań, zwłaszcza do młodszych grup, wiec się nie wypowiem, ale wydają się sympatyczne
(co prawda nie jest opiekunką, a pomoca, ale jest naprawdę mega)
szaraczarownica pisze:W sumie gdyby był od marca, to informacje już powinny być.

ola pisze:W ogóle da się sprawdzić ile do poszczególnych przedszkoli mają miejsc?
I to mi się podoba. Nie ma przymusu. W naszym są dwie grupy maluchów, jedna śpi, druga nie. Z racji wieku Gabrysia jest w tej pierwszej grupie.Justinaa pisze:dzieci w najmłodszych grupach nie leżakują, w ogóle nie ma takiej zasady
Ostatnio słyszałam, że 01.04.AgaGrusiecka pisze:Ale w szkole dyrekcja mówiła, że jest jedno wielkie zamieszanie. Nie wiadomo kiedy ruszy rekrutacja do szkół
wydaje mi się że dość późno w tym roku.MamaŻaby pisze:18.04. (do 10.05.) rusza rekrutacja do łódzkich przedszkoli.
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013


agunia pisze:O ktorym przedszkolu myslisz?

MamaŻaby pisze:A nienawidzę tego przedszkola
gohnia pisze:O kurka... a czemu aż tak? Chłopaki tam chodzą i raczej nie mam zastrzeżeń

MamaŻaby pisze:Wiem że wychodzę na totalną malkontentkę ale wiem że są publiczne placówki przyjazne rodzicom i dzieciom i mam prawo oczekiwać lepszego a nie wyrównywania wszystkich pod linijkę zgodnie z oczekiwaniami Dyrektorek.
szaraczarownica pisze:dlaczego chcesz tam puścić córkę? Moja noga by tam nie postała po tym, co napisałaś.

agunia pisze:niestety rodzice nie byli zadowoleni a i dzieci podobno nie chcialy chodzic.

Mam nadziejęagunia pisze:MamaŻaby ja uwazam ze w tym roki bedzie duzo miejsc bo duzo dzieci odchodzi do szkoly,w zeszlym roku z koleji duzo zostawalo w przedszkolu w zerowkach
Kolejne przedszkole też na Ziemowita, nadal spory kawałek od nas (pieszo nie pójdziemy), też bez ogródka... Dołuje mnie ten temat rekrutacji. Niestety żadne z przedszkoli nie organizuje drzwi otwartych.
.
Ja właśnie ubolewam, że mój syn prawie nie ma nic zadawane.. I nie chodzi mi o to żeby godzinami spędzał nad lekcjami, bo dosyć się wysiedzi w szkole, ale o wyrobienie pewnego nawyku - umiejętności zorganizowania tak czasu po szkole aby był on i na zabawę, i na pracę (naukę). Na razie nie widzę mojego dziecka w czwartej, piątej klasie jak dojdą nowe przedmioty, nauczyciele. Już dziś wiem, że będzie ciężko i nie dlatego, że jest niemądry, tylko dlatego że nie ma budowanych podstaw organizacji pracy i będzie musiał się tego nauczyć później.
. Syn jest w 2 klasie i też poszedł jako 6 - latek, no i na razie jest najlepszy w klasie, więc radzi sobie w chwili obecnej bardzo dobrze choć "bez nauki". A to że będzie ciężko mu się zmobilizować do systematyczności, która nie da się ukryć w późniejszych latach będzie coraz bardziej pożądana, to wiem bo go znam i widzę to dziś chociażby po nauce tabliczki mnożenia ... radzi sobie z nią dobrze bo szybko dodaje, ale wystarczyłoby że posiedziałby przez 3-4 dni po 15 minut "wkuwając działania" i temat by ogarnął na całe życie, ale on już teraz nie jest przyzwyczajony do tego żeby właśnie się uczyć
do tego jak ma już coś zadane to o tym zazwyczaj zapomina, i moim zdaniem jest to kwestia właśnie tego, że nie jest do tego przyzwyczajony.
.
Na 5 wolnych miejsc mają 5 dzieci z wielodzietnych rodzin i 1 samotnie wychowującego rodzica
W czym moje dziecko jest gorsze od takiego z rodziny z 3 dzieci?

Tak że ten, niektórym ciągle mało
Rozumiem Cię doskonale i ściskam 
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości