Piersiowe kontra butelkowe

Rozszerzanie diety, alergie, nietolerancje. Zdrowe odżywianie

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: martula_87 » 03 sty 2013, 20:44

A ja dodam że ma wśród swoich znajomych mamę która przez to że chciała uzależnic dziecko od siebie karmiąc je tylko piersią chodź już były przesłanki od dłuższego czasu że musi albo rozszerzyc dietę albo podac mm bo jej córeczka nie przybywała na wadze przez 2 miesiące Mała marniała w oczach wylądaowała na terapi u psychologa.Nie słuchała nikogo matki, męża lekarzy bo uważała że tylko to sprawia że Mała jest z nią blisko i że jej potrzebuje. MM do dziś jej nie podaje bo boi się że dziecko może się zatruc.Wiem żę bardzo ciężko idzie też im rozszerzanie diety bo ona nadal nie bardzo pozwala cokolwiek jej dac bo ciągle daje jej pierś roczne dziecko non stop na piersi także uważam że wszytko jest dobre ale w granicach rozsądku.No i nie ukrywajmy że karmiąc dziecko do 3,4 czy 7 roku życia robimy coś dobrego dla dziecka bo to już raczej dobre nie jest.
klarysa pisze:Jak ktoś pisze (gdziekolwiek, nie tylko tu), w jaki sposób karmił, to od razu dodaje długaśne wyjaśnienie dlaczego. Jakby bał się ataków i z góry się tłumaczył. I dlatego butelkowa nie powie Ci: "karm piersią, mnie się nie udało, ale może tobie się uda" tylko "moje dziecko od początku było na butli i żyje". Tak samo w drugą stronę: te co karmiły piersią, nawet jeśli nie przepadały za tym, to powiedzą: "karmienie naturalne jest najlepsze, przemęcz się, ja tak zrobiłam".

Gdybym nie karmiła bo np bałabym się że moje piersi będą źle wyglądały to też bym to napisała.
I ja też jeżeli kiedyś urodzę drugie dziecko jak będzie tylko taka możliwosc będe próbowac karmic piersią ale jak się nie uda to wiem że napewno nie będę się tak czuła jak po tym jako się okazało że Dominika karmic nie mogę cieszę się że spotkałam takie położne w spzitalu które podniosły mnioe na duchu bo inaczej pewnie byłoby mi ciężko.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: PrezentDesign » 03 sty 2013, 21:11

misia-misia pisze:
klarysa pisze:
misia-misia pisze:Ja bym sobie tylko życzyła, żeby tzw. "dobrzy" ludzie uszanowali każdą decyzję młodej matki w tym właśnie karmienia. Żeby tak samo ważna była cesarka jak i sn żeby takim samym uznaniem cieszyło się karmienie mm jak piersią.
I tego wszystkim życzę!

I tak jest! Poród, karmienie - to tylko chwila w porównaniu z resztą życia.


Owszem, to tylko chwila. Tym bardziej presja karmienia jest silna. Stąd te całe baby bluesy. Każda młoda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej. I każdy jej krok jest oceniany. A jeżeli robisz inaczej niż oczekuje tego otoczenie - jesteś gorsza, źle robisz, dziecko ucierpi.

Ja np słyszałam, że dziecko stroniące od ludzi to wynik bliskości matki z dzieckiem podczas karmienia piersią.
Wyjaśniam. Karmienie piersią = bliskość matki z dzieckiem = dziecko bardziej zżyte z matką = tylko mama się liczy a inni są beee = matka spędza więcej czasu z dzieckiem (czytaj dziecko wisi na cycku). Ot, taka teoria ;;)

No i co wy na to?
Wyszło na to, że moje dziecko lgnie do ludzi, bo jest karmione mm z butelki, bo ja nie daję tego ciepła i bliskości.
Czyli... moje dziecko jest biedne :lol: Maja nie jest ze mną zżyta.

Przyznam... większej bzdury nie słyszałam.

To ciekawe co to z moją córą będzie skoro je naturualnie ale mama dużo pracuje, i to z tatą spędza większą część dnia... hmmm... to będzie odludkiem czy nie? ;;)
Ale... jeszcze gorszą bzdurę kiedyś słyszałam, a mianowicie że przy karmieniu naturalnym podawane dzieciom szczepionki słabiej działają, bo przeciwciała z mleka matki je neutralizują. Niezłe co? =))

Wiecie po to tak właściwie mamy swoją intuicję, i to wg niej postępujmy, a nie za radą mamy, teściowej, sąsiadki, pani na przystanku, czy jakiegokolwiek podręcznika...
Przy pierwszym dziecku niestety też było mi przykro słysząc opinie innych o mojej jedzeniowej "porażce", ale przy drugim już jestem mądrzejsza i jakiekolwiek opinie innych, nie tylko na temat karmienia ale ogólnie, mam głęboko w d... ;;) Mimo iż np moja własna mama ciągle namawiała mnie do butli (ja byłam butelkowym dzieckiem)...
A najlepsze jest to, że tak na prawdę zdanie na ten temat same możemy zmienić jeszcze nie raz ::)
Przy drugim dziecku to w ogóle na większym luzie się do wszystkiego podchodzi ;;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
PrezentDesign
Firma
 
Posty: 54
Rejestracja: 02 sty 2013, 14:28
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: Karmienie piersią

Postautor: Misiak » 20 mar 2013, 13:23

Posty przeniesione z Karmienie piersią.

Malwina, a miało by być od początku butelkowe, nawet gdybyś miała pokarm? Twoje mleko to najlepsza rzecz jaką możesz dać swojemu dziecku, czemu miałabyś z tego rezygnować jeśli miałabyś pełno mleka... podczas gdy tyle kobiet walczy o każdą kroplę pokarmu gdy ma problemy z laktacją... Argument wygody do mnie nie przemawia, żyjemy w czasach gdy odciągnięcie pokarmu to kwestia kilku chwil z laktatorem, nawet przed telewizorem w chwili wytchnienia... poza tym wygoda kosztem tego, co jest najlepsze dla dziecka... Osobiście nie rozumiem jak można chociaż nie spróbować, dlatego cieszę się, że się przełamujesz. Żadne mm nie jest tak dobre jak mleko matki, więc uważam, że nie warto oddawać takiej ważnej rzeczy walkoverem. (piszę tu o sytuacji, gdy kobieta ma pokarm).
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4203
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: klarysa » 20 mar 2013, 13:36

Pierwsze dziecko karmiłam piersią prawie 11 miesięcy. Odstawiłam, bo jadła często w nocy, co mnie męczyło, a jak odstawiłam nocne karmienia, to od razu odstawiłam wszystko. Drugie miałam karmić trochę krócej, ale dziecko ma zalecenie, żeby było karmione naturalnie jak najdłużej.

Kiedyś nie przypuszczałam, że będę karmić piersią. Myślałam, że to obrzydliwe i przestarzałe. Nie rozumiałam moich koleżanek, które tak karmiły. Takie wykształcone i światowe ;), a nie wiedzą, co to sztuczne mleko. ;) Ale za namową ich i męża, postanowiłam, że przynajmniej spróbuję i zobaczę, co to jest. I jak pierwszy raz przystawiłam dziecko do piersi, a ono chwyciło ją odruchowo i zaczęło jeść, to poczułam coś niesamowitego. To był taki instynkt, natura, siła! I pomimo wszystkich książkowych problemów, starałam się robić wszystko, żeby wytrwać te 6 miesięcy. No a potem były wakacje, więc gdzie bym miała biegać z butelką po górach i po plaży. ;)
Awatar użytkownika
klarysa
SuperMama
 
Posty: 899
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:35
Has thanked: 21 times
Been thanked: 16 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: szaraczarownica » 20 mar 2013, 15:40

Misiak pisze:odciągnięcie pokarmu to kwestia kilku chwil z laktatorem, nawet przed telewizorem w chwili wytchnienia

Misiak, widzisz, a dla mnie odciąganie pokarmu było strasznie męczące. Totalna strata czasu, a jak już karmiłam ja Młodego, to najpierw jego 15 minut, potem odciąganie 15 minut i tak pół godziny poszło. Zanim go w nocy przewinęłam, czesto przebrałam, to godzina z głowy. Dlatego jak przestałam odciągać, to odetchnęłam z ulgą. Nienawidziłam tego pompowania :evil:

klarysa pisze:I jak pierwszy raz przystawiłam dziecko do piersi, a ono chwyciło ją odruchowo i zaczęło jeść, to poczułam coś niesamowitego

A my się ze Stasiem kompletnie nie mogliśmy zgrać. Mój syn nie wiedział jak złapać pierś, ja nie wiedziałam jaką mam przyjąć pozycję - jak na boku, to go prawie dusiłam piersią (miska G), jak na siedząco, to też nie wiedziałam jak przystawić.

Malwina, kurcze, a myślałam, że przetrzesz mi szlaki u dr. S., bo ja mam w planach przy drugim dziecku Bromergon ;) I domyślam się, że kiepsko to przyjmie ;)
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Patrycja11 » 20 mar 2013, 17:56

Misiak pisze:Osobiście nie rozumiem jak można chociaż nie spróbować
a ja rozumiem i nawet mam takie koleżanki które mają takie samo zdanie jak ja.
Np. jedna z moich koleżanek po prostu się tego brzydzi. Uważa, że karmienie piersią jest czymś obrzydliwym i nigdy swoim córkom (ma je dwie) piersi nie podała. Mleka też nie odciągała.
Pamiętam nawet, że w Madurowiczu musiała podpisać takie oświadczenie, że zdaje sobie sprawę z tego, że karmienie piersią jest najlepsze dla dziecka i że świadomie z tego rezygnuje.
Dla mnie paranoja.
Powinnam mieć możliwość decydowania samemu czy chce karmić cyckiem czy nie.
Moje piersi,moje dziecko, moja decyzja.

Więc nie każdy jest takiego zdania jak ty.
Jedni uważają karmienie piersią jako coś zupełnie naturalnego, inni uważają to za coś niewyobrażalnego.

Ja jak już wspominałam kiedyś, próbowałam. Może za szybko się poddałam, być może z perspektywy czasu troszkę tego żałuje, ale nie uważam że zrobiłam w ten sposób krzywdę swojemu dziecku. No bez przesady.

Każda z nas jest inna, każda ma inne zdanie.
Ale mam wrażenie, że ten nacisk na karmienie piersią, to poczucie winy które wzbudzają w nas położne/lekarze/ciocie/babcie "Że jak to? Dlaczego?" jest tak ogromne, że robi się paranoiczne.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: szaraczarownica » 20 mar 2013, 18:17

Patrycja11, Staś ma przecież 6 miesięcy, a dalej spotykam się z tym, że jak mówię, że jest na Bebilonie Pepti, to lekarz zadaje mi pytanie "dlaczego nie na piersi?". Szlag mnie trafia, ale jednocześnie pojawia się taka chęć wytłumaczenia się. Potem mam kaca moralnego z tego powodu, że jak to, jak ktoś śmie mnie oceniać, a ja na dodatek czuję się winna. Ostatnio tak się bojowo nastawiłam, że jak następny lekarz zada mi to pytanie, to pewnie do gardła mu skoczę :lol:

I z perspektywy czasu piszę z całą świadomością: żałuję, że spróbowałam, bo mogłabym niektórych dołków psychicznych uniknąć.
Dlatego przy drugim dziecku nie mam zamiaru nawet próbować.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: martula_87 » 20 mar 2013, 18:38

Patrycja11, zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
Trzeba uszanować decyzje kobiety bo nie każda jest gotowa na to by mieć non stop dziecko przy piersi a w chwilach wytchnienia odciągać mleko laktatorem.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: klarysa » 20 mar 2013, 18:41

Skoro karmienie piersią jest uznane za najwłaściwsze dla dziecka, to chyba nic dziwnego, że personel medyczny pyta o powody rezygnacji z niego. Dlaczego uważacie, że to od razu atak czy wzbudzanie poczucia winy? Wy świadomie z tego zrezygnowałyście, ale są kobiety, które po prostu nie mają zbytniej wiedzy o kp i jego zaletach dla dziecka, a lekarze mają obowiązek ich o tym poinformować. Może więc zamiast tłumaczyć się czy awanturować wystarczy poinformować krótko rozmówcę, że taka jest Wasza świadoma decyzja i nie chcecie o tym dyskutować.
Awatar użytkownika
klarysa
SuperMama
 
Posty: 899
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:35
Has thanked: 21 times
Been thanked: 16 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: szaraczarownica » 20 mar 2013, 18:48

klarysa, tu nie chodzi o samo pytanie. Karmisz/karmiłaś piersią, więc tego nie doświadczyłaś. Chodzi o ton, jakim jest zadawane. Wielkie oburzenie. Często jeszcze teatralnie zszokowana mina. Więc włącza się odruch obronny.
Mój ginekolog też cały czas mówił, że mam karmić piersią, ale jak usłyszał, że nie karmię, to spokojnie zapytał dlaczego, a potem stwierdził (równie spokojnie), że szkoda. Koniec tematu.
Można zachować takt i szacunek, a można od razu naskoczyć. Niestety ten drugi przypadek jest częściej spotykany.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Misiak » 20 mar 2013, 18:52

Patrycja11 pisze:Więc nie każdy jest takiego zdania jak ty.

Dlatego napisałam "osobiście". Napisałam co myślę.

I nie chodzi mi o sytuacje, gdy pokarmu nie ma lub trzeba walczyć, tylko o sytuacje, gdy pokarmu jest wystarczająco.
szaraczarownica, jak pokarmu jest dużo, to odciąganie trwa kilka chwil.

Patrycja11 pisze:nacisk na karmienie piersią, to poczucie winy które wzbudzają w nas położne/lekarze/ciocie/babcie "Że jak to? Dlaczego?" jest tak ogromne, że robi się paranoiczne.

Na mnie nikt nie naciskał, dla mnie to po prostu to takie... naturalne.
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4203
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: martula_87 » 20 mar 2013, 19:05

klarysa,
klarysa pisze:Wy świadomie z tego zrezygnowałyście,

Może i świadomie ale przez lekarzy którzy podali mi taki antybiotyk który był niebezpieczny dla mojego dziecka.
I faktem jest wiele razy usłyszałam że jak to przecież dziecko malutkie i powinnam karmic nawet tydzień temu to usłyszałam ale jak tłumaczę dlaczego nie karmię to tylko kiwają głową że racja innego wyjścia nie było.
Nawet położne po porodzie mnie pocieszały że dobrą decyzję podjełam bo nic wartościowego bym dziecku w pokarmie nie przekazała a wg pediatrów mogłabym mu poważnie zaszkodzic.Także nie w każdym przypadku mleko matki jest najlepsze.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: kasia_m85 » 20 mar 2013, 19:26

Misiak pisze:szaraczarownica, jak pokarmu jest dużo, to odciąganie trwa kilka chwil.

Oj nie,ja miałam dużo, ściągałam po 150 ml i więcej i siedziałam z laktatorem za każdym razem pół godziny (a laktator miałam najlepszy) i też było to dla mnie męczące. Bo wstawałam, przebierałam i karmiłam z 20 minut a spać kładłam się po godzinie bo musiałam odciągnąć. No ale póki miałam pokarm to odciągałam i karmiłam...
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kasia_m85
SuperMama
 
Posty: 778
Rejestracja: 03 gru 2012, 21:20
Has thanked: 12 times
Been thanked: 21 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 20 mar 2013, 19:33

Ja się bardzo nastawiam na karmienie piersią, bo choć
Misiak pisze:Na mnie nikt nie naciskał, dla mnie to po prostu to takie... naturalne.

Przygotowałam się, kupiłam laktator elektryczny i mam nadzieję, ze nam się uda, ale... załozyłam sobie, że jeśli będa problemy, jeśli coś będzie nie tak, to nie zamierzam robic nic na siłę... Nie chce mieć wyrzutów sumienia, bo przecież nie zrobie dziecku krzywdy jeśli karmienie piersią nam nie wyjdzie... Przed nikim też nie mam zamiaru się tlumaczyć, bo przecież to moje dziecko i chyba sama najlepiej będe wiedziała czy karmienie piersia obu nam służy czy też nie.

Zresztą na szkole rodzenia uzmysłowiono mi, ze po prostu czasem sa takie dzieci, których nijak nie da się przekonac do karmienie piersią. nie da się i już... są za słabe na to żeby dobrze ssać pierś, wtedy męczy się i mama i dziecko, lepiej więc pierś odstawić i albo pokarm odciągać albo od razu przejść na MM :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Misiak » 20 mar 2013, 19:48

kasia_m85, im dłużej karmisz tym bardziej sytuacja się zmienia, wiadomo że organizm musi się rozhulać. Na początku też u mnie szło różnie.
martula_87, nie ma co porównywać koniecznej rezygnacji z dobrowolną.

A jeszcze tak mi przyszło do głowy, że jak kogoś brzydzi karmienie piersią swojego dziecka, to ciekawe co myśli podczas zmiany pieluchy, wymiotów dziecka lub nie daj Boże fridowania nosa. ;;)

Moja córka tak kocha cyca, że autentycznie będzie mi żal gdy przyjdzie czas ją odstawić. Ten błogi wyraz twarzy.. oj będzie mi ciężko, ale odstawić ją planuję już nie na butlę tylko na niekapek.
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4203
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: szaraczarownica » 20 mar 2013, 19:51

Misiak pisze:A jeszcze tak mi przyszło do głowy, że jak kogoś brzydzi karmienie piersią swojego dziecka, to ciekawe co myśli podczas zmiany pieluchy, wymiotów dziecka lub nie daj Boże fridowania nosa

Nic. To są przecież zupełnie różne czynności.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Patrycja11 » 20 mar 2013, 19:52

szaraczarownica pisze:żałuję, że spróbowałam, bo mogłabym niektórych dołków psychicznych uniknąć.
ja że spróbowałam nie, ale żałuję że dałam się wpędzać w poczucie winy, że tego cycka mu nie daję. Że nie walczę.
Dopiero jak mną potrząsnęła siostra to się ogarnęłam i wystarczyło
klarysa pisze:wystarczy poinformować krótko rozmówcę, że taka jest Wasza świadoma decyzja i nie chcecie o tym dyskutować.

Ale kilkukrotnie widziałam tą zbulwersowaną minę, ze jestem beznadziejna, bo nie daję mojego mleka swojemu dziecku.
Dlatego, jeśli ktokolwiek mówi mi, że nie karmi, to nie pytam z wielkimi oczami"Dlaczegooooo ??" tylko mówię, że ja też nie karmiłam i to naprawdę (jak to było z tym naprawdę-na prawdę? :D) nie jest koniec świata.

Przykład z przed kilku dni: Piszę z koleżanką na FB, że ma takiego pięknego (2 tygodniowego) synka.
I pyta mnie ta koleżanka czy karmiłam/karmię piersią ?
Odpowiadam, że nie i nie karmiłam w ogóle.
Na co ona, że niestety mały odmówił cycka i ma w związku z tym okrutne wyrzuty sumienia, a dlaczego?
Bo położna, która przyszła nie uszanowała tego i o mało głowy dziecku nie urwała tak nim szarpała,żeby złapał pierś.
Teściowa kolejna mądrala, babcia to samo.
I dziewczyna zamiast cieszyć się , że ma spokojne dziecko na mm to stresuje się tym, że jest okropną i wyrodną matką bo nie dostaje cycka. Tak właśnie rozkręca się depresja poporodowa...
To chyba nie na tym ma polegać.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Patrycja11 » 20 mar 2013, 19:54

Misiak pisze:A jeszcze tak mi przyszło do głowy, że jak kogoś brzydzi karmienie piersią swojego dziecka, to ciekawe co myśli podczas zmiany pieluchy, wymiotów dziecka lub nie daj Boże fridowania nosa.
mam wrażenie że mylisz chyba pojęcia.
szaraczarownica pisze:To są przecież zupełnie różne czynności.


Misiak pisze:Moja córka tak kocha cyca

przepraszam Cię, ale okropnie to zabrzmiało :shock:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Frezja » 20 mar 2013, 19:55

Patrycja11 pisze:Np. jedna z moich koleżanek po prostu się tego brzydzi. Uważa, że karmienie piersią jest czymś obrzydliwym i nigdy swoim córkom (ma je dwie) piersi nie podała.

:shock:
ja uważam że jeśli jest możliwość karmienia to trzeba próbować,w końcu tak zostałyśmy stworzone by móc wykarmić dziecko własnym mlekiem,fizjologia ot to ;;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Frezja
SuperMama
 
Posty: 539
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:29
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 21 times
Been thanked: 3 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Malwina » 20 mar 2013, 19:56

Mnie do karmienia piersią przekonuje głównie skład mleka matki, który dopasowany jest indywidualnie dla dziecka i zmienia się.
Do tego ekonomia, bo moje mleko nie kosztuje 45 zł za puszkę :)

Nie doszukuję się póki co w karmieniu piersią wielkiej filozofii i magii.
Czas pokaże czy się uda czy nie. Pokarmu miałam sporo na początku, także myślę, że nie miałabym problemu z wykarmieniem Głoda :)
Jeżeli się nie uda, to trudno. Nic na siłę.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 20 mar 2013, 20:02

Malwina pisze:Jeżeli się nie uda, to trudno. Nic na siłę.


O to to własnie! To jest właśnie najbardziej rozsądne podejście! Dokładnie jestem tego samego zdania!
A poza tym dziewczyny, mam wrażenie, ze znowu atmosfera robi się gorąca, więc wyciszamy emocje dziewczęta, wyciszamy... :D
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Patrycja11 » 20 mar 2013, 20:03

Frezja pisze: :shock:

?
Frezja pisze:ja uważam że jeśli jest możliwość karmienia to trzeba próbować

Ty tak uważasz, ale jak podkreśliłam w moim poście nie każdy tak ma i należy uszanować zdanie innych.

Nikt takiej miny nie robi na to, że karmisz piersią, więc nikt nie powinien na tych którzy tego nie robią.
Tyle.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Misiak » 20 mar 2013, 20:05

Patrycja11, hehe a co w tym okropnego? ;) Nieważne zresztą, dla jednych okropnie brzmi miłość do cyca, dla innych to, że matka brzydzi się karmić piersią własne dziecko.

Co do tego, że są to "różne czynności"... no cóż, dla mnie te wymienione są "bardziej brzydzące" jak już to rozpatrujemy w ten sposób, no ale może dla kogoś jest inaczej...
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4203
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Patrycja11 » 20 mar 2013, 20:06

Fuente, czy to jutro ten dzień wyjazdu na porodówkę?
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Frezja » 20 mar 2013, 20:11

Patrycja11, po prostu dla mnie to niepojęte :roll: jak można się brzydzić,pierwszy raz się spotykam z takim stwierdzeniem...
Patrycja11 pisze:Ty tak uważasz, ale jak podkreśliłam w moim poście nie każdy tak ma i należy uszanować zdanie innych.

dlatego napisałam że ja tak uważam ;;) no i chyba o taką wymianę zdań chodzi w tej dyskusji :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
Frezja
SuperMama
 
Posty: 539
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:29
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 21 times
Been thanked: 3 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: martula_87 » 20 mar 2013, 20:12

Misiak pisze:kasia_m85, im dłużej karmisz tym bardziej sytuacja się zmienia,

Nie koniecznie znajoma którą poznałam w szpitalu i ma synka z tą samą wadą nóg przez ponad 5 miesięcy po odstawienu Młodego od piersi miała dostawiony laktator i tak w kółko dziecko, laktator, dziecko, laktator.Dziś jej synek ma prawie 11 miesięcy i już go nie karmi ze wzg na guza w piersi którego trzeba zdiagnozowac a proces karmienia to utrudnia to cały czas odciąga bo ma tyle pokarmu że piersi by jej eksplodowały i za nic nie może zatrzymac laktacji.A tabletka w jej przypadku w grę nie wchodzi bo ten nieszczęsny guz nie wiadomego pochodzenia.I już od dawna jest ciągl zdołowana bo jest niewolnica własnych piersi i powiedziała kategroycznie że jeżeli zdecyduje się na 2 dziecko to od razu weźmie tabletkę na zatrzymanie laktacji.
Fuente, oczywiście życzę Ci abyś Amelię mogła karmic ale bardzo mi się podoba Twoje podejście do sprawy.Szkoda że ja takiego nie miałam byłam pewna że będę karmic i w pewien sposób jak nie mogłam to był to dla mnie koniec świata całe szczęście tylko przez chwilę.Dziękuje tylko że położne dobrze się mną wtedy zaopiekowały i wytłumaczyły że zrobiłam dobrze.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 20 mar 2013, 20:13

Patrycja11, teoretycznie termin mam na piątek, ale naprawdę wierzę, że jutro się wszystko rozstrzygnie :D w jutrzejszym dniu pokładam wielkie nadzieje :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Patrycja11 » 20 mar 2013, 20:14

martula_87 pisze:bardzo mi się podoba Twoje podejście do sprawy.Szkoda że ja takiego nie miałam byłam pewna że będę karmic i w pewien sposób jak nie mogłam to był to dla mnie koniec świata całe szczęście tylko przez chwilę.
dokładnie tak było właśnie u mnie.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Patrycja11 » 20 mar 2013, 20:15

Fuente, moje ulubione pytanie: Boisz się?
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: martula_87 » 20 mar 2013, 20:15

Frezja pisze:, po prostu dla mnie to niepojęte jak można się brzydzić,
kupy własnego dziecka a niektórzy się brzydzą i nawet mają odruch wymiotny ;;)
Ile ludzi tyle opini.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Frezja » 20 mar 2013, 20:17

martula_87, ale nie porównuj kupy do karmienia piersią...
Obrazek
Awatar użytkownika
Frezja
SuperMama
 
Posty: 539
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:29
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 21 times
Been thanked: 3 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: martula_87 » 20 mar 2013, 20:19

A dlaczego jednych brzydzi karmienie piersią, innych wymiociny, innych kupa.Jeszcze raz podkreślę ile ludzi tyle opini.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Frezja » 20 mar 2013, 20:23

martula_87, że tak napiszę wprost >D kupa i wymiociny cuchną i to zapewne jest powodem obrzydzenia ;;) nie wiem co to ma wspólnego z karmieniem piersią :?:
Obrazek
Awatar użytkownika
Frezja
SuperMama
 
Posty: 539
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:29
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 21 times
Been thanked: 3 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 20 mar 2013, 20:24

Patrycja11, trochę na pewno, ale nie tyle o siebie co bardziej o Amelkę, ja sobie poradzę ze wszystkim... Ona jest najwazniejsza :)

Jak jestesmy w temacie karmienia piersią, to może któaś z was mi podpowie jak wygląda menu karmiącej mamy w pierwszych tygodniach. Może macie jakieś stronki internetiwe godne polecenia z treścią dotyczącą początkowego karmienia piersią?
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: szaraczarownica » 20 mar 2013, 20:24

Fuente, a ja Ci z calego serca życzę, żeby nastawienie do karmienia piersią pozostało takie samo po porodzie. Bo ja tuż przed też miałam nastawienie, że ostatecznie spróbuję, ale jak się nie uda, to to nie będzie koniec świata. A po porodzie tak mi zaszalały hormony, że nagle koniec świata się z tego zrobił.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Patrycja11 » 20 mar 2013, 20:26

Fuente, trzymam kciuki :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: martula_87 » 20 mar 2013, 20:27

A to ma wspólnego że każdego brzydzą rożne rzeczy i Ty się zdziwiłaś że ktoś się brzydzi karmienia piersią no przecież może.Tak jak niektórych np kupa, wymiociny czy np włosy innej osoby.I przecież to nie jest tak że brzydzimy się tylko cuchnących rzeczy ale najróżniejszych.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Malwina » 20 mar 2013, 20:34

Fuente, mi położna mówiła, że eliminujemy produkty dopiero wtedy, gdy zobaczymy, że dziecko źle reaguje.

Dzisiaj wpadłam na tą stronę:
http://mlekomamy.pl/index.php?page=dieta-mamy
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: Pepsi » 20 mar 2013, 20:40

Fuente pisze:Jak jestesmy w temacie karmienia piersią, to może któaś z was mi podpowie jak wygląda menu karmiącej mamy w pierwszych tygodniach. Może macie jakieś stronki internetiwe godne polecenia z treścią dotyczącą początkowego karmienia piersią?

może tutaj się troszkę temat rozjaśni ;;) viewtopic.php?f=29&t=124&p=891&hilit=dieta#p891
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4032
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: Frezja » 20 mar 2013, 20:41

Malwina, ja dokładnie to samo co jest napisane na stronce usłyszałam od położnej,od siebie mogę dodać aby zrezygnować też z kupnych wędlin na rzecz pieczonych mięs ::)
Obrazek
Awatar użytkownika
Frezja
SuperMama
 
Posty: 539
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:29
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 21 times
Been thanked: 3 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: Fuente » 20 mar 2013, 21:41

Malwina, dzięki wielkie, bardzo fajna stronka i w prosty przystępny sposób wyjasnione jak to wygląda :) Dzieki :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: Sybel » 03 kwie 2013, 15:46

Ja prawdę mówiąc mam gdzieś, kto jak karmi - jeśli dziecko jest szczęśliwe, mama jest szczęsliwa i wszyscy są zdrowi, to mogą karmić nawet z torebki foliowej. Byle wszystko było dobrze. Mnie do szału doprowadzały pytania - OD OBCYCH LUDZI - "karmi pani?". Odpowiadałam najpierw intensywnie się tłumacząc, że tak, ale dokarmiam, łolaboga itd. Potem się wściekłam i na każde takie pytanie odpowiadałam "Nie, dziecko czerpie energię ze słońca, prosze zobaczyć, jaki duży wyrósł". Normalnie w autobusie obca baba mnie o to pytała :| No heloł, to nie jest sprawa wagi państwowej, tylko prywatna kwestia na linii mama-dziecko. To troszkę tak, jakby obcy zapytał, czy sika się na siedząco, czy w przykucu, albo jaka pozycja w łóżku jest najbardziej popularna w waszym związku - nikomu nic do tego.
Przecież zdarza się, że mleko mamy bywa szodliwe, bo antybiotyk, albo, jak w moim przypadku, przeciwciała antytarczycowe.
Nie rozumiem, jak można brzydzić się karmienia piersią, ale moja siostra tak ma (nie ma dzieci, ale ma fioła na punkcie piersi, ma guzki i wręcz boi się ich dotykać, bo ma fioła, że znajdzie kolejne, ale bada się regularnie i np. dla niej USG jest straszną traumą, chyba jak badanie mózgu łyżeczką). Także rozumiem, z czego to moze wynikać. Z drugiej strony znam laskę, która brzydzi się swoich stóp.
Sybel
 

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: Fuente » 03 kwie 2013, 16:27

Amelka jest karmiona piersią. Obecnie tylko piersią, ale w pierwszych dniach była dokarmiana butelką i nie miałam z tym problemu. Miałam piersi w takim stanie, że nikomu nie życzę. Popekane, zakrwawione brodawki, potem strupki az wreszcie udalo nam się jakoś wyprowadzić piersi do takiego stanu że mogłysmy butelke odstawić, ku uciesze Amelki bo ona mało butelkowa jest ;) Butelka nie za bardzo jej służy z racji tego, że Mała ma bardzo dużą siłe ssania, więc z butelki po prostu za dużo zasysa i czasem nam sie krztusiła, przy piersi tego problemu nie ma.

Chciałam karmić Mała piersią życie zweryfikowało to inaczej, ale dla mnie tragedii nie było. Nie chciałam karmić jej płacząc i wijąc się z bólu bo przecież nie o to chodziło. Dostawiałam ją do piersi na chwilę a potem niestety końćzylo się na butelce. Teraz obie nauczylysmy się jak poprawnie karmic piersią, piersi tez juz się przyzwyczaiły więc obecnie karmię wyłącznie piersią i mam nadzieje, że tak zostanie. Gdyby jednak okazało sie w przyszłości, że będę musiała wprowadzić małej butelkę to tez nie będzie problemu.

Sama przez moją mamę karmiona byłam butelką od drugiego miesiąca zycia z przyczyn od niej niezależnych i żyję, mam sie dobrze :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: Pepsi » 03 kwie 2013, 19:56

Sybel pisze:"Nie, dziecko czerpie energię ze słońca, prosze zobaczyć, jaki duży wyrósł"

=)))) =))))
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4032
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: anka TO » 03 kwie 2013, 21:12

Ja mam porównanie, bo pierwszego synka karmiłam od pierwszego dnia butelką. Nie chciałam i już. W szpitalu nikt mi nie robił z tego powodu wymówek, nie czułam się gorsza, ani nie miałam wyrzutów sumienia, że krzywdzę dziecko. Po porodzie miałam taką anemię, że lekarz rodzinny aż się zdziwił, że mnie wypuścili do domu, a mleko w piersiach wcale się nie pojawiło.
Karmienie butelką było dla mnie wygodne, a tatuś był również zachwycony, że te chwile może spędzić z synkiem. Jak miałam ochotę to mogłam wyjść na miasto i się zabawić. A w zasadzie zadowolona mama to i szczęśliwe dziecko.

Olafa, drugiego robaczka, karmię piersią i od samego początku byłam zdeterminowana na karmienie piersią, tak więc w szpitalu położne miały kategoryczny zakaz podawania dziecku czegokolwiek przez butelkę.
Zdecydowałam się, bo miałam nadzieję, że dzięki temu drugie dziecko będzie zdrowsze. Ale chyba na zdrowie i alergie sposób karmienia nie ma za dużego wpływu.

Mogę stwierdzić, że przy jednym dziecku, karmienie piersią byłoby fajne, przynajmniej na początku. Dzięki temu więcej czasu spędza się przytulonym do dziecka (i to chyba właśnie jest ta więź, o której wszyscy "cyckownicy" tak mówią), człowiek się nie spieszy, można sobie poleniuchować z dzieckiem w łóżku.
Jak teściowa nas wkurza, bo ciągle nosi dziecko, można je zabrać, wyjść z pokoju pod pretekstem karmienia i nie wychodzić przez godzinę ;)

Jednak przy drugim dziecku, karmienie piersią jest trochę uciążliwe i czasochłonne.
Tymon się denerwuje, że tak długo to trwa, że nie mam dla niego czasu.
Najgorsze momenty, to takie gdy karmię Olafa, a Tymon kończy "posiedzenie króla" i woła żeby wytrzeć mu pupę.
Nigdy nie wiem, który ma poczekać ::(
Przeważnie obaj są wściekli. Przynajmniej jest po równo :lol:
No i Tymon jak zobaczył, że braciszek leży z mamą i tatą w łóżku podczas nocnego karmienia, zaczął do nas przyłazić w nocy i koniecznie chce spać z nami /:)

Chwile karmienia czy to piersią czy też butelką powinny być przyjemne, spokojne i relaksujące, a nie pełne stresu, niechęci czy wyrzutów sumienia.

Tak więc uważam, że szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko. :ymapplause:
Obrazek
*****************************************************************************************************************************************
Obrazek
anka TO
 
Posty: 80
Rejestracja: 18 lut 2013, 15:46
Has thanked: 0 time
Been thanked: 2 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: szaraczarownica » 08 kwie 2013, 20:17

Widziałam dzisiaj u niektórych dziewczyn na fb link do artykulu i z ciekawości zaczełam czytać http://dziecisawazne.pl/magda-karpienia ... yfikowanym
Ja nigdy nie negowałam tego, że mleko matki jest najlepsze. To po prostu ja NIE CHCĘ karmić piersią. Ale jeden fragment tego artykułu mnie wytrącił z równowagi:
"Powiem więcej – kiedy mama karmi tandem, czyli starszaka i malucha, jej organizm (poza okresem noworodkowym) dostosowuje mleko w zależności od potrzeb dzieci. Dla jednego tak, dla innego inaczej. Organizm mamy to precyzyjna fabryka, w której wytwarzana jest najdoskonalsza substancja."
Skąd to wiadomo? Przeprowadzono precyzyjne badania obojga dzieci, żeby sprawdzić, że tak, organizm większego potrzebuje już teraz natychmiast witaminę B, a organizm mniejszego jej nie potrzebuje? I co, organizm matki tak natychmiast produkuje mleko z tą włąśnie witaminą? Na jakiej podstawie tak można twierdzić. Poproszę o jakiś link do badań. A nie tak, bo tak.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: lmyszka » 01 wrz 2013, 15:33

Mam pytanie do mam, które przeszły z piersi na butelkę bardzo szybko. Jak wyglądała kwestia karmienia? Piersią karmi sie na żądanie, butelka nie. Czy dzieci, które wisiały na cycu non stop nagle przy butelce zaczęły jeść regularnie co te 3 h?
<3 Wiktor <3 14.06.2009
<3 Kacper <3 14.08.2013
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 11439
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 78 times
Been thanked: 108 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: Bian » 01 wrz 2013, 16:51

lmyszka moja Hanka miała 3 tygodnie jak z musu (moje leki na pokrzywkę) musiałam natychmiast przejść na mm. Szczerze mówiąc jadła sporo mniej jednorazowo niż przewidywały normy wypisane na pudełku, więc jadła mało, ale czasami co 2 godziny. Wydaje mi się, że to u nas zależało od jej niewielkiej wagi, żołądeczek ma pewno był mniejszy niż u dziecka z większą wagą urodzeniową.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: lmyszka » 01 wrz 2013, 16:55

Złamałam sie i po 2 h na cycu podałam mm. Efekt wypił 60 ml i dalej szukał piersi, dalej wisi i wkurza się, że nie leci z niej mleko :cry:
Ja już nie wiem sama co robić. Oczywiście po mleku sporo ulewał.
<3 Wiktor <3 14.06.2009
<3 Kacper <3 14.08.2013
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 11439
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 78 times
Been thanked: 108 times

Re: Piersiowe kontra butelkowe

Postautor: agnieszka19 » 01 wrz 2013, 16:57

a dlaczego tylko 60 ml mu dałaś?
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
agnieszka19
SuperMama
 
Posty: 4175
Rejestracja: 28 paź 2012, 23:10
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 13 times
Been thanked: 52 times

PoprzedniaNastępna

Wróć do Żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron