My szczepiliśmy 5w1 plus meningokoki i pneumokoki

Żadnych NOP nie było

A i widzę, e artykuł prof. Majewskiej wielkiej przeciwniczki szczepień. Artykuł krótki i nie podający dokładnych danych, kiedy dziecko szczepione, kiedy znarło.
Ja szczepiłam, do końca nie wierzę, w te wszystkie doniesienia o zgonach. Owszem NOP były, są i będą :/ Ale łatwo zwalić na szczepionkę, skoro nie znaleziono innej przyczyny śmierci, jeśli szczepimy w piątek i od razu (tego samego dnia) następuje zagrożenie życia to owszem to może być NOP, ale jak niektórzy piszą, że po miesiącu/dwóch. To jak można być pewnym. Mi pediatra powiedziała, że z NOP to tak jak z uczuleniem jak ma być to pojawi się bardzo szybko. Swoją drogą łatwo zrzucić winę na szczepionki, ale gdyby dziecko było nie szczepione toczy np. problemy neurologiczne się nie pojawiły. Tego się nie dowiemy, bo już po fakcie szczepienia. A może szczepienie to bodziec, który tylko uaktywnia wcześniej to co ma być. Jeśli ma być autyzm/padaczka itp to ma być. To nie zależy od szczepionki, to zmiany w mózgu. Byś może szczepionka tylko aktywuje wcześniej coś co ma się tak uaktywnić. Ale też na 100% nie wiemy czy to ona nie jest za to odpowiedzialna.
Autyzm ujawnia się w 24-30 miesiącu życia, a więc rok i ponad od planowego szczepienia. Oczywiście o badaniach tych się nie mówi, bo nie są kontrowersyjne. W UK jest duży problem z nieszczepieniem na MMR po opublikowaniu badań pana W. Z kilkudziesięciu zakażeń rocznie na odrę teraz notuje się kilka tysięcy. Oczywiście dochodzą powikłania włącznie ze śmiercią chorych. Odra wyeliminowana dzięki szczepionkom znowu powróciła i zbiera pokaźne żniwo śmierci wśród dzieci nie tylko w UK
Szczepienia mają służyć nie tylko jednostce, ale też społeczności, w której się żyje.
Szczepiąc dzieci po części chronimy siebie ( choć szczepionka nie daje 100% gwarancji, że dziecko nie zachoruje ). Im więcej nieszczepionych dzieci tym większe ryzyko zakażenia dorosłej osoby np. kobiety w ciąży różyczką

czy chociażby to, że nasza córka nie szczepiona - nie chorująca na choroby zakaźnie, akurat w ciąży zarazi się od dziecka nieszczepionego ( liczba dzieci nieszczepionych wzrasta i podejrzewam, że będzie podobnie jak w UK - coraz więcej zakażeń + nieszczepienie = coraz więcej zakażeń ... ) i będzie płacz.
Swego czasu czytałam bardzo dużo o szczepionkach i NOP. Ale starałam się czytać artykuły/prace naukowe z szerokim wachlarzem danych. Zarówno zwolennicy szczepień mają takie dokładne dane jak zwolennicy nieszczepienia.
A i jeszcze szczepionki są robione przez ludzi, a gdzie jest czynnik ludzki tam zawsze może pojawić się pomyła - przypadkowo zanieczyszczona szczepionka, czy zwykły błąd czy badaniu.