Karmienie piersią

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 26 sie 2013, 12:34

zbroziu, nie podawaj MM... Jak podasz mu MM, to następnym krokiem będzie odstawienie Malucha od piersi.

Malwina pisze:zbroziu, masz kryzys laktacyjny :)
Minie po 3 dniach :)


Dokładnie. No powiedzmy, że książkowo trwa to do 7 dni, ale naprawdę da się przeżyć. Dostawiaj teraz dziecko jak najczęściej do piersi, bo Maluch w ten sposób pobudza laktację i zapewnia sobie większą ilość pokarmu, na kolejne tygodnie życia, kiedy jego zapotrzebowanie na mleczko jest większe :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Malwina » 26 sie 2013, 12:55

Zgadzam się z Fuente.
Ja podałam mm dopiero wtedy, gdy mały wył z głodu tak, że aż się zanosił i nie chciał ssać piersi. Ale wystarczyło, żeby stopniowo odstawił pierś.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: zbroziu » 26 sie 2013, 14:57

muszę wziąć się w garść.

poczytałam troszkę o tym kryzysie laktacyjnym i rzeczywiście to może być to...

zaciskam zęby i postaram się go jakoś przetrwać

dzięki za rady
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3370
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 27 times
Been thanked: 37 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Malwina » 26 sie 2013, 15:43

zbroziu, trzymam kciuki, ale nie pocieszę cię - kryzysy pojawiają się co jakiś czas... My nie daliśmy rady przy 4 albo 5. :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 26 sie 2013, 17:13

Malwina pisze:zbroziu, trzymam kciuki, ale nie pocieszę cię - kryzysy pojawiają się co jakiś czas... My nie daliśmy rady przy 4 albo 5. :)


Ja również mocno zaciskam kciuki ;;)
Kryzysy pojawiają się faktycznie co jakiś czas, ale w pierwszych 3 miesiącach są najczęstsze, bo wtedy jest najwięcej skoków rozwojowych. To dlatego najwięcej kobiet odstawia dziecko od piersi w tym czasie. Po pierwszych trzech miesiącach jest lepiej... Ja mogę to potwierdzić, u nas od jakiś 2 miesięcy nie mamy kryzysów, a Amelka nie je już tak często. Powodzenia
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: sardynka » 27 sie 2013, 21:05

Wstawiam dość ciekawy wywiad dotyczący karmienia piersią
http://dziecisawazne.pl/magda-karpienia-rozmowa-o-mleku-mamy-i-mleku-modyfikowanym/?dest=menu

uważam, że warto przeczytać (bo kilku fajnych rzeczy można się dowiedzieć) chociaż to trochę skrajne zdanie i pomimo, że karmię piersią nadal (czyli już ponad 6 miesięcy) to nie do końca podzielam opinię tej pani 8-)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: zbroziu » 10 wrz 2013, 14:46

hej dziewczyny. Ja powoli mam dość karmienia. W piatek dostalam 39 stopni goraczki bo zrobiło mi się jakieś zapalenie piersi i jeszcze na dodatek tego wszystkiego mały poranił mi masakrycznie sutki jeden nawet mi krwawi ;/ ból masakryczny podczas karmienia. Znacie może dziewczyny jakąś maść na zagojenie tych sutków?
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3370
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 27 times
Been thanked: 37 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: niesia2708 » 10 wrz 2013, 15:06

zbroziu, Bepanthen. Nie trzeba zmywać do karmienia.
zbroziu pisze:W piatek dostalam 39 stopni goraczki bo zrobiło mi się jakieś zapalenie piersi

Współczuję. Sama przez to przechodziłam więc wiem jak się wtedy człowiek czuje :(
Karolcia 19.07.2013
Misia 10.09.2017
Awatar użytkownika
niesia2708
SuperMama
 
Posty: 9289
Rejestracja: 28 lis 2012, 17:38
Has thanked: 62 times
Been thanked: 121 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Misiak » 10 wrz 2013, 15:57

zbroziu, popieram, Bepanthen. Sama przez 3 pierwsze miesiące często gorączkowałam, ale zacisnęłam zęby i minęło.
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4203
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 10 wrz 2013, 17:32

zbroziu pisze: na dodatek tego wszystkiego mały poranił mi masakrycznie sutki jeden nawet mi krwawi ;/ ból masakryczny podczas karmienia.


Współczuję z całego serca. Dokładnie przez to samo przechodziłam na początku karmienia... Też miałam pokrwawione piersi, potem przy gojeniu porobiły się strupy i karmienie było drogą przez mękę... Dramat! Nawet wtedy wahałam się żeby sobie podarować karmienie piersią. Zresztą ja cały czas mówię, że dla mnie poród to pikuś, znacznie gorsze były właśnie początki karmienia, kiedy moje piersi zostały zmasakrowane... Karmiłam Amelkę i dosłownie ryczałam z bólu. Mnie wtedy pomogło stosowanie silikonowych nakładek na piersi i maść Musteli do brodawek. Stosowałam też bepanthen, ale mnie nie pomógł, natomiast Mustela wszystko ładnie wygoiła a do tego rzeczywiście działała kojąco na ból. Trzymaj się...
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: zbroziu » 10 wrz 2013, 18:07

Fuente pisze:
zbroziu pisze: na dodatek tego wszystkiego mały poranił mi masakrycznie sutki jeden nawet mi krwawi ;/ ból masakryczny podczas karmienia.


Mnie wtedy pomogło stosowanie silikonowych nakładek na piersi


ja od samego początku je stosuje, mały po prostu ma bardzo duży odruch ssania. Czasami mam wrażenie, że wyciąga mi sutka przez otwory w tej nakładce.
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3370
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 27 times
Been thanked: 37 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Marta » 10 wrz 2013, 20:13

zbroziu pisze:hej dziewczyny. Ja powoli mam dość karmienia. W piatek dostalam 39 stopni goraczki bo zrobiło mi się jakieś zapalenie piersi i jeszcze na dodatek tego wszystkiego mały poranił mi masakrycznie sutki jeden nawet mi krwawi ;/ ból masakryczny podczas karmienia. Znacie może dziewczyny jakąś maść na zagojenie tych sutków?

Polecam masc lansinoh, nie trzeba jej zmywac do karmienia, dziala blyskawicznie.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Marta
SuperMama
 
Posty: 3482
Rejestracja: 28 paź 2012, 14:34
Has thanked: 2 times
Been thanked: 56 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: klarysa » 10 wrz 2013, 20:50

zbroziu pisze:Znacie może dziewczyny jakąś maść na zagojenie tych sutków?

Bepanthen, albo na koniec karmienia zostawić/wycisnąć trochę mleka i posmarować tym sutek, a potem wietrzyć jak najwięcej.
Awatar użytkownika
klarysa
SuperMama
 
Posty: 899
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:35
Has thanked: 21 times
Been thanked: 16 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: zbroziu » 11 wrz 2013, 9:52

klarysa pisze:a potem wietrzyć jak najwięcej.


staram się, ale mały często łapie nieświadomie za goły sutek :/
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3370
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 27 times
Been thanked: 37 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: zbroziu » 27 wrz 2013, 19:24

dziewczyny powiedzcie proszę co może oznaczać mrowienie sutków. Zaznacze że to nie reakcja na zimno. Sprawdzałam ;)
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3370
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 27 times
Been thanked: 37 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Kurczak » 10 gru 2013, 18:55

Dziewczyny, czy karmiąc piersią można korzystać z sauny?
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: klarysa » 10 gru 2013, 19:14

Z tego co czytałam, można.
Awatar użytkownika
klarysa
SuperMama
 
Posty: 899
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:35
Has thanked: 21 times
Been thanked: 16 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: malaJu » 04 lut 2014, 21:31

Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Bian » 09 kwie 2014, 7:03

malaJu właśnie przeczytałam, nieźle. U nas wywołałoby to lawinę oburzenia i chyba nigdy by nie przeszło. Poza tym jak to sprawdzić? Kontrole mam, które zadeklarowały się jako karmiące piersią?

U mnie niestety laktacja coraz mniejsza, zaczęłam powoli odmrażać zapasy. No ale wiadomo, laktator to nie dziecko :/ Chciałam karmić moim mlekiem przynajmniej do końca kwietnia, ale wyjeżdżamy na święta do teściów i nie bardzo jak mam zabrać zapas mrożonek. Na myśl o podaniu mm i karmieniu mieszanym już się stresuję :? Z drugiej strony wiem, że ten moment zbliża się nieuchronnie.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Misiak » 09 kwie 2014, 8:06

Bian, Chyba mi umknęło ale jak zakończyły się próby przystawienia Matyldy? Gdyby użyć silikonowej nakładki to może by się nauczyła?
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4203
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Bian » 09 kwie 2014, 10:46

Misiak przystawianie do samej piersi - totalna porażka. Matylda w ogóle nie potrafiła załapać o co chodzi. Ja mam duże, ale płaskie brodawki i nie mogła do swojego małego pyszczka złapać całości. Nakładki były okey, ale Matysia jadła jednorazowo nawet do 40 minut, a po kolejnych 30 minutach wołała i tak butlę. Bardziej się chyba męczyła tym jedzeniem. No i niestety nie mogłam sobie przy Hance pozwolić, żeby całe dnie spędzać z Młodą przy cycu. Gdyby to było jedyne dziecko, to ok, ale z energiczną dwulatką w domu to nie do zrealizowania. No i nie ukrywajmy, że oba pobyty w szpitalu też zrobiły swoje. Także działam non stop laktatorem, obecnie już tylko ręcznym, bo Medela chyba już odmówiła posługi na amen. Teraz mam tydzień, żeby spróbować jeszcze rozbujać laktację przed wyjazdem, zobaczymy co z tego będzie.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Sybel » 09 kwie 2014, 11:23

U nas Młoda potrafi wisieć przy piersi nawet 3h, jak Młody w żłobku, a potem i tak dopija mm, przynajmniej 30 ml jeszcze wciąga. Do tego ma etapy "lewa pierś be, prawa fajna" lub na odwrót, BO TAK! W nocy trzymam przy piersi, a i tak dokarmiam mm, jak już nie daję rady dłuzej siedzieć, bo w sumie ile można nie spać. Bian, mm nie jest złe, tak samo karmienie mieszane, nie ma się co spinać. Jasne, że lepiej karmić swoim, bo i taniej i zdrowiej, ale jeśli się nie da, nie ma się co łamac. Wita też karmiłam mieszanie i wyrósł na szczęsliwego faceta, nawet mu dośc szybko przeszła zazdrośc o butle przy Zosi.
Od karmienia mnie strasznie kręgosłup boli, o ciągle jakoś źle się sadowię i siedzę zwinięta w tutkę. W sumie nie lubię karmić, Wit jadł delikatniej, a Zonia zasysa tak, ze mam wrażenie, że mi łopatkę wyssie z mlekiem. I gryzie, żuje, ciamka, przysypia, zaraz się budzi, marudzi, łapie pierś, odpluwa, łapie znowu, nagle się na nią rzuca, jak szalona. Plus spojrzenie niemowlaka, o którym mówię, ze wygląda, jakby miała totalny obłęd - oczy szeroko otwarte, buzia w ciup, łapki złożone na podołku i przebierające paluszkami, jakby miała powiedzieć "my preciousssss"....
Sybel
 

Re: Karmienie piersią

Postautor: Bian » 09 kwie 2014, 11:33

Sybel pisze:jakby miała powiedzieć "my preciousssss"....

Padłam =)))) =)))) =))))

Sybel pisze:Młoda potrafi wisieć przy piersi nawet 3h

O losie... nieźle. No ale na szczęście nie ma wtedy Wita, więc możesz tylko jej ten czas poświęcić.

Sybel pisze: Bian, mm nie jest złe, tak samo karmienie mieszane, nie ma się co spinać.

Kurcze, no właśnie niby to wiem, bo przecież Hanka też tak jadła i to wcześniej niż Matylda, ale jakoś trudno mi się przestawić. Bardziej emocje tu grają niż rozsądek :P A Młoda je ostatnio jak smok, dzisiaj w ciągu 1,5 godziny zjadła dwa razy po 90 ml :shock: Dlatego nie nadążam z produkcją. Gdyby nie zapasy, to już musiałabym ją dokarmiać mm.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: ppola » 09 kwie 2014, 11:51

Sybel pisze:Młoda potrafi wisieć przy piersi nawet 3h
położna mi mówiła kiedyś, że efektywnie dziecko je ok 40 minut, poza tym przysypia - wtedy należy budzić i albo je albo spi ;) albo się po prostu bawi i przytula :) Nie ma co się terroryzować małym ssakiem ;)
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
ppola
SuperMama
 
Posty: 4910
Rejestracja: 01 lis 2012, 9:30
Has thanked: 13 times
Been thanked: 125 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: ava » 09 kwie 2014, 11:58

Sybel pisze:Do tego ma etapy "lewa pierś be, prawa fajna" lub na odwrót, BO TAK!
Pamiętam, że w szkole rodzenia o tym mówili - podobno często to się zdarza, zazwyczaj matka myśli, że w jednej piersi ma za mało pokarmu, a u takich maleńkich dzieci nie o to chodzi - maluch po prostu woli odwracać głowę w jedną, określoną stronę. Zależy to od tego jak dziecko było ułożone w brzuchu. W takiej sytuacji można zmienić pozycję dziecka do karmienia, żeby napiło się z tej nielubianej piersi, np. tak
Obrazek
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: kasieńka 85 » 09 kwie 2014, 21:22

Nie myślałam, że zawitam do tego wątku ale życie potrafi zaskakiwać. Okazało się, że Gabrysia kocha ssanie piersi miłością bezgraniczną. Tyle, że obawiam się, że moje mleko nie zaspokaja jej zapotrzebowania. Na piersi potrafi wisieć nawet cztery godziny. Doradca laktacyjny radziła, żeby produkcję mleka wspomóc laktatorem. Radę wcieliłam w życie i efekt mnie poraził, bo okazało się, że z obu piersi udało się odciągnąć kilka kropel. Teraz pytanie. Może być tak, że elektryczny laktator nie daje rady wyciągnąć mleka? Gdy naciskam na brodawki zawsze coś z nich poleci. I gdy Gabrysia ssie słyszę jak połyka, ale może to być tylko ślina...Mamuśki, co sądzicie?
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 09 kwie 2014, 21:27

kasieńka 85, jaki masz laktator? Bo to chyba podstawa.
Laktatorem nigdy nie wyciągniesz tyle ile wyciągnie dziecko. Nie mniej ja proponowałabym przystawiać Gabrysię jak najczęściej, wdrożyć laktator oprócz tego, dużo pić (wiem, ze powtarzam to jak mantrę, ale ja wlewałam w siebie po 3 litry wody dziennie i laktacja się porządnie rozbujała).
Poza tym wydaje mi się że lada dzień powinien pojawic się nawał pokarmu wtedy nie powinno byc problemu z laktacją, chyba że nawał już się pojawił ale nadal jest tego pokarmu niewystarczająca ilość?
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: kasieńka 85 » 09 kwie 2014, 21:37

Fuente pisze:kasieńka 85, jaki masz laktator?
Mam laktator elektryczny tufi. Tyle, że mam wrażenie, że on nie ciągnie za dobrze, bo gdy Gabrysia ssie to aż boli a przy laktatorze nie ma takiego efektu.
Fuente pisze:Laktatorem nigdy nie wyciągniesz tyle ile wyciągnie dziecko. Nie mniej ja proponowałabym przystawiać Gabrysię jak najczęściej
To właśnie robię ;;) W szpitalu potrafiła ssać po kilka godzin, zmieniałam tylko piersi a jak ją odstawiałam to nadal szukała piersi i były nerwy.
Fuente pisze:dużo pić (wiem, ze powtarzam to jak mantrę, ale ja wlewałam w siebie po 3 litry wody dziennie i laktacja się porządnie rozbujała)
piję hektolitry płynów.
Fuente pisze:chyba że nawał już się pojawił ale nadal jest tego pokarmu niewystarczająca ilość?
nawału nie ma. i dlatego zastanawiam się czy jej wystarcza to, co mam.
Doradca radziła wspomagać się laktatorem, żeby rozbujać laktację. Tylko czy jest sens skoro mój laktator nie spełnia swojej funkcji.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 09 kwie 2014, 21:45

kasieńka 85, mnie na szkole rodzenia doradca laktacyjny powiedział, że jeśli laktator elektryczny to tylko firmy Medela, oczywiście najlepiej Swing, ale ja używałam MiniElectric i bardzo dobrze sie sprawował.

Może to być wina laktatora.

W kwestii laktacji, nawał pojawia sie zazwyczaj po 3-5 dniach od porodu. oczywiście jest to indywidualna sprawa każdej kobiety. Jeżeli widzisz, że Gabrysia jest płaczliwa i wygląda na to, że sie nie najada, ja bym chyba podała MM.
Amelka na poczatku też dostawała, dopóki laktacja u mnie nie ruszyła. No i rób to co robisz do tej pory, a jestem pewna, że lada moment pojawi sie nawał ;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Deco-Ania » 09 kwie 2014, 21:50

kasieńka 85 pisze:nawału nie ma
ja przy Julku nie miałam.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 10551
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 97 times
Been thanked: 194 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: kasieńka 85 » 09 kwie 2014, 21:51

Fuente pisze:Może to być wina laktatora.
Też mi się tak wydaje :mrgreen:
Fuente pisze:ja bym chyba podała MM.
w szpitalu trzy razy była dokarmiona i dzisiaj też jej dałam mm. Moja filozofia jest taka, że skoro chce i potrafi ssać to podaje pierś ale nic na siłę. Jak widzę, że jest głodna to daje mm. Zresztą Karolcia w zasadzie nie była karmiona piersią i nie widzę, żeby na tym ucierpiała ;;)
Fuente pisze:a jestem pewna, że lada moment pojawi sie nawał ;)
i oby Twoje słowa się sprawdziły :mrgreen:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 09 kwie 2014, 21:56

Deco-Ania pisze:ja przy Julku nie miałam


Deco-Ania, powiem Ci, że mnie zaskoczyłaś :O Jeszcze sie nie spotkałam, żeby sie nie pojawił, ale z drugiej strony u niektórych kobiet po porodzie w ogóle nie ma laktacji, więc z ta laktacją faktycznie różnie bywa ;)

Nie mniej kasieńka 85, życzę Ci żeby się pojawił ;) A jak nie, to żeby laktacja sie po prostu rozbujała ;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: malaJu » 09 kwie 2014, 22:05

kasieńka 85, Tufi to Ty mozesz wiesz co....Fuente, ja przy Leosiu też nie miałam nawału. Po prostu, jakoś było mleko powoli. Z Ulką miałam, a jakże. Do tej pory pamiętam ten ból.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 09 kwie 2014, 22:11

malaJu pisze:Do tej pory pamiętam ten ból.


Ja też... :O

malaJu pisze:kasieńka 85, Tufi to Ty mozesz wiesz co....

Jest jeden model, który się nadaje, ale reszta to faktycznie syf, przynajmniej wedlug doradcy laktacyjnego ;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: ava » 09 kwie 2014, 22:13

Fuente, ja podobnie jak Deco-Ania i malaJu też nie zaobserwowałam u siebie żadnego nawału. Pamiętam jak w szpitalu koleżanka z sali musiała często zmieniać wkładki laktacyjne, a u mnie dopiero 6 dnia pokarm poleciał sam, ale to była naprawdę odrobinka, dosłownie kilka kropel. Początki karmienia nie należały do łatwych, ale nie tylko nie miałam nawału, ominęły mnie też zastoje i zapalenia piersi (mam nadzieję, że nie zapeszyłam, przecież ciągle karmię :p ). Laktatora nigdy nie używałam. Kryzysy laktacyjne - coś tam kojarzę, ale nie było tragedii, trwały po ok. 2 dni.

kasieńka 85, mam nadzieję, że laktacja się rozbuja.
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Bian » 10 kwie 2014, 5:50

malaJu pisze:Tufi to Ty mozesz wiesz co....

Moja szwagierka miała i grzecznościowo korzystałam przy Hance jak pojechaliśmy w odwiedziny. Masakra :twisted:

Fuente pisze:jeśli laktator elektryczny to tylko firmy Medela

Mój chyba właśnie dokonał żywota, a ciągnął pięknie.

kasieńka 85 Gabrysia na pewno więcej z Ciebie wyciągnie niż laktator, tego nie da się ukryć. Z drugiej strony u mnie było tak, że Matylda ciągnęła równo przez 40 minut. Karmiłam przez kapturek, wiec widziałam, że zasysa mleko non stop, a mimo to męczyła się przy tym tak, że później i tak potrzebowała dopić z butli na spokojnie.

A wspomagasz się herbatkami lub kompotem/sokiem jabłkowym?
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Deco-Ania » 10 kwie 2014, 8:27

Fuente pisze:Deco-Ania, powiem Ci, że mnie zaskoczyłaś
Sama byłam zdziwiona, bo pamiętam przy antku. A później jeszcze zastój - bleeee
Na szczęście tym razem bardzo łagodnie weszłam w laktację.
Przedwczoraj na przykład - jak Julek miał dzień na niejedzenie, poprzedzony dwudniowym obżarstwem - było trudniej niż po porodzie.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 10551
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 97 times
Been thanked: 194 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: kasieńka 85 » 10 kwie 2014, 8:36

malaJu pisze:kasieńka 85, Tufi to Ty mozesz wiesz co....
Takie właśnie było moje pierwsze wrażenie ;;) Póki co będę dostawiać Gabrysię jak najczęściej i zobaczmy co z tego wyjdzie. Piersi mam cięższe jak nie karmię, więc coś tam w nich się zbiera chyba. Jak będę widziała, że Gabrysia jest głodna dostanie butlę.
Bian, wczoraj miałam zamiar pić bawarkę ale wyczytaliśmy, że jej właściwości laktacyjne są przereklamowane. Póki co głównie wodę piję, ale włączę kompot. ;;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Kurczak » 10 kwie 2014, 9:51

Ja też nie miałam nawału chyba. Nie pamiętam, żeby była jakaś powódź mleka.
kasieńka85, mam na zbyciu ręczny laktator aventu, gdybyś chciała. U mnie nie był potrzebny do rozbuchania laktacji, ale świetnie sprawdzał się, jak chciałam gdzieś wyjść.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: agunia » 10 kwie 2014, 10:50

Ja też żadnych nawałów nie miałam,nigdy w życiu nie musiałam użyć wkładki laktacyjnej.W ogóle karmienie piersią to była dla mnie męczarnia i zdecydowanie najgorszy element macierzyństwa,dlatego już teraz jestem chora na samą myśl o ponownym karmieniu.Zastanawiam się czy w ogóle się tego podejmę.Uważacie,że wyrządzę tym wielką szkodę maleństwu?
agunia
SuperMama
 
Posty: 5121
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 15 times
Been thanked: 93 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Fuente » 10 kwie 2014, 10:54

agunia, nie wyrzadzisz. Ja uwazam, ze szczesliwa mama to szczesliwe dziecko. Jeśli Ty sie z tym nie czujesz komfortowo, to po co sie męczyć? Dziecko wyczuje Twoje niezadowolenie ;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: ola » 10 kwie 2014, 11:01

Ja jeszcze drogę z karmieniem mam przed sobą, ale czym bliżej tym bardzo się stresuję czy dam radę karmić. Oby cc nie zahamowało zbytnio laktacji.
A co do picia wody to musi być niegazowana czy może być gazowana czy to bez znaczenia?
Hanna 27.05.2014 - 2920g, 51 cm
Franciszek 19.02.2021 - 3020g 50cm
ola
SuperMama
 
Posty: 3376
Rejestracja: 10 lis 2012, 14:41
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: agunia » 10 kwie 2014, 11:04

W razie co to będę ten fakt musiała zgłosić od razu po porodzie w szpitalu,prawda?żeby dostać leki na zahamowanie laktacji.Ciekawe czy trzeba się mocno tłumaczyć ze swojej decyzji?Bo ja to taka kurde jestem,że się przejmuję wszystkim co kto dookoła mówi
agunia
SuperMama
 
Posty: 5121
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 15 times
Been thanked: 93 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: martula_87 » 10 kwie 2014, 11:24

agunia, jeżeli zdecydujesz że nie chcesz karmić to musisz zgłosić po porodzie najlepiej na pierwszym obchodzie. Oczywiście zależy na kogo trafisz ja musiałam się tłumaczyć ale lekarz stwierdził że to moja decyzja i oni musza ją uszanować natomiast koleżanka z sali poprosiła o tabletkę dobę przede mną bez żadnego gadania dostała Bromergon.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: kasieńka 85 » 10 kwie 2014, 11:32

agunia pisze:Uważacie,że wyrządzę tym wielką szkodę maleństwu?
Karolcia w zasadzie wcale nie była karmiona piersią-nie miałam pokarmu. W czwartej dobie życia przedarła nam się całą noc, my rwaliśmy sobie włosy z głowy, bo nie wiedzieliśmy co jest tego przyczyną (bo wcześniej dwie godziny ciągnęła piersi, w których jak się okazało nic nie było). Od tego momentu była na butelce a piersi sobie ot tak ssała. Nie zauważyłam żadnych różnic między nią a dziećmi na piersi. Nie choruje więcej niż one. Rozwija się prawidłowo. Jedno jest pewne. Jakbym miała non stop stresować się czy nie jest głodna, czy dobrze przybiera na wadze to z pewnością macierzyństwo byłoby dla mnie udręką. a tak ja byłam spokojna a ona zdrowa. Zresztą z jakiegoś powodu opracowano mleko sztuczne i nie jest ono złem wcielonym.
Co do zgłaszania, że nie chce się karmić to nie wiem jak to wygląda. w Koperniku z dokarmianiem Karolci było różnie, zależało jaka położna była na zmianie. Ona mi płakała, bo była głodna, nie umiała się zassać, mi nikt nie pokazał jak ją przystawić a zdarzyło się, że przyszła jakaś młoda siksa i powiedziała, że mam coś zrobić, bo dziecko nie może ciągle płakać. Natomiast w Rydygierze położne same pytały czy jest konieczność dokarmienia. Niczego nie narzucały. Mi to bardzo odpowiadało.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: Deco-Ania » 10 kwie 2014, 12:24

agunia pisze:Uważacie,że wyrządzę tym wielką szkodę maleństwu?
Chociaż ja z tych co karmić lubią, to uważam, ze nie. W końcu po coś to mm wynaleziono.

agunia pisze:leki na zahamowanie laktacji
nawet nie wiedziałam, że takie są.

ola pisze:A co do picia wody to musi być niegazowana czy może być gazowana czy to bez znaczenia?
Moim zdaniem zdecydowanie niegazowana.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 10551
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 97 times
Been thanked: 194 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: momo » 10 kwie 2014, 13:05

agunia, moja koleżanka ma dwóch synów - jeden był karmiony piersią, drugi nawet jej nie powąchał i jak się pojawia temat, to zawsze powtarza, że kompletnie nie widzi różnicy w ich rozwoju, na dodatek ten karmiony mm rzadziej jej choruje... Rodziła w Madurowiczu, dostała leki bez żadnego gadania i było po sprawie. Nawet opowiadała o automatach z butelkami z mlekiem i smoczkami stojących na korytarzu - nie wiem na ile to aktualne, bo chłopiec ma już 3 lata.

Dziewczyny mają rację, szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko, więc zgadzam się, że nic na siłę :)
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
momo
 
Posty: 64
Rejestracja: 24 paź 2013, 15:35
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: Karmienie piersią

Postautor: Misiak » 10 kwie 2014, 15:53

ola, uważam, że problem z karmieniem piersią po cc to też przereklamowane hasło. Znam tyle kobiet po cc które żadnego problemu z karmieniem po cesarce nie miały- w tym też i ja. A przecież przystawiłam Polę ponad dobę po cc, kakonka tak samo.

Co do podjęcia decyzji o niekarmieniu jeszcze przed porodem już się kiedyś wypowiadałam- uważam, że dobrze jest zawsze spróbować, a przejść na mm jeśli nie idzie... ale każda mama robi jak chce a ja po prostu jestem mega zwolenniczką karmienia piersią- jak już pewnie część zdążyła zauważyć.
Każde karmienie może być inne, jeśli przy pierwszymy dziecku to była męczarnia to nie znaczy, że przy drugum tak będzie... przykładem jest np Malwina i powyżej kasieńka 85, która pierwszej córki nie karmiła a drugą karmi bo wtedy nie miała pokarmu a teraz ma. Więc osobiście uważam, że warto spróbować.:) Ale nic na siłę.

Bian- ja podziwiam że walczyłaś o pokarm i nadal to chcesz robić mimo że to kupa czasu z laktatorem a później pakowaniem, mrożeniem, rozmrażaniem, myciem laktatora... przy dwójce dzieci i psie- ode mnie wielkie wow!:)
5.12.2012 Polunia <3
7.07.2023 Rodzina <3
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 4203
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 68 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: kasieńka 85 » 10 kwie 2014, 16:14

Misiak pisze:Każde karmienie może być inne, jeśli przy pierwszymy dziecku to była męczarnia to nie znaczy, że przy drugum tak będzie... przykładem jest np Malwina i powyżej kasieńka 85, która pierwszej córki nie karmiła a drugą karmi bo wtedy nie miała pokarmu a teraz ma.
Nie ukrywam, że mnie karmienie piersią męczyło i w dalszym ciągu męczy psychicznie. Non stop martwię się czy mała się najada, poza tym czy moja dieta nie wpływa na jej samopoczucie. Dla przykładu, jem jabłka, bo doradca mówiła, żeby jeść normalnie (poza śmieciowym jedzeniem i wzdymającymi)ale zastanawiam się czy nie zaszkodzi to Gabrysi. Nie chciałabym jednak zmarnować tego, że Gabrysi od samego początku podpasowała pierś. Ile wytrwam? Nie wiem. Póki co próbuję ;;)
agunia, czytając Twój dzienniczek podziwiałam Cię za zaparcie w karmieniu piersią. Na Twoim miejscu już dawno bym odpuściła. I rozumiem, że tym razem nie chcesz nawet podjąć próby ;;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Karmienie piersią

Postautor: ola » 10 kwie 2014, 16:17

Ok to będziecie mnie ratować, a ja zasypywać Was mnóstwem pytań za kilka tygodni :)
Tylko żeby starczyło mi cierpliwości :)
Hanna 27.05.2014 - 2920g, 51 cm
Franciszek 19.02.2021 - 3020g 50cm
ola
SuperMama
 
Posty: 3376
Rejestracja: 10 lis 2012, 14:41
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

PoprzedniaNastępna

Wróć do Początki Karmienia Piersią

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron