





podobnie jak Kari. Na tym oddziale byłam również z przedwczesnym porodem zagrażającym w 31 tc. W obydwu przypadkach trafiłam na dr. Annę Laskowską. Pierwsze spotkanie było ogromnie przykre i przytłaczające, nie będę teraz przytaczać konkretnych sytuacji. Podejście było bardzo nieczułe i niezrozumiałe. Niemniej jednak zdecydowałam rodzić się w tym szpitalu, ponieważ wiedziałam że w poród przedwczesny (rodziłam w 35/36 tc.) może wiązać się z powikłaniami. Na szczęście wszyscy pozostali lekarze których spotkałam w szpitalu oraz położne byli bardzo mili i pełni empatii. Pani dr. Wlazłowicz przeprowadzająca cc - mam bardzo miłe wspomnienia... Kubuś miał przeprowadzone wszystkie niezbędne badania i byłam pewna że jest pod bardzo dobra opieką. Pomimo kilku sytuacji z którymi wiążą się nieprzyjemne wspomnienia, jestem bardzo zadowolona z wyboru szpitala. Cóż, czasem jest tak że nie wszystko wypada 100% dobrze.kari pisze:leżałam na oddziale Perinatologii i Ginekologii

klaudynka pisze:trafiłam na dr. Annę Laskowską. Pierwsze spotkanie było ogromnie przykre i przytłaczające


klaudynka pisze:Dodam jeszcze że w 15 tc. trafiłam na Oddział Ginekologii, Rozrodczości i Terapii Płodu. O lekarzach i położnych pracujących na tym oddziale nie mogę powiedzieć jakiegokolwiek złego słowa. Dr. Szaflik - profesjonalny i baaardzo miły jest kierownikiem tego oddziału.
Emi pisze: klaudynka pisze:trafiłam na dr. Annę Laskowską. Pierwsze spotkanie było ogromnie przykre i przytłaczające
oj co ja się nasłuchałam o tej kobiecie przez pacjentki
Audiolka pisze: Jedynym minusem było to, ze gdy leżałam pod KTG to leżałam i leżałam i leżałam...
klaudynka pisze:Pomimo kilku sytuacji z którymi wiążą się nieprzyjemne wspomnienia, jestem bardzo zadowolona z wyboru szpitala. Cóż, czasem jest tak że nie wszystko wypada 100% dobrze.
(byłam sama na sali)tulipan87 pisze:Ja również rodziłam na Perinatologii w ICZMP. Mogę śmiało polecić ten oddział, pomocne położne, mili lekarze

rajeczka pisze:Moze dlatego znalazlam lekarza prowadzacego moja ciaze, ktory tam pracowal:)
rajeczka pisze:Gorzej bylo z zejsciem z lozka, ale takie sa uroki niskiego wzrostu
Ja na wzrost nie narzekam, a też miałam spore problemu żeby zejść.tulipan87 pisze:Papis, Kaczmarek czy Jarczewski?
dr.Papis i dr.Pięta cięli mnieTo pewnie na innym oddziale leżałyśmy... (nie pamiętam na którym piętrze byłam).Mał pisze:ważenie dziecka ... nigdy na oczach matki....
Mał pisze: Nauczona doswiadczeniem pytam o torbiel, którą mi usunieto podczas zabiegu - kiedy będzie wynik histo itp. na co doktor że co za torbiel sobie wymyśliłam, przeciez nic takiego nie mialo miejsca.....
Dokładnie.......Deco-Ania pisze:Kurcze - jeden szpital, kilka oddziałów - a każdy to zupełnie inny świat.
Mał pisze:Nie, panie sobie nie życzyły obecności podczas kąpania i innych zabiegów.
Dziecko dostało uczulenia na kosmetyki szpitalne - zapytałam czy moge dac moje kosmetyki do kapieli - znów mur
dziecko musiało byc jak muchomor dla zasady
martula_87 pisze:Mał pisze: Nauczona doswiadczeniem pytam o torbiel, którą mi usunieto podczas zabiegu - kiedy będzie wynik histo itp. na co doktor że co za torbiel sobie wymyśliłam, przeciez nic takiego nie mialo miejsca.....
To ja się znów dowiedziałam z wypisu że usuneli mi torbiel bo dostałam wyniki histo nikt nie raczył mnie poinformowac o tym fakcie wcześniej.
A jaki to było oddział?????Dokładnie.......Deco-Ania pisze:Kurcze - jeden szpital, kilka oddziałów - a każdy to zupełnie inny świat.
martula_87 pisze:ordynatorem jest prof Wilczyński
Nie pamiętam nazwisk, ale miałam szczęście do wspaniałego lekarza i lekarki oraz super położnych podczas porodu. Niestety dalej było coraz gorzej, bo generalnie to moim stanem interesowano się tylko przed obchodem, a ja mdlałam próbując chodzić do dziecka (na tym oddziale dzieci są oddzielnie). Za to jak się poszło do pokoju pielęgniarek to zawsze były miłe i pomocne. Co do położnych od dzieci to pół na pół - są dwie absolutnie wspaniałe z sercem i powołaniem, jest tez taka jedna zołza, która drze się na dzieci i wyzywa je kiedy mają czelność ulać na jej odzież...
Pamiętam, że ta odległość wydawała mi się taaaaka ogromna kiedy ledwo łaziłam, a już przy wyjściu widziałam, że tak naprawdę jest dość blisko. Z drugiej strony dzieckiem zajmują się położne, więc teoretycznie można się wyspać i odpocząć przed chaosem, który nastanie w domu.
. Niestety na prywatny szpital nas nie stać. Dodatkowym plusem jest to, że do CZMP mamy rzut beretem, baaaardzo blisko. W trakcie ciąży leżałam na III oddziale perinatologii i nie mogę narzekać. Wszystko da się przeżyć. W sumie teraz tak pisze, ale zobaczymy po porodzie
...
też bardzo sympatyczne.
uważam to za duży sukces
partner nawet nie zdążył dojechać, szkoda....elinka3 pisze:Trafiłam na świetną położną panią Basię S. (nie pamiętam nazwiska) - blondynka z grzywką - ale niezmiernie ciepła, cierpliwa, pomocna, kochana, starała się mnie przeprowadzić przez poród łagodnie

elinka3 pisze:Basię S. (nie pamiętam nazwiska) - blondynka z grzywką

a wiesz jak mi brakowało takiego komunikatu (nie wszyscy na raz i na krótko) skierowanego do "hurtowych" odwiedzających?klarysa pisze:A jak u mnie w sali do pani przychodziły całe wycieczki rodziny, koleżanek czy znajomych z pracy i siedzieli tak całe dnie, do późnych godzin, to nikt nic nie mówi
Hekate pisze:trafiamy na inny personel z różnym podejściem.
W czasie porodu była ze mną, podczas cc stała przy mnie i relacjonowała, a i po porodzie była bardzo pomocna. Bardzo sympatyczna i ciepła kobieta.Ja nie rozważałam w ogóle III i od razu poprosiłam o skierowanie na II.alamakota pisze:Mam dylemat który oddział wybrać II czy III...

Wróć do Szpitale, lekarze i położne
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości