). W każdym razie myślę, że trzeba szukać tego typu wypoczynku kameralnego, żeby nie było "miliona" grup i dużej rozpiętości wiekowej kolonistów. No i fajnie jak nasze dziecko jedzie z jakimś kolegą, przyjacielem.
,tyle że ja ciągle mam obawy.Takie emocjonalne.Czy nie będzie tęsknić,czy jeśli ktoś sprawi jej jakąś przykrość (jeśli sprawi) to czy będzie miała się komu wyżalić,no milion obaw.Do tego jest to wyjazd na bite 2 tygodnie.No ściska mnie w żołądku,mimo że czuję,że będzie tam się dobrze bawić.Sama forma tych kolonii jest fajna,dzieci są b.dużo na powietrzu.Wyjazdy są co roku i dzieci oraz rodzice są zadowoleni,jest też trochę pierwszaków.No tylko te moje obawy o jej emocjonalną stronę,to wrażliwe dziecko.No i nadal żałuję,że czy kolonie czy półkolonie to obie córy się nie załapią,więc z tyłu głowy mam myśli o wysłaniu ich do rodziny (dość atrakcyjne miejscowości) lub wysłaniu ich z kimś (chrzestni lub dziadkowie),wtedy korzystają obie.Propozycje są,tylko trzeba podjąć decyzje jakieś:)A tu terminy gonią.Nie mam pojęcia na co się zdecydujemy,czekam na rozwój wypadków:)Przez skórę czuję,że się nie odważę na puszczenie jej w tym roku i ustalimy coś wspólnie z rodziną dla obu dziewczynek jednocześnie.Mimo to,moje pytanie jest nadal aktualne-czy ktoś wysyłał lub wysyła dziecko na kolonie lub obóz?



ale to trochę też chodzi o usamodzielnienie sie, żeby właśnie babcia nie biegała dookoła, żeby dotarło że sam musi dbać o to, żeby np. Ubrać się odpowiednio do pogody bo inaczej zmoknie/zmarznie, że jak jest na coś wyznaczony czas to trzeba to zrobić - bo np. Nikt nie będzie czekał z obiadem na Antosia kiedy ma do wydania 100 innych porcji... itp.Blue pisze:będzie wyjazd z dziadkami i chrzestnymi teź)
caixa pisze:Mnie też jest łatwiej bo od zerówki mała wyjeżdża na pięciodniowe Zielone szkoły
.na taki wlasnie jedzie Antoś (chociaz zuchem nie jest).Blue pisze:zuchowy obóz odpada
chyba takcaixa pisze:z perspektywy czasu widzę że większy problem jest z rodzicami.






Ogólnie harcerstwo. Także jak moje dzieci będą chciały też iść tą drogą, to będę mega szczęśliwa. Na takich wyjazdach można się duuużo nauczyć i na pewno lepiej uczą samodzielności od jakichś wyjazdów szkolnych.



No jaq też nie. Ale im bliżej wyjazdy (już niecałe dwa tygodnie) to coraz bardziej mi się wydaje, że będę tęsknić bardziej niż myślałam.caixa pisze:Ja póki co nie myślę/ nie martwię się.
Blue pisze:Czy ktoś już puścił dziecko pod namioty? Bo zanim Starsza pojedzie na kolonie,to ma po drodze obóz zuchowy-tym razem jako survival pod namiotami.Chyba nie muszę pisać jakie uczucia mi towarzyszą po Suszku.
ja już zarezerwowalam miejsce w gromadzie dla Łukasza i mam nadzieję, że też mu się zuchy spodobają. Wojtek byl i teraz też jedzie pod namioty więc nie ma mowy o jakiejkolwiek elektronice. Bo i po co właściwie?Blue pisze:na obozach zuchowych dzieci minimalnie korzystają z elektroniki

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości