Rok temu w Borysewie mniejszy spokojnie dawał radę bez, no ale tu jest znacznie większy obszar. I można ominąć kolejkę 
Rok temu w Borysewie mniejszy spokojnie dawał radę bez, no ale tu jest znacznie większy obszar. I można ominąć kolejkę 
w sensie że w Borysewie można z wózkiem bez kolejki?ava pisze:I można ominąć kolejkę
jest co robić
zaczęliśmy od Rogowa - zaurolandii, gdyż był to dzień dziecka a mamy w domu mega fana dinozaurow. Uczucia mam szczerze mieszane. Wejście 87zl w cenie niby wszystkie rozrywki ale park mega nie dopracowany, z ogromnym niewykorzystanym potencjałem. Położony tuż przy pięknym jeziorze, w trakcie rozbudowy, w niektórych miejscach dopiero robiona kostka na ścieżkach, braki w personelu, braki w sprzęcie- np z pośród sześciu aut na akumulatorki działało jedno bo pani nie miała kiedy reszty załadować. Byliśmy z mężem wkurzeni ale nie chcieliśmy psuć nastroju młodemu. Niby ze wszystkich atrakcji skorzystał ale takie to wszystko było nie dorobione.najfajnieksza była Jazda quadem z tata ale za ta rozrywkę trzeba było dopłacić. Pozatym w cenie jeszcze dmuchańce, płace zabaw, park linowy, łódeczki.Odwiedziliśmy sporo parków rozrywki w Polsce i ten nas mega zawiódł. Z reszta wokół dużo osób narzekało bo naprawdę było dużo ludzi a park był na to kompletnie nie przygotowany. Jako ze pogoda dopisała i byliśmy zmęczeni łazeniem i zachciało nam się płazy to pojechaliśmy do Żnina - polecam!!!! Piękne jezioro, piękna zadbam czysta plaża miejska z czystymi toaletami z placem zabaw, przebieralnia, lodami.bardzo nam się podobało. Potem nocleg w Gnieźnie które polecam, choc mało życia w tym mieście. Wogole to porównujac np z kazimierzem nad Wisła to mam wrażenie ze tutaj wogole nie potrafią wykorzystać turystycznie swoich atutów. Np z rana w niedziele chcieliśmy zwiedzić podziemia katedry, wejść na taras widokowy - wszsytko nie czynne. Obejrzeliśmy tylko drzwi gnieźnieńskie i ogólnie katedrę. Ale miasteczko jest przyjemne. Potem pojechaliśmy do Wenecji - muzeum kolei polecam a tuż obok ruiny zamku. Plan był by koleją jechać do Biskupina ale za mało mieliśmy czasu. Wiec do Biskupina podjechaliśmy, przeszliśmy osadę - na młodym największe wrażenie wzbudziły skory zwierząt wszedzie leżące w chatach
poprostu był w szoku bo wcześniej takiego czegoś ze zwierząt nie widział. Po obiedzie w Biskupinie Mieliśmy zwiedzić jeszcze kruszwice ale było już tak gorąco i młody błagał o plaze wiec wróciliśmy do Żnina
było super. A tam tłumy bo odbywał się jakiś festyn z okazji dnia dziecka. My nie korzystaliśmy za to jako jedyni się obalaliśmy a młody szalał w wodzie
Polecam wszystkim te okolice bo jest co zobaczyć i gdzie odpocząć.Podczas tegorocznego urlopu trafił nam się jeden taki dzieńBlue pisze:Pochmurne dni wykorzystujemy na wycieczki
Nie mówię o zdobywaniu dłuższych szlaków


A 2013 
A 2013 

A 2013 
, ale Heli się podobało, byliśmy tam ponad 2h, na plus jest tez to, ze maja tam mała gastronomię i można zjeść całkiem smaczne gofry
my byliśmy w połowie czerwca w Karpaczu, wiec chociażby ze względu na moj brzuch tez wędrówki górskie sobie odpuściliśmy
, ale skusiliśmy się na wjazd na Kopę a stamtąd piechota jakieś 2km Drogą Śląska do schroniska. Kolejka jest nowa (były krzesełka, są kanapy - wiem, to nie gondola, ale Hela siedziała grzecznie i się nie bała), na minus niestety cena (nasza trójka w obie strony o ile dobrze pamietam ok 140zl). Natomiast później spacer w stronę schroniska, i te widoki dookoła zdecydowanie warte tej ceny. My zawsze byliśmy górskimi piechurami, wiec jazda kolejka trochę mnie boli
, no ale w tej chwili wejść byśmy się dali rady, a tak chociaż mieliśmy możliwość podziwiania tych cudnych widoków, także polecam
. 
jest w trakcie gruntownej przebudowy, i niestety wyglądało na to, ze sporo im jeszcze zostało do zrobienia.
W Afrykarium byliśmy 2 razy, zaraz po wejściu i potem przed 17. Wtedy można trafić na takie pustki
Zdjęcia nie oddają tego jak to wszystko wygląda na żywo, jak jest dopracowane w każdym szczególe. Są różne scenki, nierzadko humorystyczne
). W tym samym budynku, ale wejście z boku jest tez całoroczna wystawa zwierząt egzotycznych - co prawda jest to miejsce podobnie kontrowersyjne jak papugarnia (we Wrocku tuż przy Rynku na ul. Ruskiej), ale jednak cieszy się popularnością. W ramach tej wystawy opiekunowie podają zwierzęta (gekony, jaszczurki, węże, pająki, jeża) do potrzymania na ręce czy na kolanach.
) jednak zazwyczaj wszędzie jeździmy autem, wiec jak raz na jakiś czas jedziemy z Hela autobusem albo tramwajem to potem przeżywa przez kolejny tydzień jak było super 
podobno minusem jest to, ze w wiele miejsc (nie tylko strefa relaksu i sauny jak zazwyczaj) nie można wejść z dziećmi - nawet nastoletnimi, co przy wyjeździe rodzinnym może być trochę problematyczne. Na pewno na plus wydaje się jedzenie (zazwyczaj w takich miejscach jest niestety bardzo drogo i bardzo kiepsko). Myśle, ze mając taka konkurencje termy w Uniejowie lekko opustoszeją 




Myślę, że jeśli będziemy gdzieś w okolicy to zajrzymy do tego miejsca.Blue pisze:.zamek templariuszy Drahim
Urodziłam się na Pomorzu Zachodnim i mieszkałam tam pierwsze 15 lat swojego życia. Ruiny zamku przez wiele lat były zaniedbane, nic tam się nie działo. Ostatnio byliśmy 2 lub 3 lata temu i bardzo nam się podobało.
można tam tydzień posiedzieć
i dzieci szczęsliweagunia pisze:Czy była któras z Was w Magicznych Ogrodach? Koło Kazimierza Dolnego?
agunia pisze:Byliście z noclegiem czy obróciliście w jeden dzien?
Teraz muszę to przemyśleć, może jednak ta Farma Iluzji
Myślałam o noclegu w Kazimierzu Dolnym, stamtąd to całkiem blisko, a nigdy tam nie byliśmy.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości